cudze zdjęcia i sprawa w sądzie

  • Autor wątku Autor wątku magda2423
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

magda2423

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
7
Witam,

kilka miesięcy temu kupiłam przedmiot na allegro, który nie podobał mi się. Tydzień temu postanowiłam go sprzedać na allegro. Zrobiłam aukcję i przypomniałam sobie, że mam u siebie w komputerze zdjęcia z aukcji na której kupiłam ów rzecz. Skopiowałam je przy zakupie, widocznie albo nie było na aukcji napisane, że stanowią one czyjąś własność, albo po prostu tego nie zauważyłam. Bez namyślania się długo wrzuciłam je do siebie na aukcję. Przez kilka dni wchodziłam tylko na allegro, poczty nie odwiedzałam myśląc, ze jeżeli ktoś ma do mnie jakieś pytanie, to po prostu zadzwoni.
Okazało się, że umieszczone przeze mnie zdjęcia były czyjąś własnością, a ich właściciel nawet do mnie nie zadzwonił żeby mnie o tym powiadomić tylko słał mail'e których nie czytałam. teraz nie chce ze mną nawet rozmawiać i grozi mi sądem. Co mam robić? Jak się bronić?

Pomóżcie jeśli możecie. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

Pozdrawiam Magda
 
cytat [cytat:ja2rnzc0] grozi mi sądem. Co mam robić? Jak się bronić? [/cytat:ja2rnzc0]
Praktycznie nic nie zrobi i za bardzo bym się tym zdarzeniem nie przejmował..
Sprzedał towar wraz z opisem i dokumentacja fotografia była częscia aukcji..
I prawa własnosći wraz z towarem przeszły na kupującego.. fotografii towaru
i wątpliwe czy zdjęcia juz stanowią jego własność.(Chyba zę dokonał takiego zastrzeżenia w co wątpię) . Można jeszcze wiele by dorzucić punktów zaczepienia..
 
Uff no to mnie pocieszyłeś Godunow, dzięki :)
Ale przecież kupiłam spodnie a nie zdjęcie, czy można to naciągnąć że jak aukcja to wszystkiego co na niej jest?
Z Góry dziękuję za odpowiedź.

Pozdrawiam Magda
 
[cytat:1d2ov9fu]Ale przecież kupiłam spodnie a nie zdjęcie, czy można to naciągnąć że jak aukcja to wszystkiego co na niej jest?
[/cytat:1d2ov9fu]Nie, nie mozna tego tak naciagac.
Zdjecie jest nadal wlasnoscia autora.

Najlepiej usun te fotki aukcji (o ile sie da), aby uniknac pociagniecia do odpowiedzialnosci.

Godunow:
Uparles sie na te naciagane nadinterpretacje ustawy o prawie autorskim - ok, Twoje prawo, ale wprowadzaj innych w blad.
 
hmm... aukcja została już zakończona więc ją usunęłam, zdjęcia od siebie z komputera podobnie ale wątpię, że coś to pomoże bo na pewno allegro przechowuje informacje odnośnie każdej aukcji.

Słuchajcie w jakiej wysokości może być w takim wypadku ustanowiona kara, było 6 zdjęć? Czy jeżeli przyjdzie mi coś do zapłaty, to mam to zrobić, czy nic nie płacić i czekać ewentualnie na rozprawę?

Dziękuję za odpowiedzi
Pozdrawiam Magda
 
[cytat:39q1jaqr] Nie, nie mozna tego tak naciagac.
Zdjecie jest nadal wlasnoscia autora. [/cytat:39q1jaqr] na jakiej podstawie prawnej..??
Skoro na aukcji został wystawiony towar wraz z opisem i dokumentacją.. Ten kto wygrał zapłacił za całość aukcji.. Tak się dziwnie składa, zę często cos kupuję i sprzedaję na akacjach.. I nigdy by mi nie przyszło kogoś szantażować w ten sposób..
Tu w tym przypadku widzę szukanie naiwnego.. Zapłacił też za materiały dołączone do przedmiotu...
pytanie zasadnicze jeżeli autor aukcji postąpił .. z godni z

