E
elwieczor
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2009
- Odpowiedzi
- 3
Witam!
Na wstępie przypomnę zapis ustawy:
"Jeżeli dziecko osiągnęło 25 rok życia, będąc na ostatnim roku studiów w szkole wyższej, prawo do renty rodzinnej przedłuża się do zakończenia tego roku studiów (Art. 68 ust .1 p. 2 i ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych)"
Moja sytuacja wygląda tak, że 5 lutego 2009 skończyłem 25 lat będąc wtedy na ostatnim piątym roku studiów i dostałem przedłużenie renty do dnia planowanego zakończenia tego roku studiów, czyli 30 września 2009. Niedawno dostałem pismo z ZER MSWiA, że prawo do renty ustaje z dniem 1 października 2009.
Z powodu problemów z dostępnością promotora (od lipca nie pracuje już na uczelni) nie złożyłem pracy w wyznaczonym terminie czyli do 20 września. Za chwilę składam podanie o przedłużenie terminu do grudnia (nie dałem rady podania złożyć wcześniej, ale raczej to nie problem). W dziekanacie powiedzieli, że w momencie przedłużenia dostanę zaświadczenie, że mam termin do grudnia i że ciągle mam status studenta.
Dzwoniłem przed chwilą do ZER MSWiA na 3 różne telefony. Dwa razy powiedziano mi, że teoretycznie powinienem dostać do terminu obrony a nawet do ukończenia 26 lat. Następnie powiedziano, że mam zadzwonić do swojego oddziału w Olsztynie do szefowej. Tam po dłuższej rozmowie zakończyło się na tym, że absolutnie nie mam prawa do przedłużenia renty, bo "do zakończenia tego roku studiów"! Mówiłem, że będę miał termin przedłużony do grudnia i status studenta i że "mój rok się kończy w takim razie w grudniu". Ale pani powiedziała, że liczy się rok akademicki a ten się kończy 30 września i że jak jestem na studiach pięcioletnich i zaczynałem 1 października, to mój ostatni rok się kończy w takim razie 5 lat od tamtego momentu czyli dokładnie 30 września.
Czy w takim razie pozostaje to tylko do decyzji sądu? Czy może pani ma rację, że liczy się programowe zakończenie studiów a nie rzeczywiste? Czy były jakieś wyroki sądów w podobnych sprawach?
Na forum czytałem kilka razy, że "dzień zakończenia studiów, to dzień odebrania dyplomu", ale w ustawie wyraźnie jest napisane, że rentę się otrzymuje do "zakończenia tego roku studiów" a nie "zakończenia studiów".
Pozdrawiam
Tomek
Na wstępie przypomnę zapis ustawy:
"Jeżeli dziecko osiągnęło 25 rok życia, będąc na ostatnim roku studiów w szkole wyższej, prawo do renty rodzinnej przedłuża się do zakończenia tego roku studiów (Art. 68 ust .1 p. 2 i ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych)"
Moja sytuacja wygląda tak, że 5 lutego 2009 skończyłem 25 lat będąc wtedy na ostatnim piątym roku studiów i dostałem przedłużenie renty do dnia planowanego zakończenia tego roku studiów, czyli 30 września 2009. Niedawno dostałem pismo z ZER MSWiA, że prawo do renty ustaje z dniem 1 października 2009.
Z powodu problemów z dostępnością promotora (od lipca nie pracuje już na uczelni) nie złożyłem pracy w wyznaczonym terminie czyli do 20 września. Za chwilę składam podanie o przedłużenie terminu do grudnia (nie dałem rady podania złożyć wcześniej, ale raczej to nie problem). W dziekanacie powiedzieli, że w momencie przedłużenia dostanę zaświadczenie, że mam termin do grudnia i że ciągle mam status studenta.
Dzwoniłem przed chwilą do ZER MSWiA na 3 różne telefony. Dwa razy powiedziano mi, że teoretycznie powinienem dostać do terminu obrony a nawet do ukończenia 26 lat. Następnie powiedziano, że mam zadzwonić do swojego oddziału w Olsztynie do szefowej. Tam po dłuższej rozmowie zakończyło się na tym, że absolutnie nie mam prawa do przedłużenia renty, bo "do zakończenia tego roku studiów"! Mówiłem, że będę miał termin przedłużony do grudnia i status studenta i że "mój rok się kończy w takim razie w grudniu". Ale pani powiedziała, że liczy się rok akademicki a ten się kończy 30 września i że jak jestem na studiach pięcioletnich i zaczynałem 1 października, to mój ostatni rok się kończy w takim razie 5 lat od tamtego momentu czyli dokładnie 30 września.
Czy w takim razie pozostaje to tylko do decyzji sądu? Czy może pani ma rację, że liczy się programowe zakończenie studiów a nie rzeczywiste? Czy były jakieś wyroki sądów w podobnych sprawach?
Na forum czytałem kilka razy, że "dzień zakończenia studiów, to dzień odebrania dyplomu", ale w ustawie wyraźnie jest napisane, że rentę się otrzymuje do "zakończenia tego roku studiów" a nie "zakończenia studiów".
Pozdrawiam
Tomek
Ostatnia edycja: