Chomik,policja,longpress

  • Autor wątku Autor wątku lola123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lola123

Użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
55
Witam!
Przechodzę do sedna. Policja na wniosek w/w firmy zarekwirowała mi komp. z którego ponad roku temu dokonałam zachomikowania od innego użytkownika skanów (pdf/ów w sumie nie pamiętam) książki do nauki języka obcego. Nieświadomie plik ten trafił do folderu który nie był zablokowany przed udostępnieniem i w ten sposob zostałam posądzona o naruszenie praw autorskich i nielegalne rozpowszechnianie. Zadzwonił do mnie prezes w/w firmy i zaproponował ugodę w wysokości ponad 2,5tys. Nie wiem co robić. Nie mam takich pieniędzy to raz, a dwa nie czuję się winna. Nie zrobiłam tego celowo, nie zamieściłam pliku sama tylko zachomikowałam go od innego użytkownika. może ktoś z Was słyszał o podobnym problemie i może coś poradzić. Bardzo bym prosiła...:(.
 
witaj!
prosze powiedz czy wczesniej mialas kontakt ze strony tej firmy? ponieważ w moim przypadku dostalam na maila w marcu wezwania do zaplaty z prosba o kontakt, ktora oczywiscie zignowrowalam. w pozniejszym terminie dostalam wiadomosc ze sprawa zostala skierowana do prokuratury i od tamtej pory cisza. dokaldnie tak jak opisujesz zachomikowalam od kogos z konta ksiazke do nauki jezyka i nie byl to chroniony folder.
 
Powiem szczerze, że nie mam pojęcia czy wysyłali do mnie coś wcześniej:/. Przy logowaniu do różnych forów, portali itd. używam e-maila mniej formalnego i zazwyczaj te różne wiadomości od chomika,facebooka itd. traktowałam jako mało ważne i bez otwierania wyrzucałam do kosza. Plik podobno zachomikowałam w lutym i podobno było z mojego konta bardzo dużo pobrań. Znaleźli mnie po adresie IP. Organy ścigania uspakajają że mają takich spraw na pęczki i żebym się nie przejmowała, a fakt jest taki, że komputer jest na policji a prezes firmy L. chce żebym jak najszybciej podjęła decyzje czy biorę ugodę za 2,5tys czy sprawa toczy się dalej i mogę zostać ukarana nawet kwotą ok. 10 tys:/. Nie jest mi do śmiechu. Znalazłam na innych forach opis sprawy dziewczyny której sprawa wyglądała podobnie jak u Ciebie tyle, że nie opisała jak się zakończyła ta sprawa.
 
Powiem Ci, ze nie spodziewalam sie ze dotrze to do takiego momentu. Prawdę mowiac przeszukalam wiele takich tematow w poszukiwaniu problemu i to co udalo mi sie ustalic, to fakt, iz kazdy kto dostal taka wiadomosc na maila ma dokaldnie taka sama ilosc pobran, co jest niemozliwe. Jakie maja dowody na to, że dokaldnie taka ilosc pobran byla? nie mogą Cie oskarżać o coś na co nie maja dowodów.A twierdze że tak jest. Powiedz jak wyglądał ten najazd policji, czy mieli nakaz? przeszukiwali Ci mieszkanie czy poprosili o komputer? i z jakiego miasta jestes?
 
Moim zdaniem na to wygląda, że wizyta Policji w ogóle nie ma nic wspólnego z Chomikiem (równie dobrze mogłaby być to inna strona) - to przez rozpowszechnianie plików objętych prawem autorskim autorka tematu ma problem.
 
witam!
opiszę również swoją sytuację.
15 września (sobota) około godz.. 17 przyszła do mnie policja. Dwóch funkcjonariuszy i od progu, że mam dać komputer, bo jestem wielkim przestępcą. Dodali, że albo oddam z dobrej woli albo mi zrobią sajgon z domu i go zabiorą siłą. Oddałam. Złożyłam zeznania. Spisali protokół przesłuchania i dali mi kwit, że zabrali kompa i wręczyli mi druczek z prokuratury w Cieszynie o to, że mam wydać komputer. Rozmawiałam z pewną osobą, która dokopała się w internecie, że to popularna próba wyłudzenia pieniędzy. Poszłam następnego dnia na posterunek i powiedziałam to policji. Spisali protokół. Dzisiaj, czyli 12 pażdziernika, praktycznie miesiąc po tamtym wydarzeniu zadzwonił telefon. Odebrałam. Rozmawiałam z jakąś Moniką czy Martą jakąśtam, która jest upoważniona przez pana prezesa do rozmowy na temat ugody. Stwierdziła, że rzekomo u niej był jakiś policjant ode mnie z miasta (zaznaczam, że do cieszyna mam około 600 km, może więcej, bo mieszkam na Podlasiu) z prośbą, że mają się uwijać bo mają też terminy. Okazało się, że mój komputer po miesiącu praktycznie dopiero dotarł do cieszyna i nawet nikt go nie dotyka palcem. A miałam powiedziane, że będzie poddany ekspertyzie. Ta babka co z nią rozmawiałam stwierdziła, że albo zapłacę 2360 zł w drodze ugody, którą mi wyślą mailem :o albo sprawa pokierwana zostanie do prokuratury i komputera nie dostanę aż do czasu kiedy cała sprawa zostanie zamknięta, czyli suma sumarum nawet i kilka lat. Ma zadzwonić w poniedziałek, a ja nie mam grosza przy duszy. Jestem samotną matką, mam tylko alimenty, nie pracuję. Z tym plikiem miałam tak samo jak sama założycielka wątku, z tym, że nikt na to nie patrzy! Nie rozumiem, przecież jest zapis, że można ściągnąc i nawet trzymać 24 godziny plik na dysku. Ale do rzeczy: poprosiłam znów tą samą osobę o pomoc a on znalazł ciekawe informacje: adres wydawnictwa i nr telefonu jaki mi się wyświetlił jest identyczny co rzekoma firma widykacyjna, która od jakiegoś dobrego czasu wyłudza pieniądze w imieniu rzekomego wydawnictwa.
I teraz pytanie: co robić? płacić? Nie płacić? Przeczytałam, że podpisanie takiej ugody to początek sprawy w sądzie. Nie płacić? I co wtedy? Może ktoś coś wie i mnie oświeci?
 
