Co można zdziałać przed ogłoszeniem upadłości ? - opis przypadku

  • Autor wątku Autor wątku mateo78
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mateo78

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2011
Odpowiedzi
8
Podaję hipotetycznie przykład :
1. Dłużnik przygotowuje się do upadłości, jeszcze nie złożył wniosku do sądu
2. Wierzyciel dowiedział się o tym, że dłużnik "kombinuje coś", np. widać w dokumentach przekręty z pożyczkami i jest weksel na kilka milionów (tyle jest wierzytelności), który wykupuje syn właściciela sp. z o.o. Jawnie z tego wynika, że chcą przed upadłością wyciągnąć pieniądze ze spółki, nie płacąc wierzycielom.
Pytania są takie:
1. Czy wierzyciel ma jakieś prawo do sprawdzenia (zobaczenia) dokumentów dotyczących pożyczki, np. czy został zapłacony vat itp. Chodzi o to czy może legalnie wpłynąć przed ogłoszeniem upadłości na podważenie takich transakcji, aby móc jeszcze odzyskać swoje wierzytelności.
2. Rozumiem , że jak już zostanie zgłoszony wniosek do upadłości to nic nie możemy zrobić ? Czy są jakieś narzędzia, którymi możemy zaskarżać działanie dłużnika jako celowe do wyprowadzenia gotówki z firmy dla swoich celów, aby tylko nie zapłacić wierzycielom ?
3. Jakie mamy prawo do sprawdzania i zaskarżenia tych "lewych" transakcji w trakcie upadłości ?
4. W jakim momencie wierzyciel jest informowany o ogłoszeniu upadłości, czy może wcześniej się dowiedzieć o tym , że dłużnik taki wniosek zgłosił do sądu ? Bo w tym momencie nie wiem czy będzie to upadłość likwidacyjna czy układowa. Tylko słyszymy pogłoski. Czy mamy jakąś prawną możliwość do sprawdzenia na jakim etapie jest ten wniosek?

To tak ogólnie o tej sytuacji. Podsumowując, chodzi o to czy w Państwie prawa mamy realne narzędzia , którymi możemy się posługiwać do odzyskania swoich wierzytelności ze spółki, która ma majątek na spłatę tych wierzytelności, ale jawnie kombinuje z tym, żeby majątek wyprowadzić przed ogłoszeniem upadłości.
 
1. Nie ma takiego prawa. Komornik może ustalić pewne fakty z tym związane ale trzeba mieć tytuł wykonawczy. Trzeba wiedzieć jakie transakcje zostały dokonane, wierzycielowi przysługuje np. skarga paulińska czy też powództwo z art. 59 kodeksu cywilnego, ale do tego trzeba znać szczegóły związane z tymi transakcjami.

2. Możecie przyłączyć się do wniosku o upadłość, a po jej ogłoszeniu zgłosić swoje wierzytelności do masy. Co do drugiej części patrz punkt pierwszy.

3. Kwestie z tym związane reguluje prawo upadłościowe i naprawcze, art. 127 i następne.

4. W przypadku wydania postanowienia w przedmiocie ogłoszenia upadłości zawiadamia się wierzyciela który złożył wniosek lub przyłączył się do tego postępowania. Ponadto publikowane jest w Monitorze Sądowym i Gospodarczym oraz w gazecie o zasięgu lokalnym. Informacje na temat postępowania w sprawie ogłoszenia danego podmiotu można spróbować wyciągnąć z sądu upadłościowego, trzeba tylko w sposób dostateczny przekonać panie w sekretariacie.

Najlepszą bronią jest szybkie dokonanie zajęcia majątku dłużnika, a nie czekanie aż się coś wydarzy np. upadłość. Czy należność jest zasądzona ?

Oczywistym jest, że można odzyskać pieniądze przed ogłoszeniem upadłości należy tylko w odpowiednim czasie wszcząć postępowanie egzekucyjne. Działanie wierzyciela im szybsze tym skuteczniejsze.

Domniemuje, że jest to spółka z o. o., sytuacja jest o tyle komfortowa, że można w łatwy sposób na podstawie art. 299 ksh w przypadku niewypłacalności spółki żądać zapłaty od członków zarządu (pod warunkiem, że posiadają majątek).
 
Kofek napisał:
1. Nie ma takiego prawa. Komornik może ustalić pewne fakty z tym związane ale trzeba mieć tytuł wykonawczy. Trzeba wiedzieć jakie transakcje zostały dokonane, wierzycielowi przysługuje np. skarga paulińska czy też powództwo z art. 59 kodeksu cywilnego, ale do tego trzeba znać szczegóły związane z tymi transakcjami.

2. Możecie przyłączyć się do wniosku o upadłość, a po jej ogłoszeniu zgłosić swoje wierzytelności do masy. Co do drugiej części patrz punkt pierwszy.

3. Kwestie z tym związane reguluje prawo upadłościowe i naprawcze, art. 127 i następne.

4. W przypadku wydania postanowienia w przedmiocie ogłoszenia upadłości zawiadamia się wierzyciela który złożył wniosek lub przyłączył się do tego postępowania. Ponadto publikowane jest w Monitorze Sądowym i Gospodarczym oraz w gazecie o zasięgu lokalnym. Informacje na temat postępowania w sprawie ogłoszenia danego podmiotu można spróbować wyciągnąć z sądu upadłościowego, trzeba tylko w sposób dostateczny przekonać panie w sekretariacie.

