CO Z UMOWĄ W CZASIE ŚMIERCI WSPÓŁWŁAŚCICIELA?

  • Autor wątku Autor wątku freshmart
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

freshmart

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2007
Odpowiedzi
4
W pewnej firmie pracuję od czerwca 2006 roku, najpierw była to umowa na okres próbny 3 miesiące, potem na okres 7 miesięcy. W kwietniu miałem podpisać umowę na czas nieokreślony, czekałem na umowę, miała być 10 kwietnia już w pełni gotowa, niestety 9 kwietnia w nocy zmarł jeden Z właścicieli firmy (była to spółka cywilna-dwie osoby), na poprzedniej umowie miałem napisane, że możliwość rozwiązania umowy przez każdą ze stron z 2-tygodniowym wypowiedzeniem, jednak zacząłem pracę w następnym miesiącu, czyli kwietniu, tak więc umową tak czy siak została dalej przedłużona bez względu na to, że jej nie mam na piśmie (?),

co następuje dalej--->współwłaściciel nie będzie chciał prawdopodobnie prowadzić jednej z części firmy (prowadził telewizje, a koncesja była imienna na tamtego zmarłego, a on nie chce występować o nowa bo to duży koszt, w dalszym ciągu będzie prowadził siec kablową, jednak dla pracowników tej części firmy nie będzie miejsca - 5 osób) prawdopodobnie wszystkim pracownikom da wypowiedzenia umów. Chciałbym się dowiedzieć co powinienem dalej zrobić i czy wraz ze śmiercią współwłaściciela (prezesa) firmy umowa wygasa(?). Jak nie dać się oszukać. Z góry dziękuje za odpowiedź i jeśli są jakieś niejasności jestem w stanie opowiedzieć więcej szczegółów.

Pozdrawiam Marcin
 
skoro była umowa zawarta na czas okreslony to wygasa po terminie na jaki była określona...
 
Prawa i obowiązki wspólnika spółki cywilnej przechodzą na jego spadkobierców (testamentowych lub ustawowych) tylko wtedy, gdy możliwość taka została przewidziana w umowie spółki (art. 872 kc).
Jeśli takiego zapisu nie było, to niestety spółka cywilna ulega rozwiązaniu.
W odniesieniu do spółki jako pracodawcy śmierć jednego ze wspólników nie musi powodować wygaśnięcia umów o pracę zatrudnianych pracowników. Pracodawcą jest bowiem spółka a nie konkretna osoba. Kontynuacja działalności spółki cywilnej powoduje zatem, iż nie wygasają zawarte umowy o pracę, a tym samym pracownikom nie przysługują stosowne odszkodowania, o których mowa w Kodeksie pracy.
Natomiast jeśli spółka ulega z mocy prawa rozwiązaniu, to umowy o pracę wygasają (Art. 63 kp).
 
[cytat="Markiz32"]skoro była umowa zawarta na czas określony to wygasa po terminie na jaki była określona...[/cytat]







no jasne, ale jeśli nie została wypowiedziana a zacząłem pracę w następnym miesiącu to automatycznie została przedłużona na czas określony (tak mi mówią inni he he, ale kto ma racje tego nie wiem:))

a co do tego jaka była umowa firmy to cholera wie, ciężka, raczej rzadko spotykana sprawa, ale pożyjemy zobaczymy
 
a co tu wypowiadać skoro ona sama rozwiązuje się z mocy prawa... :?:
 
Dwuosobowa spółka cywilna rozwiązuje się z mocy prawa gdy umiera jeden ze wspólników, a pracodawcą jest spółka. Nie ma pracodawcy - nie ma umowy - proste?

"freshmart" - za wulgaryzmy u nas dostaje się "bana", tym razem daruję. :)
 
to to ja rozumiem, że spółka sie rozwiązała i umowa także się rozwiązała z dniem śmierci, chodzi mi jednak o te dni pomiędzy 1-10 kwietnia, które przepracowałem i podczas, których czekałem na nową umowę - i o to czy umowa automatycznie została mi przedłużona na czas nieokreślony 1 kwietnia, kiedy to podjąłem prace w następnym miesiącu po wygaśnięciu poprzedniej umowy

aha i jeszcze jedno, nie ma pracodawcy - nie ma umowy - ale czy są pieniądze za przepracowanie tych 10 dni? i czy ktoś (współwłaściciel?) może probować mi ich nie wypłacić??

pozdrawiam
 
A dlaczegóż to umowa miałaby przekształcić się w umowę na czas nieokreślony. Pomijając to, że obowiązkiem pracodawcy było zawrzeć nową umowę na czas określony na piśmie przed dopuszczeniem do pracy 1 kwietnia, możemy przyjąć że została zawarta ustnie i za 10 dni powinna spółka Panu zapłacić. Proszę wystąpić o to na piśmie i "wybić" sobie z głowy automatyczne przedłużenie na czas nieokreślony. Prawo tego nie przewiduje.
 
Nie wiem, nie znam sie, dlatego pytam:). A dlaczego tak sie uczepiłem tej umowy na czas nieokreślony, gdyż inni pracownicy firmy, którzy są w tej samej sytuacji jak ja powiedzieli mi, że 3 umowa automatycznie powinna zostać zawarta na czas nieokreślony. Poza tym ustnie zmarły prezes firmy tak mi powiedział, że będę miał umowę na czas nieokreślony.
 
Pierwsza umowa była na okres próbny, więc się jej nie bierze pod uwagę.
Ta umowa miała być drugą umową na czas określony.
To co powiedział zmarły jest nie do udowodnienia, zresztą i tak i tak umowa wygasła.
 
Powrót
Góra