B
butcher25
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2014
- Odpowiedzi
- 8
Witam,
Uprzejmie proszę o poradę, jak rozsądnie i możliwie szybko, można zabezpieczyć istnienie działalności gospodarczej mojego Ojca, w wypadku jego śmierci.
Na wstępie dodam, że Ojciec poważnie choruje, dlatego potrzebne są możliwie szybkie działania.
Tata prowadzi aktualnie działalność gospodarczą, polegającą na usługach budowlanych. Generalnie firma zatrudnia ponad 20 osób, w tym mnie (Syna) i mógłbym przedsiębiorstwem kierować sam. Problem w tym, że w razie śmierci ojca prowadzenie tej działalności będzie nierealne. Nie byłoby problemu gdyby nie fakt, że Firma ma zawarte umowy z kontrahentami, firmami leasingowymi, bankami, pracownikami, oraz posiada zadłużenia wobec np. dostawców materiałów. Problemem nie są natomiast żadne koncesje czy inne pozwolenia, ponieważ w tym wypadku tego typu rzeczy nie występują.
Cel jest taki, aby uzyskać taką formę prawną działalności, że po śmierci Ojca firma będzie mogła płynnie funkcjonować, (a umowy zostaną naturalnie przepisane zaraz po zmianie formy prawnej działalności).
Nie będę ukrywał, że pewne kroki w tym kierunku zostały podjęte po poradach prawnych pewnego adwokata, około 2 lata temu. Wówczas skorzystaliśmy z porady aby ojciec poprzez testament, przepisał cały majątek matce. Chodziło o to, aby ewentualnie długi/kredyty i inne pasywa, która firma generuje, nie Synów i ich rodzin (mam jeszcze dwóch braci). Drugim krokiem było utworzenie spółki jawnej, do której ojciec miał wnieść swoją działalność (jej zorganizowaną część) aportem. Do dzisiaj jednak tego nie zrobił.
Teraz mnożą się pytania, na które nie dostaję odpowiedzi ponieważ mam wrażenie, że trafiam na ludzi niekompetentnych którym nie zależy żeby postawić się w moim miejscu.
1. Czy powyższe rozwiązanie faktycznie załatwi ciągłość firmy?
2. Czy moja rodzina (żona+dziecko) będzie zabezpieczona na wypadek ewentualnej likwidacji spółki? (posiadam trochę prywatnego majątku)
3. Czy wnosić zorganizowaną część przedsiębiorstwa ojca czy całe przedsiębiorstwo?
4. Kto zajmuje się wyceną przedsiębiorstwa (pasywów, aktywów), ponieważ przerasta to kompetencje mojego księgowego, notariuszki itd.?
5. Czy to najszybsze rozwiązanie, a jeśli nie, to jakie byłoby najlepsze?
Cały problem polega na tej wycenie działalności. W jej skład wchodzi nieruchomośc, cała infratsruktura, sprzęt budowlany, umowy z pracownikami, bankami, leasingami, kontrahentami + zaległości wobec innych firm. Działalność nie jest we wzorowej kondycji finansowej, ale w mojej opinii może dalej funkcjonować. Sprawa jest bardzo poważna i proszę o porady jak skutecznie ją rozwiązać.
Chętnie odpowiem na wszelkie pytania.
Pozdrawiam
Uprzejmie proszę o poradę, jak rozsądnie i możliwie szybko, można zabezpieczyć istnienie działalności gospodarczej mojego Ojca, w wypadku jego śmierci.
Na wstępie dodam, że Ojciec poważnie choruje, dlatego potrzebne są możliwie szybkie działania.
Tata prowadzi aktualnie działalność gospodarczą, polegającą na usługach budowlanych. Generalnie firma zatrudnia ponad 20 osób, w tym mnie (Syna) i mógłbym przedsiębiorstwem kierować sam. Problem w tym, że w razie śmierci ojca prowadzenie tej działalności będzie nierealne. Nie byłoby problemu gdyby nie fakt, że Firma ma zawarte umowy z kontrahentami, firmami leasingowymi, bankami, pracownikami, oraz posiada zadłużenia wobec np. dostawców materiałów. Problemem nie są natomiast żadne koncesje czy inne pozwolenia, ponieważ w tym wypadku tego typu rzeczy nie występują.
Cel jest taki, aby uzyskać taką formę prawną działalności, że po śmierci Ojca firma będzie mogła płynnie funkcjonować, (a umowy zostaną naturalnie przepisane zaraz po zmianie formy prawnej działalności).
Nie będę ukrywał, że pewne kroki w tym kierunku zostały podjęte po poradach prawnych pewnego adwokata, około 2 lata temu. Wówczas skorzystaliśmy z porady aby ojciec poprzez testament, przepisał cały majątek matce. Chodziło o to, aby ewentualnie długi/kredyty i inne pasywa, która firma generuje, nie Synów i ich rodzin (mam jeszcze dwóch braci). Drugim krokiem było utworzenie spółki jawnej, do której ojciec miał wnieść swoją działalność (jej zorganizowaną część) aportem. Do dzisiaj jednak tego nie zrobił.
Teraz mnożą się pytania, na które nie dostaję odpowiedzi ponieważ mam wrażenie, że trafiam na ludzi niekompetentnych którym nie zależy żeby postawić się w moim miejscu.
1. Czy powyższe rozwiązanie faktycznie załatwi ciągłość firmy?
2. Czy moja rodzina (żona+dziecko) będzie zabezpieczona na wypadek ewentualnej likwidacji spółki? (posiadam trochę prywatnego majątku)
3. Czy wnosić zorganizowaną część przedsiębiorstwa ojca czy całe przedsiębiorstwo?
4. Kto zajmuje się wyceną przedsiębiorstwa (pasywów, aktywów), ponieważ przerasta to kompetencje mojego księgowego, notariuszki itd.?
5. Czy to najszybsze rozwiązanie, a jeśli nie, to jakie byłoby najlepsze?
Cały problem polega na tej wycenie działalności. W jej skład wchodzi nieruchomośc, cała infratsruktura, sprzęt budowlany, umowy z pracownikami, bankami, leasingami, kontrahentami + zaległości wobec innych firm. Działalność nie jest we wzorowej kondycji finansowej, ale w mojej opinii może dalej funkcjonować. Sprawa jest bardzo poważna i proszę o porady jak skutecznie ją rozwiązać.
Chętnie odpowiem na wszelkie pytania.
Pozdrawiam