V
vuvik88
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 3
Mam problem prosze o porade bo nie stac mnie na adwokata.
Dostalem prace. W 1 dzien pracy obiecano mi ze otrzymam wynagrodzenie prowizyjne ale ze firma dostarczy mi klientow tak ze zarobie okolo 2500.Praca miala byc na umowe zlecenie.
Pracowalem 3 miesiace zarabialem po 500zł a na benzyne wydawalem 600.
prosilem o umowe ale slyszalem , przyniose napisze itp. praca Przedstawiciel Handlowy wystawialem faktury otrzymywalem prowizje itd. Komplkacje zaczely sie kiedy skradziono mi na stacji benz. aparat fotograficzny, szef kazal mi odkupic nowy nie zglosil sprawy na policje tyle ze ten aparat ktory ukradli byl wart 200zl a ja mialem odkupic nowke ze sklepu.
nastepnego dnia przyniosl mi umowe z data 3 miesiace wstaecz. nie podpisalem jej!!! w dniu w ktorym mialem odkupic aparat nie przyzedlem do pracy. mialem takze 1000zl od klientow ktorego nie oddalem, uznalem to jako pieniadze ktore mi obiecano!
Po kilku dniach zadzwonilem do szefa. chcialem sie umowic i zwrocic mu komorke pieczatke itd on wykrzyczal ze nie chce z mna gadac i ze zglosi sprawe na policje
Po 3 tyg przyszal policja z nakazem. Zabrali wszystkie rzeczy mialem poukladane na poleczce nie uzywalem ich od dnia odejscia!
Przesluchanoi mnie wtedy.
Wczoraj otrzymalem wezwanie do sadu 2 zarzuty:
1. przywlaszczenie mienia w tym tez aparatu(reszta rzeczy warta jakies 100zl wiec byloby to wykroczenie)
2. dzialajac jako nieuprawniony pracownik firmy doprowadzil do niekorz rozporzadzenia mieniem takiej i takiej firmy(klientow mojego szefa) czyli o oszustwo na to 1000zl
Prosze bardzo o pomoc jestem w desperacji!
Jak sie bronic jakie mam szanse?
Acha dodam ze to postepowanie uproszczone, a ja chcialbym zeby bylo zwykle jakie sa na to szanse?
Czy jest mozliwosc jakiejs ugody? czy to idzie z urzedu?
Dostalem prace. W 1 dzien pracy obiecano mi ze otrzymam wynagrodzenie prowizyjne ale ze firma dostarczy mi klientow tak ze zarobie okolo 2500.Praca miala byc na umowe zlecenie.
Pracowalem 3 miesiace zarabialem po 500zł a na benzyne wydawalem 600.
prosilem o umowe ale slyszalem , przyniose napisze itp. praca Przedstawiciel Handlowy wystawialem faktury otrzymywalem prowizje itd. Komplkacje zaczely sie kiedy skradziono mi na stacji benz. aparat fotograficzny, szef kazal mi odkupic nowy nie zglosil sprawy na policje tyle ze ten aparat ktory ukradli byl wart 200zl a ja mialem odkupic nowke ze sklepu.
nastepnego dnia przyniosl mi umowe z data 3 miesiace wstaecz. nie podpisalem jej!!! w dniu w ktorym mialem odkupic aparat nie przyzedlem do pracy. mialem takze 1000zl od klientow ktorego nie oddalem, uznalem to jako pieniadze ktore mi obiecano!
Po kilku dniach zadzwonilem do szefa. chcialem sie umowic i zwrocic mu komorke pieczatke itd on wykrzyczal ze nie chce z mna gadac i ze zglosi sprawe na policje
Po 3 tyg przyszal policja z nakazem. Zabrali wszystkie rzeczy mialem poukladane na poleczce nie uzywalem ich od dnia odejscia!
Przesluchanoi mnie wtedy.
Wczoraj otrzymalem wezwanie do sadu 2 zarzuty:
1. przywlaszczenie mienia w tym tez aparatu(reszta rzeczy warta jakies 100zl wiec byloby to wykroczenie)
2. dzialajac jako nieuprawniony pracownik firmy doprowadzil do niekorz rozporzadzenia mieniem takiej i takiej firmy(klientow mojego szefa) czyli o oszustwo na to 1000zl
Prosze bardzo o pomoc jestem w desperacji!
Jak sie bronic jakie mam szanse?
Acha dodam ze to postepowanie uproszczone, a ja chcialbym zeby bylo zwykle jakie sa na to szanse?
Czy jest mozliwosc jakiejs ugody? czy to idzie z urzedu?