co zrobic mam?

  • Autor wątku Autor wątku kkamil123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kkamil123

Użytkownik
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
62
Sluchajcie jaka paranoja!! Ostatnio jechałem autobusem do Monachium do pracy w delegację. Jak byłem na miejscu obudzil mnie kierowca, bo przysnąłem. W autobusie nie było już nikogo. podczas wysiadania zauwazylem na jednym z miejsc torebkę damską. Wzi,ąłem ją i nawet nie otwierając zaniosłem kierowcy zeby oddal jak zglosi się Pani, która ją zgubiła. I wszystko było ok do czasu. Po powrocie do Polski wezwany zostalem na Policję w celu wyjasnienia "incydentu" z tą torebką. Wyobrazcie sobie ze zarzuca mi się czyn 284KK .!!! Przywlaszczenie i kradziez cy jakos tak mi mowil policjant! Boże jaka paranoja, ja nawet nie otwarlem tej torebki tylko ją oddalem i za uczciwosc mam być ukarany? Okazalo się ze wlascicielka mowila ze było tam 1000 euro i jakieś bi,żuteria! A z torebki zostaly tylko dokumenty tej Pani! Przypuszczam ze ukradł je ktoryś z pasażerow bądź kierowca, a tu mnie podejrzewają. Mogą coś mi udowodnic skoro tego nie zrobiłem??? Jak mam się bronic co mowic?Bo spytali czy sie przyznam i dobrowolnie poddam karze to zaproponuja mi 3 miesiące w zawieszeniu na dwa lata, odmówilem bo powiedzialem ze nie chce odpowiadac za coś czego nie popelnilem. Wiec stwierdzili ze sprawa dotrze do Sądu. To ze mam problemy finansowe, jestem niezbyt zamożny i mlody bo mam 25 lat to oznacza ze ja to popelnilem? policjanci mi powiedzilei ze moglem sie tego dopuscic ze wzgledu na to iż mialem motyw a mianowicie taki ze nie jestem zamozny. czy to nie chore?
 
Ostatnia edycja:
Prawdopodobnie muszą być jeszcze jakieś dowody. Będziesz mógł je poznać po zamknięciu dochodzenia, jeśli złożysz wniosek o to (o zapoznanie Cię z aktami sprawy).
 
Powrót
Góra