Co jest wart testament sporządzony u notariusza?

  • Autor wątku Autor wątku Mallgorzata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mallgorzata

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
19
Witam Wszystkich i proszę o pomoc;) w maju zmarł mój mąż,który pozostawił sporządzony testament u notariusza.Testament jest z wydziedziczeniem jego matki,która od narodzin męża nie interesowała się nim.Wszystko zostało spisane przed notariuszem.Mąż był całkowicie sprawny fizycznie i umysłowo.Zaznaczę,że nie mieliśmy dzieci i mąż był jedynakiem.W obecnej chwili odbyła się 2 rozprawa w sądzie.Teściowa próbuje podważyć testament,mówiąc że gdyby jej syn nie napisał tego testamentu,to jak by był chory to ja bym się nim nie zajeła:-x.Nadmienię,że od 20 lat nigdy u nas nie była i cały czas próbowała nas ze sobą zkłócić bez skutku.Przed sądem zeznała notariusz,która sporządziła testament,oraz ciocia mojego męża(a rodzona siostra mojej teściowej ) Obie panie mają skończone 80 lat. A po rozprawie usłyszałam,że to ja mam udowodnić,ŻE TESTAMENT NIE ZOSTAŁ SPISANY POD PRESJĄ:mad: Ostatnia wola mojego męża jest nic nie warta?Bardzo przeżywam śmierć męża,jestem na silnych proszkach,w sądzie nie potrafię sobie poradzić:(.A tu się okazuje,że w tak trudnychdla mnie chwilach muszę udowadniać przed Sądem,że mój mąż taką miał wolę? To po co chodzić do notariuszy po co spisywać to wszystko skoro jest to nic nie warte? Pomocy
 
Mallgorzata napisał:
A po rozprawie usłyszałam,że to ja mam udowodnić,ŻE TESTAMENT NIE ZOSTAŁ SPISANY POD PRESJĄ:mad:

Nie wiem jakie były zeznania świadków :?:- ale ogólne reguły dowodowe są po Pani stronie.
W każdym razie to sąd oceni czy zachodzi jakaś z przesłanek poniższych :
Art. 945. § 1. Testament jest nieważny, jeżeli został sporządzony:
1) w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli;
2) pod wpływem błędu uzasadniającego przypuszczenie, że gdyby spadkodawca nie działał pod wpływem błędu, nie sporządziłby testamentu tej treści;
3) pod wpływem groźby (...)
 
Notariusz zeznała,że bardzo dobrze pamięta tą sprawę,poniewaz częściej rodzice wydziedziczają dzieci,a nie odwrotnie.Zeznała,że mąż był zdecydowany,konkretny i sam prosił,żeby w razie podważania przez jego matkę zeznawała w sądzie.Natomiast ciocia również zeznała,ze taką wolę wyraził .Wielokrotnie wspominał o tym.Dodam jeszcze,że parę lat temu ciocia przeszła operację mózgu(góz)ale pomimo swoich lat(94) mieszka sama,porusza się w miarę możliwości i jest sprawna umysłowo.Wzieła na rozprawę zaświadczenia od lekarzy ,że jest w pełni zdrowa i dzięki temu sąd wzioł jej zeznania pod uwagę.Moja teściowa oczywiście wstała i powiedziała,że jej siostra jest po operacji i nie wie co mówi:-x.tesciowa jest wredna do wszystkich,zachłanna i ciągle "biedna" To dlaczego ja jeszcze muszę coś udowadniać?:(
 
Ciężar udowodnienia tego że testament nie jest ważny spoczywa na tym kto twierdzi, że jest on nieważny i wywodzi z tego skutki prawne (np. takie że dziedziczenie powinno przebiegać na innych zasadach niż wskazane w testamencie). Zobacz art. 6 k.c.
 
kadi napisał:
Ciężar udowodnienia tego że testament nie jest ważny spoczywa na tym kto twierdzi, że jest on nieważny i wywodzi z tego skutki prawne (np. takie że dziedziczenie powinno przebiegać na innych zasadach niż wskazane w testamencie). Zobacz art. 6 k.c.
Ja to wiem.Tylko to sędzia powiedziała na ostatniej rozprawie,że to ja mam udowodnić.Jestem skołowana i nic z tego nie rozumiem.
 
Nie wiem czemu sędzia tak powiedziała. Ty wywodzisz skutki z tego że sporządzono testament i na dowód tego przedkładasz go Sądowi. Rolą drugiej strony jest teraz go podważyć.
Być może są w sprawie złożone przez drugą stronę dowody na okoliczości wskazujące że testament nie jest ważny. Jeżeli by takie były i Ty byś podnosiła wobec nich zarzuty to w zakresie tych zarzutów ciężar dowodu rzeczywiście spoczywałby na Tobie.

Nie znając sprawy można tylko gdybać.
 
Mallgorzata napisał:
A po rozprawie usłyszałam,że to ja mam udowodnić,ŻE TESTAMENT NIE ZOSTAŁ SPISANY POD PRESJĄ
Mallgorzata napisał:
tylko to sędzia powiedziała na ostatniej rozprawie,że to ja mam udowodnić.
A może rzeczywiście tylko ktoś tak po rozprawie powiedział :?:
 
Powiedziała to sędzia prowadząca rozprawę.Może ma na to wpływ tego,że testament został sporządzony w listopadzie 2007r.W grudniu mąż przeszedł operację raka jelita gróbego,zakończoną powodzeniem(badania nie wykazały przerzutów).Właśnie dla tego mąż zdecydował ,że uda się do biura notarialnego i tam sporządzi testament.Mąż był osobą bardzo energiczną i zdecydowaną.Zaczął brać lekką chemię (lekarze powiedzieli,że tak na wszelki wypadek)Sam jezdził samochodem do szpitala 1 na m-ąc . Po 5 zabiegu pojechaliśmy nad morze i zrobił mały remoncik domu(był uparty)Po paru dniach zle się poczuł.Natychmiast wezwałam karetkę pogotowia,ale okazało się że odporność organizmu spadła do zera.Zmarł po 2 dniach w Elblągu.
Bardzo dziękuję za udzielane porady.
 
Powrót
Góra