Cofnięcie uprawnień do kierowania pojazdami-Proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku bioly55
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bioly55

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
4
Witam wszystkich! Piszę po raz pierwszy, a więc proszę o wyrozumiałość. Opiszę teraz po krótce mój problem. Otóż w ubiegłym roku zgłosiłem się do szkoły jazdy na kurs prawa jazdy kat. C+E. Od razu zostałem skierowany na stosowne badania lekarskie. U lekarki dowiedziałem się, że muszę mieć badania psychologiczne i inne specjalistyczne. W związku z tym, iż w tym samym roku wykonywałem badania na już nieaktualne świadectwo kwalifikacji (ważne zgodnie z ustawą na 5 lat biorąc pod uwagę mój wiek) i posiadałem ich zaświadczenia udałem się do pani doktor podstawioną przez szkołę jazdy. Okazałem się posiadanymi zaświadczeniami, na co usłyszałem odpowiedź, że mogę jedynie dostać badanie okresowe właśnie na te 5 lat i ani rusz więcej. Nie było żadnego tłumaczenia. Nie byłem zainteresowany taką opcją (ponieważ jestem jak najbardziej dobrego zdrowia) i w związku z tym podziękowałem pani doktor i udałem się do tej pani doktor, która wydawała mi te zaświadczenie lekarskie do świadectwa kwalifikacji (w tym wypadku ważne na 5 lat). Gdy jej powiedziałem, że chcę zaświadczenie lekarskie na „normalne” prawo jazdy kat C+E to odpowiedziała mi, że na podstawie tych samych przeprowadzonych badań może mi spokojnie wystawić jako ważne bezterminowe, bo w tym przypadku nie ogranicza ją ustawa. Zaświadczenie to przekazałem do szkoły jazdy i zostałem dopuszczony do szkolenia. Następnie wszystkie dokumenty z moim zaświadczeniem zostały przesłane do WORD. I przejdę teraz do sedna sprawy. Jakież było moje zdziwienie jak już po 2 miesiącach od zdania egzaminu i otrzymania prawa jazdy (oczywiście bezterminowe) zadzwoniła do mnie pani z urzędu i mnie informuje, że wpłynęła kopia mojego zaświadczenia od pierwszej pani doktor (z terminem ważności na 5 lat) i jest PROBLEM. Otóż są dwa niejednoznaczne zaświadczenia lekarskie. Jeszcze jak na złość to terminowe ma datę późniejszą (chyba o 2 dni, ale ma). Poinformowała mnie, iż zostanie wszczęte postępowanie administracyjne cofające mi uprawnienia. Czy jest taka możliwość, a jeżeli tak to co zrobić, aby wybrnąć z niefortunnej sytuacji? Z góry dziękuję za pomoc!!!
 
Poddał się Pan badaniu u pierwszej Pani doktor czy nie? Zapłacił Pan za badania? Ma Pan rachunek? Podpisywał Pan coś?
 
Witam!Sprawa nie jest taka prosta...Znaczy poddałem się badaniu u pierwszej pani doktor w sensie takim,że wypisałem jakąś ankietę z przebytymi chorobami (czekając w kolejce na wizytę). Następnie przedłożyłem jej moje zaświadczenia na co uzyskałem odpowiedź, że mogę mieć tylko terminowe badanie (na 5 lat). W tym momencie moja wizyta została przerwana ponieważ miałem się zastanowić czy robić badania od początku. Nie było badań typu poziomu zawartości cukru co jest badaniem podstawowym.
W końcu zrezygnowałem mówiąc o tym kierownikowi szkoły u którego notabene wcześniej zapłaciłem za badania (to on naraił nam ta lekarkę i to on miał z nią kontakt). Powiem szczerze, że nie dopilnowałem zwrotu tych pieniędzy (60 zł.) i nie wiem czy podpisywałem odbiór tego zaświadczenia. Z całą stanowczością stwierdzam jednak, że nie miałem go w rękach i go nie widziałem.
W związku z tym, że nie chciałem tego badania kierownik oświadczył mi, że dopóki nie dostarczę zaświadczenia nie dopuści mnie do jazdy. Następnie doniosłem swoje zaświadczenie i tylko i wyłącznie na jej podstawie przeszedłem całe szkolenie, zdałem egzamin i otrzymałem bezterminowe prawo jazdy...
 
Jeżeli zostanie wszczęte postepowanie w wydziału komunikacji to cieńko to widzę. Problem w tym że zostało podważone zaświadczenie lekarskie. Musi Pan przanalizować braki w badaniach tak aby udowadniać że odstąpił Pan od ich wykonania, argumentując czymkolwiek byle nie tym że inny lekarz wystawi Panu zaświadczenie bezterminowe. Rachunek też jest istotny wystarczy że stwierdzi Pan że nie ma potwierdzenia. Komu Pan przekazał pieniądze nie jest istotne.
Co do samego postępowania w tej sytuacji Urząd może cofnąć uprawnienia i skierować na ponowny egzamin i badania. To zależy od podstawy na jakiej zostanie wszczęte postępowanie. A jak na razie tego nie wiadomo.

Z tym cukrem to różnie bywa. Do drugiego lekarza dostarczył Pan takowe badanie?
 
Ostatnia edycja:
Ten lekarz, od którego otrzymałem zaświadczenie lekarskie na czas bezterminowy dysponował wszystkimi moimi badaniami (zgodnie z rozporządzeniem) łącznie z tymi dwoma (tylko dwoma), które okazałem temu lekarzowi, który wystawił mi okresowe zaświadczenie. Nie miałem możliwości wyciągnięcia wszystkich badań do tego lekarza "ze szkoły jazdy".
A dlaczego mam mieć unieważniony egzamin? Przecież ja mogę kierować pojazdami. Obydwa zaświadczenia to stwierdzają. Nie ma tu żadnych przeciwwskazań. Według mnie jest tu tylko kwestia terminu jego ważności.
A jeszcze jedna kwestia to taka, że pani doktor od okresowego badania zgodnie z rozporządzeniem powinna w ciągu 14 dni przesłać to zaświadczenie do wydziału komunikacji. Badanie niby było we wrześniu, egzamin w grudniu, prawo jazdy wydane na początku stycznia, a kopia badania wpłynęła w lutym i się zaczęło...
 
Nie ma co gdybać. Z tego co Pan mówi, szanse na wszczęcie postępowania są 50/50.
Trzeba czekać na pismo z Urzędu.
 
Powrót
Góra