M
m1983
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 1
Przepraszam ze jest to takie obszerne ale chce przedstawic cala sytuacje jak bylo. Prosze chociaz sprobowac zapoznac sie z tym.I wyrazic swoja opinie na ta sprawe. Z gory dziekuje.
To sa zeznania moje i tego Piotrka.
Policja dostala zgloszenie po tygodniu a zatrzymano nas po miesiacu
Prosze o pomoc nie mam pojecia co moze za to grozic w angli.
Imiona podane sa fikcyjne.
Zaczeło sie to wszystko od pracy u Stiuarda.w tym czasie jak zaczołem pracowac dla Stiuarda pracowali dla niego Litwini i Piotr .
W pierwszych dniach pracy bylo wszystko w porzadku nikt sie nie czepiał nikt mnie nie poniżał i nikt mi nie groził.
Dni mijały i zaczołem zauwarzac niepokojace sygnaly któtre swiadczylu o tym ze oni mnie i Piotrka nie toleruja i zaczynaja nas poprostu dyskryminować.
Piotrek mieszkał przez caly ten czas z Litwinami w karawanie na farmie.Nie jestem pewien dnia czy to byl piatek czy sobota, otrzymałem telefon od Stiuarda ze Litwini pobili Piotrka na poczadku zignerowalem tą wiadomość ponieważ Litwini bardzo czesto się bili miedzy sobą i nie bylo to dla mnie zaskoczeniem poprostu pomyslałem sobie ze pewnie Piotrek był poprostu za blisko i został popchniety lub udeżony w czasie jak Litwini sie bili. Ale jak zaczołem próbować kontaktowac sie z nim telelefonicznie to telefon był wyłaczony prubowałem pare razy i zaczołem się niepokoic o niego ze może faktycznie oni go pobili celowo, probowałem w dalszym ciagu sie z nim kontaktowac ale bez skutku telefon byl wyłączony.Minelo kilka godzin Piotrek sie odezwał w tej chwili nie mam pewnośći czy byl to telefon czy sms.Jak mi opowiedzial o całym zajsciu powiedzialem dla niego ze go zabiore do siebie ze dalszy pobyt w karawanie bedzie dla niego niebezpieczny że mogą go kolejny raz pobić. Umówilismy sie na drodze gdzie Litwini nie widzieli by kto po niego przyjechal,poprostu sie bałem o to że jak podjade pod karawan to zostane również pobity tak jak wczesniej się odgrażali.
Po powrocie do domu w Tiverton piotrek zaczoł otrzymywac telefony z pogruszkami że oni chca sie bić że i tak nas znajda i nam dowalą.
Wieczorem przyjechał do mnie znajomy razem ze swoimi 3-ma znajomymi nie przypuszczałem że oni też przyjadą razem z nim 2 osobe na tym grilu znalem a pozostałych dwuch nie znalem wczesniej
Siedzielismy przy stole a Litwini zaczeli zpowrotem wydzwaniac i nam grozić. W tamtym momecie sie naprawde przestraszylem i zaczołem sie zastanawiac co by było jak by oni przyjechali tu do mnie do domu mieszkałem w tamtym czasie w mieszkaniu gdzie wynajmowałem tylko pokój wraz z moja dziewczyną.
Bojąc sie o swoją dziewczyne i o dom mojego kolegi postanowiliśmy z Piotrkiem i z tamtymi czterema osobami pojechac do nich i wyjaśnić ta całą sytuacje aby dali juz nam swiety spokuj.
Piotrek wszedł pierwszy do karawanu i jak Litwini zabaczyli go w drzwiach to zatakowali go ja wszedłem drógi i chcąc tylko wyciągnąć go ze środka rownież zostałem zatakowany odepchałem napastnika poleciał na stół on kolejny raz doskoczył do mnie, w karawanie leżała listewka to działo sie tak szybko nawet nie jestem pewien w którym momecie chwycilem ta listewke. Tą listewka odepchałem go pózniej szamotajac sie z nim udezyłem go ta listewka aby sie bronić on był silniejszy odemnie zdawałem se sprawe ze on ma przewage nademna uzyłem tej listewki aby sie bronic jednak to nic nie pomogło wiec porzuciłem ta listewke, ta listewka była bardzo cieka ok 1 cm gróbośći szerokośći ok 10 cm i dłógośći ok 50 cm nastepnie niewiem w jaki sposób opuśćiłem karawan uciekajac bojac sie o swoje zdrowie usłyszałem szamotanine w 2 karawanie wiec tylko tam zajrzałem słyszałem głos Piotrka aby go zostawił nie wiem kto kogo miał zostawić jak tam zajżałem było już po wszystkim . nastepnie uciekłem do samochodu.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Te cztery osoby uciekly zostalismy tylko we 2-ke w angli
Nigdy nie bylismy karani w polsce i angli.
