A
Agata1234!
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2023
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
chciałabym uzyskać odpowiedź co jeszcze mogę zrobić... Po rozprawie w 2015 roku, która zakończyła się podpisaniem ugody o alimenty (800 zł) syn nie otrzymał ani złotówki 'z własnej woli ojca'. Było zabrane prawo jazdy, odebrana władza rodzicielska. Komornik skutecznie ściągnął 3 egzekucje na łączną wartość około 3000 zł (umowy zlecenia) hasła 'jak mi Pani pokaże gdzie zakopał złoto to ja je odkopie".... Zostało skierowane pismo do sądu o uporczywe uchylanie się od alimentów zakończone zamknięciem z uwagi na niską szkodliwość czynu społecznego (2019 rok). Kolejne miesiące mijają, odezwał się na komunikatorze 'albo się ze mną dogadasz albo tracę pracę i nadal nie będziesz miała alimentów'. Pomimo dogadania nadal żadnej woli płacenia alimentów. W lecie 2021 roku zostało skierowane kolejne pismo do prokuratury o uchylanie się, tym razem w listopadzie przyszło pismo o wyroku nakazowym - 6 miesięcy ograniczenia wolności polegającej a obowiązku wykonywania nieodpłatnej pracy na cele społeczne, zobowiązanie do wykonywania obowiązku łożenia na dziecko i opłaty sądowe. Mijały miesiące i w zasadzie nie wiedziałam nic o statusie sprawy. Zadzwoniłam do kuratora sądowego który miał przydzieloną sprawę pana iksińskiego i uzyskałam tylko informacje że kartoteka jest zamknięta (wnioskuję że karę odbył). Co mogę zrobić dalej ? Do kogo kierować jakie pisma? Od 9 lat sama zajmuje się dzieckiem, opłacam wszystko ile mogę. Myślałam że 500+ będę odkładać na konto dziecka, ale niestety niejednokrotnie jestem zmuszona brak środki z tych funduszy by zapewnić wszystko co trzeba. Ojciec ma wywalone i nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności. Mam wrażenie że doszłam do ściany i nie mogę już nic zrobić
Jeżeli ktoś jest w stanie udzielić informacji co jeszcze mogę, byłabym wdzięczna za informacje.
Dziękuję
chciałabym uzyskać odpowiedź co jeszcze mogę zrobić... Po rozprawie w 2015 roku, która zakończyła się podpisaniem ugody o alimenty (800 zł) syn nie otrzymał ani złotówki 'z własnej woli ojca'. Było zabrane prawo jazdy, odebrana władza rodzicielska. Komornik skutecznie ściągnął 3 egzekucje na łączną wartość około 3000 zł (umowy zlecenia) hasła 'jak mi Pani pokaże gdzie zakopał złoto to ja je odkopie".... Zostało skierowane pismo do sądu o uporczywe uchylanie się od alimentów zakończone zamknięciem z uwagi na niską szkodliwość czynu społecznego (2019 rok). Kolejne miesiące mijają, odezwał się na komunikatorze 'albo się ze mną dogadasz albo tracę pracę i nadal nie będziesz miała alimentów'. Pomimo dogadania nadal żadnej woli płacenia alimentów. W lecie 2021 roku zostało skierowane kolejne pismo do prokuratury o uchylanie się, tym razem w listopadzie przyszło pismo o wyroku nakazowym - 6 miesięcy ograniczenia wolności polegającej a obowiązku wykonywania nieodpłatnej pracy na cele społeczne, zobowiązanie do wykonywania obowiązku łożenia na dziecko i opłaty sądowe. Mijały miesiące i w zasadzie nie wiedziałam nic o statusie sprawy. Zadzwoniłam do kuratora sądowego który miał przydzieloną sprawę pana iksińskiego i uzyskałam tylko informacje że kartoteka jest zamknięta (wnioskuję że karę odbył). Co mogę zrobić dalej ? Do kogo kierować jakie pisma? Od 9 lat sama zajmuje się dzieckiem, opłacam wszystko ile mogę. Myślałam że 500+ będę odkładać na konto dziecka, ale niestety niejednokrotnie jestem zmuszona brak środki z tych funduszy by zapewnić wszystko co trzeba. Ojciec ma wywalone i nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności. Mam wrażenie że doszłam do ściany i nie mogę już nic zrobić
Dziękuję