Najlepszą bronią jest szybkie dokonanie zajęcia majątku dłużnika, a nie czekanie aż się coś wydarzy np. upadłość. Czy należność jest zasądzona ?

Oczywistym jest, że można odzyskać pieniądze przed ogłoszeniem upadłości należy tylko w odpowiednim czasie wszcząć postępowanie egzekucyjne. Działanie wierzyciela im szybsze tym skuteczniejsze.

Domniemuje, że jest to spółka z o. o., sytuacja jest o tyle komfortowa, że można w łatwy sposób na podstawie art. 299 ksh w przypadku niewypłacalności spółki żądać zapłaty od członków zarządu (pod warunkiem, że posiadają majątek).

Jest to spółka z o.o. Wniosek o upadłość został złożony w połowie marca, jak się dzisiaj dowiedziałem , sąd jeszcze nie rozpatrzył tego wniosku. Należność nie jest zasądzona, właśnie zamierzamy to uczynić.
Z tego co Pan pisze wnioskuję, że mamy jeszcze jakieś możliwości zanim sąd ogłosi upadłość ? O skardze paulińskiej poczytałem, rozumiem, że można ją zastosować na każdym etapie ,niezależnie czy przed upadłością czy po upadłości ?
 
Po ogłoszeniu upadłość zgodnie z przepisami prawa upadłościowego i naprawczego skargę taką może wytoczyć wyłącznie syndyk/nadzorca/zarządca.

Jeżeli należność nie jest jeszcze zasądzona to w zasadzie pole manewru jet bardzo małe. Trzeba szybko wytoczyć powództwo i żądać zabezpieczenia majątku, który jeszcze spółka posiada.

W przypadku złożenie wniosku przez samego dłużnika szanse na odzyskanie czegoś przed upadłością są małe . Przeważnie dłużnik przed złożeniem takiego wniosku zadba, żeby wierzyciele z syndykiem na czele nie "zmarnowali dorobku jego życia". Z mojego doświadczenia wynika, że jeżeli wierzytelność nie jest zabezpieczona hipoteką lub zastawem i wyląduje w aktualnej czwartej kategorii to raczej można zapomnieć o jakimkolwiek zaspokojeniu.
 
Ostatnia edycja:
Kofek napisał:
Po ogłoszeniu upadłość zgodnie z przepisami prawa upadłościowego i naprawczego skargę taką może wytoczyć wyłącznie syndyk/nadzorca/zarządca.

Jeżeli należność nie jest jeszcze zasądzona to w zasadzie pole manewru jet bardzo małe. Trzeba szybko wytoczyć powództwo i żądać zabezpieczenia majątku, który jeszcze spółka posiada.

W przypadku złożenie wniosku przez samego dłużnika szanse na odzyskanie czegoś przed upadłością są małe . Przeważnie dłużnik przed złożeniem takiego wniosku zadba, żeby wierzyciele z syndykiem na czele nie "zmarnowali dorobku jego życia". Z mojego doświadczenia wynika, że jeżeli wierzytelność nie jest zabezpieczona hipoteką lub zastawem i wyląduje w aktualnej czwartej kategorii to raczej można zapomnieć o jakimkolwiek zaspokojeniu.

Tak więc jeśli jeszcze sprawa jest w sądzie, to jest to ostatni moment, żeby samodzielnie złożyć taką skargę ? Bo później to już tylko należy mieć dobry "kontakt" z syndykiem ,żeby cokolwiek wskórać? W tym przypadku zarówno weksel jak i pożyczka są wystawione na osobę o tym samym nazwisku... Czy faktycznie nie ma narzędzi, żeby to podważyć ?
 
W zasadzie to ostatni moment, ale wątpię żeby udało się ją skończyć przed ogłoszeniem upadłości. Dobry kontakt z syndykiem można mieć wchodząc do rady wierzycieli.

Jaki weksel i jaka pożyczka ? Może Pan jaśniej tą sytuację opisać ?
 
Kofek napisał:
W zasadzie to ostatni moment, ale wątpię żeby udało się ją skończyć przed ogłoszeniem upadłości. Dobry kontakt z syndykiem można mieć wchodząc do rady wierzycieli.

Jaki weksel i jaka pożyczka ? Może Pan jaśniej tą sytuację opisać ?

Sprawdziliśmy w sądzie, jakie wierzytelności są we wniosku o upadłość. Jest tam pożyczka spółki na wysoką kwotę dla osoby o tym samym nazwisku co prezes. Jest także weksel na bagatela kilka milionów(tyle co wszystkie wierzytelności!) wystawiony na nazwisko takie same jak nazwisko prezesa. Weksel jest przeterminowany bo ma datę kilka miesięcy przed złożeniem wniosku o upadłość... To na pewno nie wygląda normalnie... ,ale czy jest to już podstawa, żeby to kwestionować ? Jesteśmy w Państwie prawa, a tu widać jawnie wyciąganie majątku przed upadłością, muszą być jakieś środki na to.
 
Czyli spółka udzieliła prezesowi pożyczki przed ogłoszeniem upadłości ?

Weksel na kilka milionów - kto jest jego wystawcą a kto zobowiązanym do zapłaty ?
 
Kofek napisał:
Czyli spółka udzieliła prezesowi pożyczki przed ogłoszeniem upadłości ?

Weksel na kilka milionów - kto jest jego wystawcą a kto zobowiązanym do zapłaty ?

Przepraszam, ale postaram się to sprawdzić dokładnie zanim odpiszę, aby dalej merytorycznie prowadzić rozmowę.
 
Powrót
Góra