Art. 8.
1. Prawo autorskie przysługuje twórcy, o ile ustawa nie stanowi inaczej.
2. Domniemywa się, że twórcą jest osoba, której nazwisko w tym charakterze uwidoczniono na egzemplarzach utworu lub której autorstwo podano do publicznej wiadomości w jakikolwiek inny sposób w związku z rozpowszechnianiem utworu.
3. Dopóki twórca nie ujawnił swojego autorstwa, w wykonywaniu prawa autorskiego zastępuje go producent lub wydawca, a w razie ich braku - właściwa organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.
pogrubienie moje) Wątpię aby autor na alegro postąpił w myśl tego artykułu

Hm sprawa udowodnienia że te zdjęcia które zamieściłaś na Allegro. jest autora poprzedniej aukcji byłoby naprawdę trudne udowodnienia...??
Mogłaś sama wykonąć prawie identyczne zdjęcia..
Proces dowodowy naprawdę byłby żmudny i raczej bezcelowy..
 
I znowu za bardzo kombinujesz.

Na aukcji sprzedawany jest przedmiot a nie jego opis/zdjecia.
Nie myl opisu z dokumentacja.

Zakup na Allegro tak naprawde nie rozni sie od zakupu w zwyklym sklepie, a przeciez po zakupie nie wymontowujesz w sklepie reklamy przedmiotu...

A zdjecie jest wlasnoscia autora na mocy prawa autorskiego i aby przeniesc prawa majatkowe do zdjecia na inna osobe jest potrzebna stosowna umowa z wyszczegolnionymi polami eksploatacji.
 
cytat [cytat:3bcl0ho2] Godunow:
Uparles sie na te naciagane nadinterpretacje ustawy o prawie autorskim - ok, Twoje prawo, ale wprowadzaj innych w blad.[/cytat:3bcl0ho2]
Ja uważam, że twoja interpretacja jest błędna . J a staram się poruszać na obszarach prawa , na obszarach dostępnych przychylnych mnie i klientowi.. Co za tym idzie interpretuje prawo na rzecz zwykłego klienta.. nie na rzecz korporacji.. Takie tu odnoszę wrażenie
Zawsze mając na uwadze co prawnie nie jest zabronione prawnie jest dozwolone

Tak jak tu omawiany przypadek moim zdaniem to szukanie naiwnych. Bo gdy by tak była . Wystawiając na sprzedaż np. komputer wraz z dokumenatcja instrukcjami fotografiami producenta ulotkami reklamowymi etc. złamałbym prawo.. Bo do tego sprowadza sie Twój wywód na tema aukcji na allegro..

Ta fotografia ( jeżeli autor nie zastrzegłszy inaczej na samej fotografii) ) w rozumienia prawa była częścią aukcji i ten co wygrał dokonał zapłaty za towar jaki za dostarczoną fotografię.. Gdy by mnie ktoś coś takiego proponowały wyśmiałbym go w żywe oczy . ppodobnie zresztą zapewne uczyni sąd.
Nawet teoretycznie gdy by ten gość miał racje.. Wartość tego zdjecia z pewnością nie przekracza 200 pln i choćby z ztego tytułu nie wszczęto by postępowania..
Mi się wydaje że tu na forum winiiśmy pomagać rozwiązywać problemy
 
Zgodze sie z Toba, ze w sadzie autor zdjecia prawdopodobnie uzyskal by co najwyzej nakaz usuniecia zdjecia z aukcji, tym bardziej ze fotka i tak juz jest usunieta... :)

Co nie zmienia faktu, ze sprawa cywilna moze byc wszczeta nawet o kilka groszy (to nie podlega pod kodeks karny gdzie jest pojecie malej szkodliwosci).

Nie bronie korporacji, ale autora (lub wlasciciela praw autorskich) i jego praw.
Kto wie, moze on wydal gruba kase na te fotki wynajmujac fotografa (lub poswiecil cale popoludnie na robienie fotek) i na jego miejscu nie chcialbym, aby ktos z nich korzystal.
 
Dziękuję Wam za odpowiedzi. Zgodzę się z tymi słowami

"Kto wie, moze on wydal gruba kase na te fotki wynajmujac fotografa (lub poswiecil cale popoludnie na robienie fotek) i na jego miejscu nie chcialbym, aby ktos z nich korzystal"

ale nie przesadzajmy, przecież aukcja trwała jedynie 7 dni, co innego gdybym regularnie wykorzystywała jego zdjęcia na swoich aukcjach, to jakbym była na jego miejscu też bym się zdenerwowała.

