Po pierwsze: Art. 284. § 1. (kk) Kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Po drugie: Art. 231. (kk) Nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Po trzecie: Jeżeli chodzi o tworzenie statutów to szczegółowe informacje znajdują się w Rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej.
"Statut określa (m.in)
2) obowiązki ucznia, z uwzględnieniem obowiązków w zakresie:
- przestrzegania warunków korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych".
Nawiązując do tego - szkoła może zabronić wnoszenia telefonów komórkowych na teren szkoły, ale nie ma prawa decydować o tym, że nauczyciel zabiera telefon komórkowy, jeżeli się go jednak wniesie. Statuty muszą być pisanie w oparciu o rozporządzenie i o inne wyżej postawione akty, a więc nie mogą nakazywać zabrania telefonu, bo to jest niezgodne z KK, który mówi wyraźnie to, co zacytowałam wcześniej.
Po czwarte: sama miałam taką sytuację i przedstawiłam dyrektorowi cały statutu oraz regulamin szkolny i powołałam się na wyżej wymienione artykuły. Powiedziałam, że jest to niezgodne z prawem. Jeżeli chcą mnie ukarać to mają mnóstwo możliwości - nagana, obniżenie zachowania i wszystko inne. Nasz statut oczywiście przewidywał zakaz używania telefonów komórkowych na lekcjach - jeżeli nauczyciel złapie mnie już z 30 raz na używaniu telefonu to może nawet mnie wyrzucić ze szkoły za nagminne łamanie statutu, ale zabrać NIE może.
W konsekwencji wygrałam i takie sytuacje już się nie pojawiły.