Covid a ćwiczenia kliniczne. Konsekwencje

  • Autor wątku Autor wątku Oczubrak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

Oczubrak

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2020
Odpowiedzi
2
Dzień dobry,
jestem studentem III roku studiów niestacjonarnych na kierunku medycznym. Przed momentem dowiedziałem się, że od października, łącznie przez dwa semestry do końca roku ( czyt. do konca czerwca) muszę wygospodarować każdy czwartek oraz piątek na dzień wolny od pracy, ponieważ w tym czasie mają odbywać się ćwiczenia kliniczne w jednym z szpitali, w których muszę brać udział. Większość osób studiująca zaocznie pracuje w tygodniu, żeby móc się utrzymać i zarobić na studia. Większość pracodawców nie zgodzi się na wielokrotną absencję pracownika w ciągu roku. Drugą przeszkodą jest obecna sytuacja epidemiologiczna, co jeśli pracodawca obawia się, że odbywając praktyki w szpitalu jestem bardziej narażony na zarażenie się wirusem, tym samym znacznie zwiększam ryzyko zachorowań w swoim miejscu pracy? Co jeśli moi klienci nie będą chcieli spotykać się ze mną z powodu większego ryzyka zakażenia?
 
Jesteś pewny, że ćwiczenia będą przy łóżku, a nie na fantomach?
Żadna uczelnia nie narazi Was na dostęp do zarażonych chorych, a tym bardziej nie narazi chorych na kontakt z Wami. To Wy przychodząc z zewnątrz na oddział jesteście bardziej niebezpieczni.
Uczelnia prawdopodobnie ogłosiła już Zasady bezpieczeństwa w czasie zajęć stacjonarnych. Niektóre uczelnie wprowadzają system śluz z pleksy i nikt nie ma kontaktu z tą grupą studentów, inne wpuszczają grupę do pomieszczenia z monitorami i studenci tylko oglądają, co im prowadzący pokazuje przy włączonym audio do komunikacji w czasie rzeczywistym.
Na pewno żadna uczelnia medyczna nie działa pod hasłem "wirus świrus wyłącz tv", to przytomni specjaliści. Jeśli nie da się zapewnić bezpieczeństwa zajęcia zostaną przełożone na kolejny rok - lepiej? Nie sądzę.
 
Niestety realia w polskich szpitalach są zgoła inne. Jakość ćwiczeń w placówkach też zostawia wiele do życzenia, choć jak wszędzie są wyjątki to na ogół traktowani jesteśmy jako darmowa siła odciążająca personel. Wsród nas jest wielu ludzi ambitnych, ale też ludzi, którzy mają mało czasu i wiedzą, że każda godzina się liczy. Mam nadzieje, że pewne standardy bezpieczeństwa zostaną zachowane, choć szczerze w to wątpie. Niestety pracodawcy nie przyjmują do wiadomości, że ich pracownik chce zamiast 5ciu dni pojawiać się w pracy jedynie na 3. Co w takiej sytuacji?
 
Powrót
Góra