Jednak w dalszym ciągu dręczy mnie to samo pytanie - czy jeśli zostanę wezwana do uiszczenia jakiejś kwoty, to mam zapłacić czy nie, jak sądzicie?

pozdrawiam i bardzo dziękuję
 
[cytat="magda2423"]Jednak w dalszym ciągu dręczy mnie to samo pytanie - czy jeśli zostanę wezwana do uiszczenia jakiejś kwoty, to mam zapłacić czy nie, jak sądzicie?[/cytat]Osobiscie nie sadze aby bylo zasadzone jakies odszkodowanie, ale to tez zalezy od determinacji pozywajacego i jego argumentacji przed sadem.
 
[cytat:14amsdgc] Jednak w dalszym ciągu dręczy mnie to samo pytanie - czy jeśli zostanę wezwana do uiszczenia jakiejś kwoty, to mam zapłacić czy nie, jak sądzicie?[/cytat:14amsdgc] Nigdzie nie zostaniesz wezwana.. to tak na początek..
Zakładamy że facet się upiera że wystawiła jego zdjęcie . Jedynie przed sadem oświadczasz ,że nie przypominasz sobie faktu.. abyś umieszczała jego fotografie.. Fotografie są wykonane na twoje zlecenie lub twojego autorstwa.. .. Jeżeli nie ma znamion autorstwa o czym pisałem wcześniej najpierw by musiał udowodnić przed sadem , że doszło do naruszenia jego dóbr osobistych to jest złamaniem ustawy O prawie autorskim i prawach pokrewnych. Czyli musiałby udowodnić, ze ta fotografia którą Ty umieściłaś na była jego autorstwa.. Taka ekspertyza specjalistów to na początek kilka tysięcy złotych jak nie więcej.. Tym bardziej , że jego fotka była kilka krotnie przetworzona elektronicznie.. Moim zdaniem sprawa nie do udowodnienia..
Ja uważam ,ż e gość się bawi straszeniem Ciebie bo podstawy i możliwości prawne wyciągnięcia czego kol wiek od ciebie równe SA zeru.
Pozdrawiam
 
Wielkie dzięki Godunow :)
W sumie to i tak nie miałam w planie niczego płacić.
Jeżeli dostanę jakieś wezwanie, to chętnie spotkam się z Nim w sądzie, ale wcześniej poinformuję duńską firmę, której produkty ten facet sprzedaje, bo umieszcza ich logo oraz zdjęcia z wybiegów, na których są różne modelki a wątpię, że ma zgodę na to. Może się ktoś tym zainteresuje. Internet to fajna sprawa - juz nawet wiem skąd ten koleś ma te ciuszki, którymi handluje... Kupuje je po 40zł/kg a sprzedaje po min. 120zł/szt myślę, że to też na pewno zainteresuje jego potencjalnych klientów. No i moja ulubiona działka jak mnie jeszcze koleś podenerwuje, to z przyjemnością sprawdzę czy odprowadza podatki od sprzedaży, bo przy takim dochodzie jaki ma zwolnienie mu nie przysługuje, a są jeszcze "dochody z nieujawnionych źródeł" od których podatek to jedyne 70% więc na pewno US się ucieszy :) Pomysłów i sposobów jest wiele żeby komuś dokopać...

A ja Was wszystkich pozdrawiam i dziękuję za sensowne odpowiedzi
Jak pójdę do więzienia, to na pewno karteczkę Wam wyślę :winko:
 
[cytat:nkzft9qr] A zdjecie jest wlasnoscia autora na mocy prawa autorskiego[/cytat:nkzft9qr]
Zapomniałeś dodać , że musi być spełniony Art. 8 Ustawy o Prawie autorskim i prawach pokrewnych..
W przeciwnym wypadku nie wiemy czy ta fotografia zamieszczona na allegro. pochodzi od producenta sprzętu , czy jest anonimowa. .etc. i choćby dlatego roszczenia są bezpodstawne prawnie.
[cytat:nkzft9qr] Co nie zmienia faktu, ze sprawa cywilna moze byc wszczęta nawet o kilka groszy (to nie podlega pod kodeks[/cytat:nkzft9qr] Sąd określa minimalną kwotę o jak może być przyjęte postępowanie . bodajże 200 pln ( tu się mogę mylić co do wysokości kwoty mogła ulec zwiększeniu)
[cytat:nkzft9qr] Nie bronie korporacji, ale autora (lub wlasciciela praw autorskich) i jego praw.[/cytat:nkzft9qr] Ja natomiast uważam ,ż facet się świetnie bawi kosztem Magdy..
Przeciętny koszt wykonania fotografii przedmiotu plus koszt przesłania go na allegro to koszt poniżej jednej złotówki a. takich kosztach mówimy. Ja wykonałem dziesiątki jak nie setki takich zdjęci . i wysłałem na allegro.. Tam fotografia musi mieć określoną wielkość i rozmiar.. dlatego ma pewne standardy..
 