Ja też mam do Ciebie parę pytań.
kudlik_kk napisał:
Nie rozumiem, przecież jest zapis, że można ściągnąc i nawet trzymać 24 godziny plik na dysku.
A mógłbym prosić o podanie tego przepisu (bo mam podejrzenie graniczące z pewnością, że na naszym forum nikt go nie zna)?
Skoro uważasz, że nic złego nie zrobiłaś, a ktoś chce od Ciebie wyłudzić pieniądze, to dlaczego sprawa nie jest jeszcze zgłoszona policji?
 
To w takim razie jak rozumieć taki zapis?

Wszystkie pliki na stronie mojego "chomika" zostały umieszczone jedynie w celach promocyjnych. Pliki chronione prawem autorskim,można pobierać jedynie w celu posiadania kopii zapasowej legalnie nabytych produktów.Od momentu ściągnięcia na dysk,pliki należy usunąć w ciągu 24h. Wykorzystywanie i rozpowszechnianie ich w celach komercyjnych nie jest zgodne z prawem. Autor chomika nie ponosi żadnej odpowiedzialności za niezgodne z prawem wykorzystywaniem plików znajdujących się na tej stronie.


Poza tym trochę się wyjaśniło. Czy ktoś z Was może wie jak wygląda taka ekspertyza komputera? To jest sprawdzenie tylko pod kątem tego zdarzenia czy biorą pod lupę wszystko co mam na komputerze?
 
kudlik_kk napisał:
To w takim razie jak rozumieć taki zapis?
Jako stek bzdur nie mający nic wspólnego z obowiązującym prawem.

kudlik_kk napisał:
Czy ktoś z Was może wie jak wygląda taka ekspertyza komputera? To jest sprawdzenie tylko pod kątem tego zdarzenia czy biorą pod lupę wszystko co mam na komputerze?
Biorąc pod uwagę polskie realia (procent użytkowanego nielegalnego oprogramowania) spodziewałbym się co najmniej sprawdzenia całego oprogramowania znajdującego się na komputerze i zabezpieczonych nośnikach. Dodatkowo komputer może zostać sprawdzony pod kątem nielegalnego rozpowszechniania materiałów chronionych (np. pliki udostępniane przy pomocy programów p2p).
 
UU... Jak dziś rozmawiałam z prokuratorem, powiedział mi, że cała ekspertyza trwa 10 czy 15 minut. Więc taka ilość czasu na cały komputer?
 
Cześć! Jestem w takiej samej sytuacji tj. zapukała do mnie policja z nakazem prokuratora od Longpress i poprosili o laptopa wczesniej dostawalm listy z pogrożkami na maila z Najlepszej Windykacji ze mam zaplacic kase i podac im pesel itp...

Tak sie nad tym wszystkim zastanawiam czy przypadkiem nie podac wydawnictwa i tej NajlepszejWindykacji do prokuratury za:

- podzeganie do popelnienia przestepstwa (wysłanie wiadomości na Chomika z prosba o wyslanie ksiazki i obitenica wyslania czesci drugiej)

- dokonanie PROWOKACJI (ktora moze w Polsce robic tylko polica i to nie zawsze)

- proba wyludzenia i zastraszania - maile z pogrozkami

- nielegalnie gromadzenie i przetwarzanie danych osobowych (Pesel? IP ? heloł??? )

- naruszenie prawa do prywatnosci (Internet Privacy Act podpisany w 1995)

Co wy na to?
 
Bella_Bella napisał:
Cześć! Jestem w takiej samej sytuacji tj. zapukała do mnie policja z nakazem prokuratora od Longpress i poprosili o laptopa wczesniej dostawalm listy z pogrożkami na maila z Najlepszej Windykacji ze mam zaplacic kase i podac im pesel itp...

