Ciąża a L4-ZUS odmawia świadczenia

  • Autor wątku Autor wątku Marcin Michalkowski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Marcin Michalkowski

Użytkownik
Dołączył
04.2023
Odpowiedzi
152
Witam

Kobieta wiedząc, że jest w ciąży nie ma pracy i podejmuje ją na podstawie umowy o pracę na okres próbny 3 miesiące. Po miesiącu informuję pracodawcę,że jest w ciąży i idzie na L4. ZUS wszczyna kontrolę i odmawia przyznania zasiłku chorobowego twierdząc ,że kobieta świadomie próbowała go wyłudzić. Sprawa trafia do sądu. Kto miał rację? ZUS czy kobieta?
 
i co się zadziało po tym miesiącu? pracodawca zatrudnił kolejnego pracownika?
 
Jeżeli zatrudnienie było fikcyjne celem wyłudzenia zasiłku to w 100% ZUS.
Trzeba było się lepiej przygotować: badania lekarskie, szkolenie BHP, materialne dowody pracy, praca zgodna z wykształceniem, zatrudnienie innej osoby podczas jej dłuższej nieobecności itp. - i pamiętać, że każde ZLA do 3 miesiąca zatrudnienia jest kontrolowane.
Kto robił jej czynności przed jej zatrudnieniem a kto w trakcie jej choroby itp.
 
Kobieta będąca w ciąży ma takie samo prawo podjąć prace jak każdy inny, nie musi się tym chwalić w momencie zatrudnienia , a pracodawca nie ma prawa jej o to zapytać
Ważne jest żeby po zawarciu umowy praca była faktycznie świadczona, aby nie było tak, że strony podpisują umowę bez zamiaru jej faktycznego wykonywania i ich wyłącznym celem jest uzyskanie tytułu do ubezpieczeń i pobranie świadczeń z ZUS
 
To jak ZUS udowodni, że zamiarem kobiety nie była praca tylko wyłudzenie świadczenia? Na miejscu pracodawcy sam bym taką osobę zgłosił do ZUS. Nie dość, że nie świadczy pracy to jeszcze blokuje etat. Rozumiem, że jak ZUS odmówi zasiłku można umowę rozwiązać?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
SN z dnia 29 czerwca 2017 r. (III UK 172/16)
Umowa o pracę jest bowiem zawarta dla pozoru, a przez to nie stanowi tytułu do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a podmiot wskazany jako pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy, czyli strony z góry zakładają, że nie będą realizowały swoich praw i obowiązków wypełniających treść stosunku pracy”.
ZUS ma prawo podważać uop , a pracownica ma prawo sie odwołać do sadu i ten rozstrzyga na podstawie zebranych materiałów
Marcin Michalkowski napisał:
Rozumiem, że jak ZUS odmówi zasiłku można umowę rozwiązać?
W tedy pracodawca sam sie przyznaje ze zawarł uop dla pozoru , nie wiemy czy pracownica nie wróci do wykonywania swoich obowiązków
 
Marcin Michalkowski napisał:
odmawia przyznania zasiłku chorobowego twierdząc ,że kobieta świadomie próbowała go wyłudzić

Wyrok SN z 10.02.2006 r., I UK 186/05 - SN stwierdził, że uzyskanie ochrony ubezpieczeniowej (np. prawa do zasiłku chorobowego czy macierzyńskiego) może być legalnym motywem zawarcia umowy o pracę. Sam zamiar korzystania ze świadczeń nie oznacza obejścia prawa. Teraz ZUS musi wykazać, że umowa była pozorna tzn. ze obie jej strony w chwili zawierania nie zamierzały jej wykonać lub jedna (ubezpieczona) działała w złej wierze z zamiarem wyzyskania płatnika (pracodawcy).
 
