Chory na serce w więzieniu

  • Autor wątku Autor wątku Czorna123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Czorna123

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2019
Odpowiedzi
3
Witam . Chciałabym prosić Państwa o pomoc. Mój narzeczony przebywa w więzieniu za przestępstwo popełnione w 2014 roku było to pobicie choć ja bym to nazwała bardziej przepychanka .sąd skazał go na 10 miesięcy pozbawienia wolności . W czasie trwania procesu u narzeczonego wykryto ciężka chorobę serca i nerek . Oczekuje na przeszczep serca . Narzeczony okazał skruchę , przeprosił poszkodowanego , wypłacił odszkodowanie . Poszkodowany w tej bójce nie ucierpiał fizycznie . Narzeczony w więzieniu nie ma opieki medycznej zamiast leków które zostały tak dobrane aby jedne nie szkodziły na inne choroby dostaje psychotropy na obniżenie ciśnienia , nie ma diety , badać , konsultacji , wizyt lekarskich. Walczyliśmy o dozór elektroniczny ale niestety nie został przyznany. Rowniez przerwa w każe nie została przyznana . Nie wiemy już co robić chłopak z dnia na dzień gorzej się czuje a ani sąd ani więzień nie rozumie albo nie chce zrozumieć. Wszystkie choroby były poparte dokumentacją medyczną . Czy naprawdę musi wydarzyć się tragedią żeby zrobili badania czy dali odpowiednie leki ? Serdecznie proszę o pomoc i z góry dziękuję.
 
Czorna123 napisał:
Narzeczony w więzieniu nie ma opieki medycznej zamiast leków które zostały tak dobrane aby jedne nie szkodziły na inne choroby dostaje psychotropy na obniżenie ciśnienia , nie ma diety , badać , konsultacji , wizyt lekarskich.

Jedno zdanie. Do analizy. Nie ma opieki medycznej, nie ma konsultacji, badań - to skąd te rzekome psychotropy?? Kto mu je zapisał? Nie przypadkiem lekarz podczas badań/konsultacji? I jakie psychotropy obniżają ciśnienie? Podaj nazwę.
 
Chory zgłaszał że coraz gorzej się czuje . Zabrali go do lekarza więziennego który posiada cała dokumentację medyczną. Pani doktor dała mu psychotropy . Powinnin być już przebadany w Aninie pod kątem kardiologicznym jednak nie chcą go przewieźć, od 3 miesięcy nie miał wykonywanych żadnych badać jedynie zmierzone ciśnienie i to tylko dlatego że bardzo źle się czuł .
 
Ale o czym mamy dyskutować? Wątpię, by na forum prawnym znajdował się lekarz, który mógłby ocenić dokumentację, zbadałby pacjenta i ocenił przebieg dotychczasowego leczenia. Czego oczekujesz?
 
Przecież ja nie prosiłam o dogłębną analizę a jedynie o pomoc osobę , która się na tym zna . Może ktoś miał podobną sytuację i się orientuje czy można podać swoje lęki , które są wypisane w dokumentacji medycznej. Czy można wnioskować do sądu o przeniesienie do więzienia z oddziałem szpitalnym ? Itp.
 
Nie można podać swoich "lęków". Gdyby SW przyjmowało leki dla osadzonych to miałaby mnóstwo naćpanych na pokładzie.
Co ma sąd do stanu zdrowia osoby pozbawionej wolności?
Na dodatek - skoro piszesz o przerwie w karze, to jest to osoba skazana. Jeśli przerwa miała być udzielona ze względów zdrowotnych, to dokumentacja medyczna była analizowana przez sąd penitencjarny. Zatem nie bardzo wiem czego oczekujesz.
Ja rozumiem obawy i martwienie się, ale sugerowanie braku opieki medycznej i "olewanie" skazanego jest lekkim nadużyciem. Człowiek może się gorzej czuć mimo najlepiej prowadzonego leczenia. Zatem pozostaje życzyć dużo zdrowia.
 
Powrót
Góra