Czas reakcji na odrzuconą reklamację

  • Autor wątku Autor wątku adameno
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

adameno

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
9
Witam wszystkich obecnych, moje pytania dotyczą stosunku między przedsiębiorcą a konsumentem.

1) Otóż, po negatywnym rozpatrzeniu reklamacji (przedsiębiorca ustosunkował się pisemnie przekraczając termin 14 dni), ile konsument ma obecnie czasu na reakcję (np. wysłanie ponownego pisma do przedsiębiorcy z dodatkowymi argumentami oraz z informacją o ewentulanym składaniu sprawy do sądu) i z jakiej podstawy prawnej taki termin wynika?

2) Czy wystarczy, że w kolejnym piśmie do przedsiębiorcy powołam się na przekroczony, owy 14 dniowy termin i ustawę, czy też może nie powinienem zapomnieć o jakichś innych, ułatwiających życie klauzulach?

3) Czy możliwe byłoby złożenie od razu pozwu bez wcześniejszego uprzedzenia przedsiębiorcy o takim zamiarze? Czyli tylko na podstawie negatywnie rozpatrzonej gwarancji...

4) A może jesteś prawnikiem z W-wy i chciałbyś sobie wygrać taką sprawę? :-) -> na ten temat na priv...

Z góry dziękuję za zabranie merytorycznego głosu :-)

RS.
 
Sprawa zasadnicza: czy ta reklamacja była rozpatrywana w oparciu o gwarancję, czy w trybie ustawy "konsumenckiej", bo odnoszę wrażenie ze w tej kwestii podajesz niejednoznaczne informacje?
Otóż przywołany przez Ciebie termin 14 dni dotyczy tylko tego drugiego przypadku.
 
Witam, mówię wyłącznie o drugim przypadku (o trybie "konsumenckim"). Jak napisałem na wstępie, problem dotyczy stosunku pomiędzy przedsiębiorcą (mam na myśli sklep), a konsumentem, a nie - pomiędzy producentem, a konsumentem. Nie dochodzę zatem praw z gwarancji producenta, natomiast stroną jest tutaj sklep. Mam nadzieję, że teraz nie będzie co do tego wątpliwości...

Pozdrawiam, RS.
 
[cytat="adameno"]
3) Czy możliwe byłoby złożenie od razu pozwu bez wcześniejszego uprzedzenia przedsiębiorcy o takim zamiarze? Czyli tylko na podstawie negatywnie rozpatrzonej gwarancji...

[/cytat]
Stąd wynikały wątpliwości.

Ustawa "konsumencka" reguluje stosunki między konsumentem-nabywcą a przedsiębiorcą-sprzedającym. I nie ma specjalnego znaczenia, czy przedsiębiorca produkuje sprzedawany towar, czy zajmuje się wyłącznie handlem. Ważne jest natomiast, ze nabywca nie jest przedsiębiorcą.
Zaś co do gwarancji, to korzystając z uprawnień z niej wynikających nie ma konieczności udawania się do producenta. Bardzo często to sprzedawcy (z woli nabywcy) załatwiają te sprawy, pośrednicząc między nabywcą a gwarantem (który nie musi być jednocześnie producentem).

Jeżeli ustawowy termin odpowiedzi na reklamację nie zostanie dotrzymany, to z mocy ustawy reklamacja taka zostaje uznana za zasadną i treść spóżnionej odpowiedzi sprzedawcy jest praktycznie nieistotna. Nie ma zatem konieczności powoływania się na jakieś inne przepisy. Wobec uznania reklamacji, należy po prostu wezwać sprzedawcę do przywrócenia towarowi stanu zgodnego z umową.
 
Do kolegi Kaziutek: prosiłbym albo na temat, albo wcale… pozdrawiam, RS.
 
Jak sobie życzysz.
 
OK., widzę, że chyba uzupełniłeś wypowiedź o drugi akapit, bo go wcześniej nie było (albo nie zauważyłem), nie istotne, w takim razie bardzo dziękuję za ustosunkowanie się :-) To oczywiście logicyne co piszesz, ale szukam po prostu potwierdzenia. To co mnie ciekawi najbardziej, to jednak odpowiedź na 1 pytanie, bo nigdzie nie mogę znaleźć takiej regulacji. Czy mógłbym np. pół roku później (po otrzymaniu odmowy od sklepu) wytoczyć proces o wymianę sprzętu na nowy (takie żądanie było na reklamacji), tak w sumie trochę z zaskoczenia? A może mogę to zrobić nawet po dwóch latach? Pewnie jest gdzieś jakaś granica czasowa, do której mogę reagować na odmowę i wlasnie odpowiedzi na to pytanie szukam... pozdrawiam, RS.
 
[cytat="adameno"] To co mnie ciekawi najbardziej, to jednak odpowiedź na 1 pytanie, bo nigdzie nie mogę znaleźć takiej regulacji. Czy mógłbym np. pół roku później (po otrzymaniu odmowy od sklepu) wytoczyć proces o wymianę sprzętu na nowy (takie żądanie było na reklamacji), tak w sumie trochę z zaskoczenia? A może mogę to zrobić nawet po dwóch latach? Pewnie jest gdzieś jakaś granica czasowa, do której mogę reagować na odmowę i wlasnie odpowiedzi na to pytanie szukam... pozdrawiam, RS.[/cytat]
Art. 10 Ustawy o SWSK
 
To wydaje się zbyt piękne (w pewnych sytuacjach), ale może tak jest; może jeszcze ktoś to potwierdzi, że nie ma innych ograniczeń :-) Pozdrawiam, RS.
 
Powrót
Góra