Marcin Michalkowski napisał:
. Rozumiem, że jak ZUS odmówi zasiłku można umowę rozwiązać?
Jeżeli była fikcyjna to nic nie rozwiązujesz. Korygujesz deklaracje, ZUS zwraca składki.
A jak nie była fikcyjna to masz w pouczeniu o tym, że możesz się odwołać do sądu za pośrednictwem ZUS i przed sądem udowodnić, że nie tylko pracowała. co jej zatrudnienie wynikało z potrzeb pracodawcy.
Wiadomo, że chcieliście przekręcić ZUS i wam nie wyszło - wpisaliście się w typowy schemat: ciąża, zatrudnienie i zaraz ZLA. Ale ZUS - chroniąc nasze składki - na szczęście nie jest taki gupi i się na takie coś nie nabiera.
Jak sam nie skorygujecie, nie odwołacie się do sądu - ZUS zrobi korekty z urzędu.
Pamiętaj, że bez umowy (zostanie "anulowana") nie było też ubezpieczenia zdrowotnego.
Mam u siebie przypadek trwania sporu sądowego z ZUS, gdy kobieta już po macierzyński wróciła, a ZUS NADAL twierdził, że to było zatrudnienie fikcyjne. Ostatecznie Pani wygrała.
 
Pan_robotnik napisał:
Wiadomo, że chcieliście przekręcić ZUS i wam nie wyszło - wpisaliście się w typowy schemat: ciąża, zatrudnienie i zaraz ZLA. Ale ZUS - chroniąc nasze składki - na szczęście nie jest taki gupi i się na takie coś nie nabiera.
Faktycznie wygląda to na klasyczny schemat. Ale czy tak było czy nie to osobna sprawa. To, że ZUS się przed tym broni to dobrze, ale z drugiej strony ZUS też ostatnio z tym przegina. Ja też mam podobną sprawę dot. umowy zlecenia, gdzie o fikcyjności umowy zdaniem organu rentowego świadczy niska wartość umowy. I nie trafia argument że wartość jest pochodną czasu pracy a czas pracy jest pochodną potrzeb, a trzon kwoty to opłata za tzw. gotowość. I też jest sprawa w sądzie drugi rok.

Na marginesie, ZUS kobietę pozbawi świadczenia to przejmie ją MOPS/GOPS i dalej państwo będzie płacić, bo przecież ciężarna nie może pozostać bez ubezpieczenia zdrowotnego i bez środków do życia.
 
PanGonzo napisał:
Faktycznie wygląda to na klasyczny schemat. Ale czy tak było czy nie to osobna sprawa. To, że ZUS się przed tym broni to dobrze, ale z drugiej strony ZUS też ostatnio z tym przegina. Ja też mam podobną sprawę dot. umowy zlecenia, gdzie o fikcyjności umowy zdaniem organu rentowego świadczy niska wartość umowy. I nie trafia argument że wartość jest pochodną czasu pracy a czas pracy jest pochodną potrzeb, a trzon kwoty to opłata za tzw. gotowość. I też jest sprawa w sądzie drugi rok.

Na marginesie, ZUS kobietę pozbawi świadczenia to przejmie ją MOPS/GOPS i dalej państwo będzie płacić, bo przecież ciężarna nie może pozostać bez ubezpieczenia zdrowotnego i bez środków do życia.
Bez środków do życia? A od czego jest ojciec tego dziecka? To jest za przeproszeniem zas....y obowiązek rodziców aby zapewnić dziecku podstawowe potrzeby,a nie żyć z socjalu
 
Marcin Michalkowski napisał:
Bez środków do życia? A od czego jest ojciec tego dziecka? To jest za przeproszeniem zas....y obowiązek rodziców aby zapewnić dziecku podstawowe potrzeby,a nie żyć z socjalu
O czym ty gadasz? Nie mówimy o ojcu i dziecku tylko o kobiecie w ciąży. A jeśli już o obowiązkach ojca to dotyczą dziecka a nie jego matki. I na koniec, to jest forum prawne a nie światopoglądowe więc po co te emocje i wulgaryzmy. "Socjal" jest od tego aby zapewnić środki do życia osobie w określonej sytuacji. Ja nie wiem jaka jest sytuacja finansowa matki, jaka jest relacja między matką a ojcem i nie to było przedmiotem pytania. Może ojciec jest nieznany? Czy w związku z tym powinno się zagłodzić kobietę w ciąży? A może jak w niektórych krajach Afryki, niech pracuje póki nie urodzi a jak urodzi to po paru godzinach na pole i do roboty? Zastanów się trochę.

Sprawa dotyczy pozorności umowy i związanego z tym podlegania lub niepodlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, czego skutkiem jest posiadanie lub nie ubezpieczenia i wynikających z niego uprawnień. To jest kwestia prawna a nie światopoglądowa.
 
Powrót
Góra