[cytat="godunow"]
Zakładamy że facet się upiera że wystawiła jego zdjęcie . Jedynie przed sadem oświadczasz ,że nie przypominasz sobie faktu.. abyś umieszczała jego fotografie.. Fotografie są wykonane na twoje zlecenie lub twojego autorstwa.. .. [/cytat]
Czy kolega się nieco nie zagalopował? To jest nakłanianie do składania fałszywych zeznań. Może kolega przy okazji pouczy adresatkę swoich "porad" o odpowiedzialności karnej.
I zostawi namiary, na wypadek konieczności dochodzenia odszkodowania.
 
[cytat:22agp9pz]zy kolega się nieco nie zagalopował? To jest nakłanianie do składania fałszywych zeznań. Może kolega przy okazji pouczy adresatkę swoich "porad" o odpowiedzialności karnej. [/cytat:22agp9pz]
KK. w Polsce i nie tylko w Polsce. pozwala oskarżonemu.. od uchylenia sie od składania zeznań mam prawo prowadzić swoja obronę beż żądnych konsekwencji w ten sposób aby jego zeznania nie zaszkodziły jemu i jego najbliższym.
To organy ścigania musza mi winę udowodnić.. a nie wymusić na mnie zeznanie..
Tyle prawo.. Warto o tym pamiętać..
Ja tylko przypomniałem zasadę prawna . nic więcej..
Aby nie być gołosłowny zacytuję sentencję Sądu Najwyższego z dna 11.1.2006
brzmi ona Sąd Najwyższy wydając glosowaną uchwałę stwierdził, zagwarantowane prawo do obrony czyli generalnie oskarżony nie odpowiada za składane nieprawdziwe wyjaśnienia,
Pozdrawiam
 
Tylko że Magda może nie być w ogóle oskarżona - może być stroną w procesie o odszkodowanie.
 
Dziękuję po raz kolejny za odpowiedzi :)

Facet, którego były te zdjęcia to wyjątkowo upierdliwy koleś. W najbliższych dniach się dowiem co i jak, bo ponoć dziś miał zgłosić sprawę - tak mi powiedział. Chce wyłudzić ode mnie pieniądze i o to mu tylko chodzi, bo gdyby było inaczej zadzwoniłby do mnie i grzecznie poprosił o usuniecie zdjęć. Ale najlepsze jest to - twierdzi, że w czasie trwania mojej aukcji dzwonił do niego mój mąż i obiecał usunięcie zdjęć :) Zabawna sprawa, bo męża póki co nie mam, no i nikt z mojej rodziny ani bliskich oczywiście do niego nie dzwonił, bo nikt - a nawet ja - o całym zajściu nic nie wiedział.
Koleś chce mnie wrobić i wmówić, że świadomie z pełną premedytacją wykorzystałam jego zdjęcia.

Czy to ma jakieś znaczenie dla całej sprawy?

Pozdrawiam Magda
 
Nie należy go wyprowadzać z błędu, być może zezna w sądzie coś, co pozwoli podważyć jego wiarygodność, albo nawet oskarżyć o składanie fałszywych zeznań.
 
[cytat:c9h12byh] Facet, którego były te zdjęcia to wyjątkowo upierdliwy koleś. W najbliższych dniach się dowiem co i jak, bo ponoć dziś miał zgłosić sprawę -[/cytat:c9h12byh]
Magdo nie daj się zastraszać..
Jeżeli gość uważa, że zostało złamane prawo ( a dokładnie bez prawnie zostały użyte jego prace (fotki) Czyli został musi zgłosić fakt na policji i lub w prokuraturze.. Musi dysonować jakimiś konkretnymi[przesłankami złamania prawa. Złamanie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych . To naruszenie kodeksu karnego.. Moim zdaniem gdy tak zrobił wyśmiano by go w żywe oczy.
na wniesienie pozwu z powództwa cywilnego też nie widze podstaw...
Gdy by mnie coś takiego dotknęło zagroził by mu podaniem go do sądu o bezpodstawne napastowanie i bezpodstawne wymuszenie zapłaty..
 
Powrót
Góra