N
nimfazpomorza
Zbanowany
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 110
Witam, jakiś czas temu na portalu randkowym poznałam chłopaka- najpierw wymieniliśmy kilka maili, potem zaczęliśmy się spotykać w realu ( okazało się, ze mieszka w moim mieście). Sporo rozmawialiśmy, opowiedział mi, ze rozstał się z dziewczyną i że ona nie umie się z tym pogodzić i go neka telefonicznie, mailowo i smsowo. Na policję jednak z tym on nie chce iść, bo czeka aż jej się znudzi..
Po jakimś czasie na mój adres mailowy służbowy przyszedł mail własnie od tej dziewczyny zawierający rózne zarzuty pod adresem chłopaka. Takich maili było 5 na przestrzeni 2 tygodni i 1 sms. Do tego na stronie na fb na stronie instytucji za którą odpowiadam pojawił się 1 wpis szkalujący mnie ( z fałszywego konta, wiem że fb nic nie udostępnia), a potem dwa maile o niczym do instystucji w której pracuję. Przez ten cały czas normalnie się spotykałam z tym chłopakiem i rozmawialiśmy na ten temat. Po jakimś czasie doszłam do wniosku,że to chyba ...on sam pisze, on mnie wyśmiał, powiedział że zwariowałam, nie chciał się więcej spotkać i przysłał pożegnalnego sms-a. Mam wobec tego pytanie:
- czy mogę zgłosić cyberstalking na policję i podac jego jako sprawcę, czy mam za mało dowodów i czy 2- 2,5 tyg to jest za krótki czas nękania?
- czy w ogóle to podchodzi pod stalking, skoro w tym samym czasie normalnie utrzymywałam z nim znajomość, spotykaliśmy się, sms-owaliśmy, dzwoniłam do niego i on dzwonił?
co mozna z tym zrobić?
Po jakimś czasie na mój adres mailowy służbowy przyszedł mail własnie od tej dziewczyny zawierający rózne zarzuty pod adresem chłopaka. Takich maili było 5 na przestrzeni 2 tygodni i 1 sms. Do tego na stronie na fb na stronie instytucji za którą odpowiadam pojawił się 1 wpis szkalujący mnie ( z fałszywego konta, wiem że fb nic nie udostępnia), a potem dwa maile o niczym do instystucji w której pracuję. Przez ten cały czas normalnie się spotykałam z tym chłopakiem i rozmawialiśmy na ten temat. Po jakimś czasie doszłam do wniosku,że to chyba ...on sam pisze, on mnie wyśmiał, powiedział że zwariowałam, nie chciał się więcej spotkać i przysłał pożegnalnego sms-a. Mam wobec tego pytanie:
- czy mogę zgłosić cyberstalking na policję i podac jego jako sprawcę, czy mam za mało dowodów i czy 2- 2,5 tyg to jest za krótki czas nękania?
- czy w ogóle to podchodzi pod stalking, skoro w tym samym czasie normalnie utrzymywałam z nim znajomość, spotykaliśmy się, sms-owaliśmy, dzwoniłam do niego i on dzwonił?
co mozna z tym zrobić?