co mi grozi,za zdaniem klientki źle wykonana moją usługę fry

  • Autor wątku Autor wątku asia.sz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

asia.sz

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2008
Odpowiedzi
5
Dostałam dziś rano telefon,że kobieta pozwie mnie do sądu konsumenckiego ,o źle ją ostrzygłam,kobieta nie była do mnie umówiona przyjechała ze swoja koleżanką która była umowiona,wcisneła sie nie miałam czasu nawet na umycie jej głowy,tak bardzo tego chciała,a teraz dzwoni i mówi albo sie to dorbi dobrze albo wogole??co mi grozi co mam robić??czekac na list??w sumie dzwoniła z groźbą
 
a nie jesteś ubezpieczona od takich sytuacji?najlepiej,żebyś próbowała na tym etapie zaproponować poprawienie gratis tej usługi.
 
proponowałam ale nie chciała a ja wiem że tam nie ma co poprawiać,proponowałam nawet zwrot kosztów by miec ją z głowy!
 
dla mnie to jest chore nie była ona ni umówiona ani nic,to była tylko i wyłacznie moja dobra wola że ją ostrzygłam,może kobiecina nie zna sie na modzie,tak to jest jak sie nie wytłumaczy czego sie oczekuje.:/
 
Przenoszę temat na dyskusję ogólną.
 
Jakie znaczenie ma ze nie byla umowiona?? Lepiej Pani strzyze umowionych klientow??

Zawarła Pani umowe o dzielo z klientka-konsumentka. Nie napisala Pani jeszcze czego konsumentka chce.
 
Takie że to była i wyłącznie moja dobra wola że ją przyjełam każdego klienta traktuje tak samo,a miałam na myśli to iż mimo tego że miałam tylko 30 minut ona upierała się bym ja obsłuzyła,odmawiałam kilkukrotnie aż w koncu zaczeła mi wyliczac ze znajde 30 minut dla niej,tłumaczyłam że przez ten czas nie dam rady zrobić tego tak jak trzeba...
No cóż sama usiadła i powiedziała ze nie wyjdzie puki jej nie zetnę z tyłu włosów,wiec nie miałam wyjscia zrobiłam to jak należy wyprostowałam włosy gdzie widac kazde niedociagniecia,a ona i mowi ze jest roznica miedzy bokami 2.5cm co jest nie mozliwe bo bym takiego błedu nie popełniła to jest nie realne,nikt by czegos takiego nie zrobił.
poprostu nie daje sobie sama rady z układaniem i wine trzeba zawsze na kogośc zrzucić.
 
ja sie nie martwie tym że może mi coś grozić bomoże ewentualnie zadac odemnie zwrotu pieniędzy co juz sama proponowałam nawet,tylko dziwi mnie to czemu ona tego odrazu nie powiedziała tylko na drugi dzień??coś tu jest nie tak
 
"Takie że to była i wyłącznie moja dobra wola że ją przyjełam każdego klienta traktuje tak samo,a miałam na myśli to iż mimo tego że miałam tylko 30 minut ona upierała się bym ja obsłuzyła,odmawiałam kilkukrotnie aż w koncu zaczeła mi wyliczac ze znajde 30 minut dla niej,tłumaczyłam że przez ten czas nie dam rady zrobić tego tak jak trzeba..."

Czyli zrobila jej Pani łaskę i klientka teraz smie miec jakies pretensje?? :P
Nadal nie wiem o co chodzi tej Pani i o co chodzi Pani.

Proszę oddac te pieniądze klientce, bo o nie się rozchodzi (jak zwykle). Prosze zażądac pokwitowania odbioru gotowki z tytulu nienależycie wykonanej usługi fryzjerskiej i po sprawie :)
 
Odradzam. Chyba że jednocześnie ta pani złoży pisemne oświadczenie iż ten zwrot pieniędzy wyczerpuje wszelkie jej roszczenia wobec pani.
Nie zmienia to faktu że tutaj trudno mówić o źle wykonanej usłudze. Jednak jest to tak ocenna sprawa że szkoda słów.
Jakoś nie wyobrażam sobie dowodu z opinii biegłego na okoliczność prawidłowości wykonanej usługi :D zwłaszcza po kilku miesiącach.
Tak więc proszę być spokojną.
 
Powrót
Góra