Chwilówki.

  • Autor wątku Autor wątku Bomboo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Bomboo

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2015
Odpowiedzi
3
Witam, pewnie temat tutaj wałkowany miliony razy, jednakże wpakowałem się w te kredyty.. Obecnie posiadam zadłużenie na 1041 złotych, dostaję 750zł z czego 350zł idzie na akademik gdyż studiuję a za resztę się utrzymuję. Nie mam bladego pojęcia co mam zrobić ze swoim zadłużeniem. Przedłużenie spłaty pożyczki w Vivus to 114zł na 30 dni a w kredito 96zł. Żyję na bardzo niskim poziomie i wiem że gdybym przedłużył pożyczkę nie miałbym za co jeść. Wie ktoś może jak rozłożyć to na raty bądź ma inny sposób na ugodową spłatę zadłużenia? Nie chcę unikać spłaty, jest to moja pierwsza pożyczka i ostatnia..

Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszelkie rady :)

EDIT: Termin spłaty pożyczki minął 10 dni temu w Vivus, natomiast w Kredito 6 dni temu. Boję się że wejdą na moje stypendium socjalne. Pochodzę z biednej rodziny dlatego wiem że niestety nie mogę liczyć na wsparcie gdyż moje studia już są obciążeniem wielkim i nawet nie chcę ich dobijać jaką głupotą się wykazałem. Byłbym w stanie płacić 100zł\miesiąc, ale nie wiem czy tak śmieszna kwota zainteresuje któregokolwiek z pożyczkodawców.
 
Ostatnia edycja:
Pożyczyć od rodziny , spłacić to zadłużenie bo nie jest jakieś duże a z rodziną zawsze się da jakoś dogadać w przeciwieństwie do tych form pożyczkowych.

Przedłużanie nic nie daje bo się stoi cały czas w miejscu a oni zarabiają.
 
Mam tylko mamę i chorą babcie. Dlatego chciałbym jakoś spłacić to z funduszy które dostaję na utrzymanie. Tak jak mówiłem, jestem w stanie zacisnąć pasa i zostawić sobie te 300zł na miesiąc.
 
Pożyczki w chwilówkach to zawsze stąpanie po cienkiej linii. Również jestem zdania, że znacznie lepiej byłoby, gdybyś spłacił te zobowiązania niż bawił się w negocjacje. Jeżeli rodzina nie jest w stanie Ci pomoc, to może zapytaj kogoś z przyjaciół/znajomych?
 
Próbowałem, niestety realia są okrutne bo wiedzą że spłacałbym im to przez co najmniej rok. Może sprzedam narządy, heh.. :) W takim razie trudno, postaram się odkładać pieniądze i może nim to do sądu trafi to spłacę to u komornika.

Dziękuję jeszcze raz za rady, pozdrawiam :)
 
Możesz spróbować się dogadać a jak nie da rady to złap jakaś pracę dorywczą zawsze to parę złotych.
 
zanim uzbierasz taką kwotę to odsetki cię zjedzą oni kupe kasy naliczają
 
Napiszę coś co się pytającemu nie spodoba ale jest prawdą i zarazem dobrą radą.

Pieniądze biorą się z pracy.
Rękawy zakasać i poszukać jakiegoś dorywczego zajęcia.
Wierzyciela nie musi interesować sytuacja dłużnika, tak jak dłużnika zaciągając zobowiązanie nie interesowało z czego będzie spłacał.
 
Jeśli nie możesz spłacić całości, wpłacaj tyle, ile możesz najwięcej. Dorobienie sobie jest chyba najlepszą opcją. Im szybciej zaczniesz wpłacać, tym szybciej spłacisz. Nie czekaj na sprawę w sądzie, czy komornika - to jest zwłoka, która będzie Cię sporo kosztować.
 
Przede wszystkim nie przedłużaj spłat i wyślij wszędzie wypowiedzenia umów żeby nie naliczali ci kosztów. A póżniej jak coś wpłacisz to będzie spłata już kapitału a nie przedłużanie. Reszta zależy od ciebie jak chcesz to rozegrać ale ogólnie żeby koszty nie rosły to na pewno najpierw trzeba zrobić te dwa kroki. I płać ile możesz nawet i po 50 czy 30 zł. Ale dopiero po wypowiedzeniu umowy.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra