co mi moze grozić - usuniecie lokatorów na siłę

  • Autor wątku Autor wątku Andrzej_by
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Andrzej_by

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
2
Witajcie
może tutaj podpowiecie czym właściwie ryzykuję

wynająłem ok 3 miesiące wstecz mieszkanie (2 pokoje) pani , bez kaucji (miała dać z czynszem) oczywiście do dziś nie płaci , okazało się że zamieszkała z dzieckiem i "przyjacielem" , uciekła z poprzedniego miejsca po niepłaceniu do mnie (poprzedni założyli sprzwy o zapłatę i o kradzież - uciekła zostawiając klucze i nie informując )
ja opłacam czynsz w spółdzielni , gaz i prąd (właśnie odcinam , nie stać mnie na to - zużywa 2x więcej niż ja mieszkając tam z żoną i dzieciątkiem niedawno )
w mieszkaniu jesteśmy zameldowani ja, zona , dziecko , jest to nasze jedyne mieszkanie , chcieliśmy przeczekać na działce , $ z wynajmu wspomagać remont domku działkowego



dałem jej wypowiedzenie , podpisała , wyjść nie chce ,płacić tez nie

co grozi mi za wyrzucenie jej jakoś na klatkę wraz z rzeczami , nie moge sobie pozwolić na fundowanie cieplutkiego pobytu darmozjadom, gdy ja pale na działce w piecu starym płotem

rozumiem, że to forum w którym nie wolno udzielać porad "kryminogennych " , ale chciałbym znać konsekwencje i ew scenariusze - jak mógłbym postąpić

jeśli nie tu , to jakoś może na skrzynkę @ , PW , czy coś takiego
byłem w kancelarii prawnej , ale tam dowiedziałem sie tylko ze mam zakładac sprawę i oni i tak będą siedzieć aż gmina nie znajdzie lokalu a o zapłatę mam sadzić gminę - realnie rozprawa może odbyć się za 6 miesięcy - a do tego czasu ja płacę

innych wiadomości nie mieli

proszę o rzeczowe porady , nigdy z wymiarem sprawiedliwości nie miałem do czynienia , może teraz jest czas by mieć
 
Ja miałam podobną historię, wynajęłam agencję ochrony - oni mieli jeszcze zaprzyjaźnionego policjanta i poprosili go o wsparcie. Poszliśmy z mężem w ich towarzystwie i nakazaliśmy natychmiast opuścić mieszkanie inaczej zostaną wyprowadzeni siłą. Uderzyli w płacz, ubłagali nas o możliwość zostania do końca tygodnia ( to chyba była środa) i potem szybko się wynieśli. Widać taka metoda poskutkowała na bezczelnych chamów, tobie też polecam.
 
ja też tak bym postąpiła, w końcu to Twoje mieszkanie, a niestety ustawa o ochronie praw lokatorów, uderza w normalnych ludzi.
Niestety ja też bym siła wyprowadziła towarzystwo w asyscie ochrony i policji. W końcu to Twoje mieszkanie i nie będziesz mieszkał na klatce, a oni w Twoim mieszkaniu.
Całe szczęście nigdy nie miałam takiej sytuacji, ale nie patyczkowałabym się. Niech oni składają sprawę do sądu na Ciebie, a nie Ty będziesz ich skarżył mieszkając na działkach.
 
Wzywanie policji to nic nie da, oni nie zajmują się takimi sprawami. Ja miałam policjanta zaprzyjaźnionego z agencją ochrony i to oni załatwili jego obecność podczas całej tej afery.
Moi lokatorzy byli jeszcze na tyle bezczelni, że nie odbierali ode mnie telefonów, a na koniec jak się wynosili ukradli zasłony i firanki.
 
niestety nie mam nikogo takiego , żebym mógł liczyć na asystę policji , więc pytam gdybym wynajął ze 2-3 ludzi do wyniesienia rzeczy - co mi grozi ??
 
Powrót
Góra