H
hacknorris
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2022
- Odpowiedzi
- 10
Mam 19, prawie 20 lat i jestem w połowie matury.
Mój ojciec zmarł jak miałam rok. W tym momencie żyję na 36m² z wkurzającą matką i często spotykam się z jeszcze bardziej toksyczną (pokroju konfederacji - **gdyby** nie aktualne prawo to by mnie lała i to od dawna) babcią. Obie osoby są ciężko schorowane (problemy z sercem, zakrzepice, problemy z zębami, alergie - w tym na słońce i inne…) i obu mam bardzo dość, gdyż obie te osoby zwalają te choroby na mnie "gdybyś ty tak nie siedziała przy kompie to bym nie zaczęła tak korzystać z iPada" czy "ty mnie tak nerwujesz, że aż pikawa mi siada"… w sęsie - nie będę ukrywać, ideałem nie jestem, i co jeszcze gorsza - mam stwierdzony ciężki (niepełnosprawność znaczna z wymaganiem opieki) asperger, co również utrudnia mi życie w wielu akpektach… za dzieciaka spierdzielałam z domu także również mam notowania na policji. Czytałam również, że rodziny zrzec jako tako się nie da, ale można po prostu wyjechać. Mi się marzą Czechy, gdyż słyszałam, że tam łatwiej postawić firmę, co mie się marzy. Niestety rodzina nie pozwala mi brać dowodu z domu bez wyraźnej potrzeby (np. matura), nie mam również osobistego konta bankowego, a jedynie podpięty rachunek rodzinny, gdzie jak cokolwiek wyciągnę na rzeczy niezwiązane z edukacją, to oskarżą mnie o kradzież, więc również nie mam ŻADNYCH pieniędzy. Z powodu braku ojca w rodzinie żyjemy z renty, przez co nie mogę nawet iść zarobić póki nie skończę studiów.
Jakieś pomysły, by się od tych ludzi odciąć? Bo ja już chyba nie mam…
Mój ojciec zmarł jak miałam rok. W tym momencie żyję na 36m² z wkurzającą matką i często spotykam się z jeszcze bardziej toksyczną (pokroju konfederacji - **gdyby** nie aktualne prawo to by mnie lała i to od dawna) babcią. Obie osoby są ciężko schorowane (problemy z sercem, zakrzepice, problemy z zębami, alergie - w tym na słońce i inne…) i obu mam bardzo dość, gdyż obie te osoby zwalają te choroby na mnie "gdybyś ty tak nie siedziała przy kompie to bym nie zaczęła tak korzystać z iPada" czy "ty mnie tak nerwujesz, że aż pikawa mi siada"… w sęsie - nie będę ukrywać, ideałem nie jestem, i co jeszcze gorsza - mam stwierdzony ciężki (niepełnosprawność znaczna z wymaganiem opieki) asperger, co również utrudnia mi życie w wielu akpektach… za dzieciaka spierdzielałam z domu także również mam notowania na policji. Czytałam również, że rodziny zrzec jako tako się nie da, ale można po prostu wyjechać. Mi się marzą Czechy, gdyż słyszałam, że tam łatwiej postawić firmę, co mie się marzy. Niestety rodzina nie pozwala mi brać dowodu z domu bez wyraźnej potrzeby (np. matura), nie mam również osobistego konta bankowego, a jedynie podpięty rachunek rodzinny, gdzie jak cokolwiek wyciągnę na rzeczy niezwiązane z edukacją, to oskarżą mnie o kradzież, więc również nie mam ŻADNYCH pieniędzy. Z powodu braku ojca w rodzinie żyjemy z renty, przez co nie mogę nawet iść zarobić póki nie skończę studiów.
Jakieś pomysły, by się od tych ludzi odciąć? Bo ja już chyba nie mam…