T
tessalina
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2007
- Odpowiedzi
- 1
Zapisałam się do szkoły, wpłaciłam 240 zł za 2 pierwsze m-ce. Jednak zrezygnowałam z niej, nie byłam na żadnych zajęciach. Mój znajomy też zrezygnował, pojechał do biura szkoły i zwrócili mu pieniądze. Ja nie mogłam pojechać, bo mieszkam 500 km od tego miasta(tak się akurat złożyło). Musiałam więc rezygnację wysłać pocztą i jeszcze mi naliczyli 250 złotych, bo opłaty obowiązują mnie do czasu wpłynięcia rezygnacji. Dlaczego mam płacić za coś z czego nie skorzystałam?
Czuję, że to szkoła powinna zwrócić mi kasę, a nie ja im, bo przecież nic z tego nie mam.
Na pewno nie mam zamiaru płacić, myślą, że znaleźli głupią.
Mogą mi coś zrobić?
Czuję, że to szkoła powinna zwrócić mi kasę, a nie ja im, bo przecież nic z tego nie mam.
Na pewno nie mam zamiaru płacić, myślą, że znaleźli głupią.
Mogą mi coś zrobić?