Cofnięty licznik w "bezwypadkowym" samochodzi

  • Autor wątku Autor wątku vpestka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

vpestka

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
2
7 miesięcy temu zakupiłam 9 letni samochód, którego cena ze względu na wymagane poprawki lakiernicze (ogniska korozji) została nieco obniżona. Jak zapewniał sprzedający (właściciel samochodu od 6 lat), auto było bezwypadkowe i posiadało przebieg 140 tys. km (co jest zawarte w umowie). Jak się z czasem okazało samochód ten wcale nie był taki bezwypadkowy, bo miał naprawiane i lakierowane 3 elementy nadwozia, a dodatkowo tylna klapa sprawia wrażenie jakby była odcieniem nie od tego samochodu. W trakcie użytkowania wyszlo, że drzwi reperowane są nieszczelne, a lakier znajdujący się na ich powierzchni odkleja się i pozostaje na uszczelce. Kilka dni temu wyszło znów na jaw, że licznik w samochodzie został cofnięty. Podczas dokonywania zaprawek lakierniczych pod maską, odkryta została naklejka, z której wynika, że ostatnia wymiana paska rozrządu dokonana została rok przed sprzedażą przy stanie licznika 180 tys. km. Biorąc pod uwagę, że sprzedający zalecił mi natychmiastową wymianę paska rozrządu z powodu przejechanych już 60 tys. km. wychodzi na to, że licznik w samochodzie został cofnięty o 100 tys. km. Przed sfinalizowaniem transakcji kupna-sprzedaży nie byłam w ASO, gdyż wydawało mi się, że umowa jest wystarczającym dokumentem do ewentualnego roszczenia praw, bo przecież w niej sprzedający zapewnia własnoręcznym podpisem , że to co jest w umowie zawarte jest zgodne z prawdą. Pragnę również nadmienić, że zgodnie z prośbą sprzedającego dopisałam w umowie, że "zapoznałam się ze stanem faktycznym samochodu i nie wnoszę żadnych zastrzeżeń". Przystałam wówczas na to, ponieważ na dany moment faktycznie takowych nie było, ale "wnoszę" przecież nie oznacza "wnosić nie będę". Proszę o pomoc i udzielenie mi informacji, co mogę zrobić w tej sprawie. Nadmienić pragnę, że zwracać samochodu nie zamierzam. Czy mogę dochodzić obniżenia ceny? Jeżeli tak, to "jak się do tego zabrać"? Czy są jakieś wyliczenia %, bądź jakaś sugerowana kwota do zwrotu? Dziękuję za wszelkie sugestie i pomoc.
 
Na dzien dobry radze sprawdzic gdzie ten samochod byl serwisowany gdy mial gwarancje. Moze to cos da choc minelo juz bardzo wiele czasu (gwarancja pewnie trwala 3 lata od kupna). Pracownik serwisu poda Panu prawdopodobnie jaki przebieg mial samochod podczas ostatniego przegladu gwarancyjnego, moze to juz dostatecznie rozswietli sprawe.
 
Oczywiscie bedzie Pan musial napisac reklamacje domagajac sie obnizenia ceny. Mam nadzieje ze jeszcze Pan tego nie zrobil i nie informowal Pan w zaden sposob sprzedawcy o tych wadach.
Wazne pytanie: kupil Pan na firme ten samochod czy jako osoba "prywatna"???
 
Rowniez potrzebna jest odfpowiedz czy sprzedawca jest przedsiebiorca
 
Przez pierwsze 3 lata bardzo możliwe, że samochód był serwisowany, ale, nie sądzę, by czynił to poprzedni właściciel. Umowę podpisałam z osobą prywatną , pomimo, że auto zarejestrowane było jako ciężarowe. Być może Pan prowadził jakąś swoją działalność, bo ciągle był w rozjazdach, ale dokładnie nic mi o tym nie wiadomo. Ja jestem osobą prywatną i do takiego też celu zakupione mam auto.
 
No to jak 2 osoby prywatne to musisz skorzystać z rękojmi.
Art. 560 pozwala Ci w takiej sytuacji żądać obniżenia ceny. dobrze by było jakoś uzasadnić wysokość żądanej kwoty np. opinią rzeczoznawcy że z tymi wszystkimi wadami samochód jest o tyle a tyle mniej wart niż zapłaciłaś.
Jak sprzedający nie zareaguje zostaje droga sądowa.
 
Powrót
Góra