Piotr teoretycznie tam jeszcze mieszkał.
To sa zeznania moje i tego Piotrka.
Policja dostala zgloszenie po tygodniu a zatrzymano nas po miesiacu
Prosze o pomoc nie mam pojecia co moze za to grozic w angli.
Imiona podane sa fikcyjne.
Zaczeło sie to wszystko od pracy u Stiuarda.w tym czasie jak zaczołem pracowac dla Stiuarda pracowali dla niego Litwini i Piotr .
W pierwszych dniach pracy bylo wszystko w porzadku nikt sie nie czepiał nikt mnie nie poniżał i nikt mi nie groził.
Dni mijały i zaczołem zauwarzac niepokojace sygnaly któtre swiadczylu o tym ze oni mnie i Piotrka nie toleruja i zaczynaja nas poprostu dyskryminować.
Piotrek mieszkał przez caly ten czas z Litwinami w karawanie na farmie.Nie jestem pewien dnia czy to byl piatek czy sobota, otrzymałem telefon od Stiuarda ze Litwini pobili Piotrka na poczadku zignerowalem tą wiadomość ponieważ Litwini bardzo czesto się bili miedzy sobą i nie bylo to dla mnie zaskoczeniem poprostu pomyslałem sobie ze pewnie Piotrek był poprostu za blisko i został popchniety lub udeżony w czasie jak Litwini sie bili. Ale jak zaczołem próbować kontaktowac sie z nim telelefonicznie to telefon był wyłaczony prubowałem pare razy i zaczołem się niepokoic o niego ze może faktycznie oni go pobili celowo, probowałem w dalszym ciagu sie z nim kontaktowac ale bez skutku telefon byl wyłączony.Minelo kilka godzin Piotrek sie odezwał w tej chwili nie mam pewnośći czy byl to telefon czy sms.Jak mi opowiedzial o całym zajsciu powiedzialem dla niego ze go zabiore do siebie ze dalszy pobyt w karawanie bedzie dla niego niebezpieczny że mogą go kolejny raz pobić. Umówilismy sie na drodze gdzie Litwini nie widzieli by kto po niego przyjechal,poprostu sie bałem o to że jak podjade pod karawan to zostane również pobity tak jak wczesniej się odgrażali.
Po powrocie do domu w Tiverton piotrek zaczoł otrzymywac telefony z pogruszkami że oni chca sie bić że i tak nas znajda i nam dowalą.
Wieczorem przyjechał do mnie znajomy razem ze swoimi 3-ma znajomymi nie przypuszczałem że oni też przyjadą razem z nim 2 osobe na tym grilu znalem a pozostałych dwuch nie znalem wczesniej
Siedzielismy przy stole a Litwini zaczeli zpowrotem wydzwaniac i nam grozić. W tamtym momecie sie naprawde przestraszylem i zaczołem sie zastanawiac co by było jak by oni przyjechali tu do mnie do domu mieszkałem w tamtym czasie w mieszkaniu gdzie wynajmowałem tylko pokój wraz z moja dziewczyną.
Bojąc sie o swoją dziewczyne i o dom mojego kolegi postanowiliśmy z Piotrkiem i z tamtymi czterema osobami pojechac do nich i wyjaśnić ta całą sytuacje aby dali juz nam swiety spokuj.
Piotrek wszedł pierwszy do karawanu i jak Litwini zabaczyli go w drzwiach to zatakowali go ja wszedłem drógi i chcąc tylko wyciągnąć go ze środka rownież zostałem zatakowany odepchałem napastnika poleciał na stół on kolejny raz doskoczył do mnie, w karawanie leżała listewka to działo sie tak szybko nawet nie jestem pewien w którym momecie chwycilem ta listewke. Tą listewka odepchałem go pózniej szamotajac sie z nim udezyłem go ta listewka aby sie bronić on był silniejszy odemnie zdawałem se sprawe ze on ma przewage nademna uzyłem tej listewki aby sie bronic jednak to nic nie pomogło wiec porzuciłem ta listewke, ta listewka była bardzo cieka ok 1 cm gróbośći szerokośći ok 10 cm i dłógośći ok 50 cm nastepnie niewiem w jaki sposób opuśćiłem karawan uciekajac bojac sie o swoje zdrowie usłyszałem szamotanine w 2 karawanie wiec tylko tam zajrzałem słyszałem głos Piotrka aby go zostawił nie wiem kto kogo miał zostawić jak tam zajżałem było już po wszystkim . nastepnie uciekłem do samochodu.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Te cztery osoby uciekly zostalismy tylko we 2-ke w angli
Nigdy nie bylismy karani w polsce i angli.
Piotr teoretycznie tam jeszcze mieszkał.