Ciekawa luka prawna dla spółek z o.o.

  • Autor wątku Autor wątku Greenish
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Greenish

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2022
Odpowiedzi
3
Czy zarząd spółki z o.o. może ochronić się przed odpowiedzialnością osobistą za długi używając argumentu: "Nie złożyliśmy ówcześnie wniosku o ogłoszenie upadłości, ponieważ sytuacja spółki była dobra"? Zakładamy bezskuteczną egzekucję przeciwko spółce.



Kodeks handlowy o spółce z o.o.:

Art. 299. § 1. Jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna,
członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania.
§ 2. Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, o której mowa
w § 1, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie
upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu
postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu
w przedmiocie zatwierdzenia układu, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie
upadłości nastąpiło nie z jego winy
[...]
 
Gdzie widzisz związek między tym co napisałeś w pierwszym paragrafie a zacytowanym artykułem?
 
Znajomy prawnik zasugerował mi, że zarząd spółki w obliczu zarzutu: "nie złożyliście wniosku o upadłość, więc odpowiadacie za długi majątkiem" może się obronić wspomnianym argumentem. Zacząłem szukać na ten temat informacji i ten fragment to jedyna możliwa podstawa, jaką znalazłem. Zauważyłem, że jeśli to prawda, to zarząd odpowiadałby jedynie wtedy, kiedy zaciągnąłby długi już podczas stanu niewypłacalności. Rozważam z ciekawości czy ma to oparcie w rzeczywistości

Związek widzę taki: Nie jest winą zarządu, że nie zgłosił wniosku o ogłoszenie nieupadłości, ponieważ sytuacji spółki była przecież dobra.
 
Jeżeli sytuacja spółki była dobra to jak doszło do jej niewypłacalności - bezskuteczna egzekucja?
Pomijam już fakt że nawet jeśli zarząd podniósłby argument że sytuacja spółki była dobra a do niewypłacalności doszło z przyczyn losowych i niewynikających z sytuacji finansowej spółki, to musi to jeszcze udowodnić. W przypadku 299 KSH ciężar dowiedzenia przesłanek zwalniających z odpowiedzialności leży na zarządzie.
 
Ok, podpytałem się prawnika w oparciu o co można wystosować taką linię obrony i rzekomo wspiera ją:

Art. 299. § 1. Jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna,
członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania.
§ 2. Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, o której mowa
w § 1, jeżeli wykaże, [...] że pomimo niezgłoszenia wniosku
o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania
restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie
zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody.


Logika jest mniej więcej taka: Jeśli zarząd nie złożył wniosku o ogłoszenie upadłości to sytuacja spółki musiała być już taka, że powinien. Wierzyciel nie poniósł szkody, bo spółka była wypłacalna.

Przyznam, że nie bardzo rozumiem tej logiki, ale jeszcze poszperam czy ma pokrycie
 
Albo trollujesz albo masz wyimaginowanych przyjaciół.

Jest nieoczywista i nie luka prawna prawna jak zarząd może uwolnić się od odpowiedzialności ale nie będę przytaczać 🙂

Wysłane z mojego HD1913 przy użyciu Tapatalka
 
Zarząd może się bronić na wiele sposobów i jednym z nich jest wykazanie, że sytuacja spółki za kadencji członka zarządu nie powodowała obowiązku złożenia wniosku o upadłość - czyli, że spółka nie była wówczas niewypłacalna. Czyli innymi słowami, że niewypłacalność spółki (brak zdolności do regulowania wymagalnych zobowiązań pieniężnych) nastąpiła po wygaśnięciu kadencji. Tylko trzeba pamiętać, że cały ciężar dowodowy leży na członku zarządu, a sposoby określenia "niewypłacalności" spółki jest bardzo dużo. I domniemaniami niewypłacalności nie ma co się kierować w pierwszej linii (opóźnienie 3 miesiące itp.)
 
Powrót
Góra