Co dalej po bezskutecznej licytacji komorniczej?

  • Autor wątku Autor wątku decydent
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

decydent

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
17
Witam
Jestem jednym z wierzycieli i niedługo odbędzie się licytacja 1/2 nieruchomości. Podejrzewam że w związku z tym że jest to tylko 1/2 nieruchomości zabudowanej domem, który jest niepodzielny, a do tego wycena jest dość wysoka, chętnych nie będzie. Sam też nie jestem zainteresowany przejęciem tej nieruchomości nawet za 1/2 wyceny. Może za 1/3 bym się zdecydował ale chyba nie ma takiej prawnej możliwości. W związku z tym mam pytania:

1. Czy po bezskutecznej pierwszej licytacji, drugą komornik wyznacza sam czy tylko na wniosek wierzyciela lub na wniosek dłużnika? Jeżeli tylko na wniosek to jaki jest termin na jego złożenie?

2. Co w przypadku jeżeli druga licytacja również będzie bezskuteczna? Dłużnik odzyska nieruchomość i będzie mógł zrobić z nią co zechce, sprzedać, przepisać na rodzinę, itp.?
 
ad 1
Przepis prawny:
Art. 983. Jeżeli nikt nie zgłosił wniosku o przejęcie nieruchomości w myśl artykułu poprzedzającego albo przedmiot egzekucji nie jest nieruchomością rolną, komornik na wniosek wierzyciela wyznacza drugą licytację, na której cena wywołania stanowi dwie trzecie sumy oszacowania. Cena ta jest najniższa, za którą można nabyć nieruchomość.

ad 2
Przepis prawny:
Art. 985. § 1. Jeżeli po drugiej licytacji żaden z wierzycieli nie przejął nieruchomości na własność, postępowanie egzekucyjne umarza się i nowa egzekucja z tej nieruchomości może być wszczęta dopiero po upływie roku.
 
Jeżeli te dwa artykuły to wszystko co reguluje prawo w tym temacie to przychodzi mi na myśl coś takiego, wiecie co jest bardziej dziurawe niż polskie drogi? Polskie prawo.
 
Można jeszcze zająć roszczenie dłużnika o zniesienie współwłasności nieruchomości i wystąpić o zniesienie współwłasności w drodze sprzedaży licytacyjnej. Ale to już wyższa szkoła jazdy jest.
 
Polskie prawo nie jest dziurawe. Problem w tym, że dobre rozwiązania nie wynikają wprost z treści przepisów, tylko trzeba je "czaić". Po to są potrzebni prawnicy w realu.

Nie pisz, że nie jest opłacalne przejęcie udziału za 2/3 sumy oszacowania??!!

Przejmujesz, a później podejmujesz szereg czynności zmierzający do załatwienia drugiego udziałowca, w konsekwencji przy dobrym prawniku i jego przejmiesz.

Oczywiście jest to proces na kilka lat, ale jeśli nie masz innej możliwości wyegzekwowania długu, to mamy proste rozwiązanie.
 
Powrót
Góra