Tak sie nad tym wszystkim zastanawiam czy przypadkiem nie podac wydawnictwa i tej NajlepszejWindykacji do prokuratury za:

- podzeganie do popelnienia przestepstwa (wysłanie wiadomości na Chomika z prosba o wyslanie ksiazki i obitenica wyslania czesci drugiej)

- dokonanie PROWOKACJI (ktora moze w Polsce robic tylko polica i to nie zawsze)

- proba wyludzenia i zastraszania - maile z pogrozkami

- nielegalnie gromadzenie i przetwarzanie danych osobowych (Pesel? IP ? heloł??? )

- naruszenie prawa do prywatnosci (Internet Privacy Act podpisany w 1995)

Co wy na to?

Nawet nie wiesz jak marzę o chwili kiedy ktokolwiek się dobierze tym wyłudzaczom do tyłka! Ale jak u Ciebie było? Oddałaś kompa?
Ja myślałam o telewizji. Napewno byłby ogromny odzew!
 
Bella tylko filuj jak za miesiąc zadzwoni babsztyl z longpresu i będzie próbowała wyłudzić grube tysiące w drodze niby ugody. A po tygodniu jak się nie zgodzisz zadzwoni znowu i zjedzie z ceny o około tysiaka jak było u mnie. Teraz czekam na rozwój sytuacji. Mam przeczucie, że coś u mnie się ruszy, w końcu minęło ponad miesiąc...
 
To chore ze to tyle trwa... Potrzebuje laptopa m in do pracy

Jesli o mnie chodzi to na nic sie nie zgodze! Nie bede tu wypisywac moich innych argumentow bo pewnie sledza ten watek

Jak tylko bede miala mozliwosc zawiadomie prokurature o tym co wyczynija... to nic wkoncu nie kosztuje i mam nadzieje ze sad uzna ze to kolejny tylko bardziej zakamuflowany pobieraczek :)
 
A swoja droga to już się zastanawiam na takim samym biznesie jak to wydawnictwo:

1) Wydajesz książkę której nikt nigdy by nie kopił

(ile znasz osób które uczą się obecnie języka włoskiego?
ja na 2000 znajomych
znam 3 które znają włoski,
0 które się obecnie uczą,
0 które kiedykolwiek chcaiłyby lub robiły to za pomocą metody Callana czyli Diritto)

coś w stylu "1000 słówek w miesiąc metoda dla opornych"...

2) dajesz znajomemu aby wrzucił w internet - najlepiej w chomikuj.pl

3) ludzie pobierają, zachomikowuja, wiekszosc uznaje ze to lipa i nigdy by tego nie kupili ale na chomiku tą książkę maja

4) potem następny znajomy znajomy wchodzi na ich konta na chomiku i z każdego pobiera książkę 10000 razy :)

5) następnie piszemy pismo do każdego z właścicieli chomika żądając skromne 20 zl za ściągniecie razy 10000 sztuk

6)
- co trzeci zgodzi się odrazu bo się wystraszy
- co któremuś damy zniżkę na ugodę więc też wpłaci...
- resztę najbardziej opornych podamy do prokuratury - któżby się nie zgodził po wizycie Panów w niebiskich wdziankach i odebraniu ukochanego kompa?

7) i życie jest piękne prawda Longpress??
 
U mnie sprawa wygląda na dzień dzisiejszy tak, że wpłaciłam im te pieniądze no i czekam już jakieś 3 tygodnie i nie mam komputera. Dzwoniłam na policje i oni twierdzą że czekają na dokumenty od policji z Cieszyna.

Ja niestety zapłaciłam, ale tylko dlatego że był to komputer firmowy. 2,5 tys mam w plecy, ale jeśli będziecie pisać jakiś pozew zbiorowy to jestem za i chętnie się podepnę.
 
Bella_Bella napisał:
Nie bede tu wypisywac moich innych argumentow bo pewnie sledza ten watek
W takim razie nie zdziwię się, jak do obecnych zarzutów dojdzie jeszcze zarzut pomówień.

Bella_Bella napisał:
Jak tylko bede miala mozliwosc zawiadomie prokurature o tym co wyczynija... to nic wkoncu nie kosztuje i mam nadzieje ze sad uzna ze to kolejny tylko bardziej zakamuflowany pobieraczek :)
Ale o czym zamierzasz zawiadomić prokuraturę. Masz jakieś konkretne zarzuty? Bo na razie to możesz zawiadomić o tym, że nielegalnie rozpowszechniałaś utwory chronione prawem autorskim, a teraz ktoś żąda za to zadośćuczynienia, do czego ma pełne prawo.
 
@kudlik_kk @Bella_Bella

Przyjemnie się rozmawia, prawda?:)
Szkoda tylko, że większość to bzdury.

Może w końcu posłuchacie kilku osób, które od początku próbują się wtrącić w tę bezsensowną dyskusję. Jedynie wzajemnie się nakręcacie, zamiast zdobyć rzetelne informacje.
 
Powrót
Góra