Czas wydania książki a umowa

  • Autor wątku Autor wątku Davida
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Davida

Użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
134
Dzień dobry

W styczniu 2016 przekazałam swoją książkę X do wydawnictwa, aby dokonało redakcji i korekty. Pół roku potem napisałam do niego z zapytaniem o prace nad tekstem, to odpowiedziano mi, że zajmą się tekstem X dopiero po wakacjach, by wydać na Boże Narodzenie. Przyczyna: wydany wcześniej mój tekst Y słabo się sprzedaje. Tymczasem tak wygląda podpunkt umowy dot. książki X:

http://i.imgur.com/ZdEUYda.jpg

Czy wydawnictwo postąpiło prawidłowo? Bo nie rozumiem, czy "gotowy tekst dzieła" to tekst jaki wysłałam w styczniu, przygotowany przeze mnie (więc wymagający poprawek wydawnictwa), czy jest to tekst już przygotowany bezpośrednio do druku, po wszystkich redakcjach i korektach?
 
Davida napisał:
... więc wymagający poprawek wydawnictwa ...
Przecież jesteś zobligowana złożyć gotowy utwór?

Przepis prawny:
Art. 57.
[Brak udostępnienia utworu w oznaczonym czasie]

1. Jeżeli nabywca autorskich praw majątkowych lub licencjobiorca, który zobowiązał się do rozpowszechniania utworu, nie przystąpi do rozpowszechniania w umówionym terminie, a w jego braku – w ciągu dwóch lat od przyjęcia utworu, twórca może odstąpić od umowy lub ją wypowiedzieć i domagać się naprawienia szkody po bezskutecznym upływie dodatkowego terminu, nie krótszego niż sześć miesięcy.

2. Jeżeli wskutek okoliczności, za które nabywca lub licencjobiorca ponosi odpowiedzialność, utwór nie został udostępniony publiczności, twórca może się domagać, zamiast naprawienia poniesionej szkody, podwójnego wynagrodzenia w stosunku do określonego w umowie o rozpowszechnienie utworu, chyba że licencja jest niewyłączna.
http://forumprawne.org/prawo-autors...-autorskim-prawach-pokrewnych.html#post660875
 
Ostatnia edycja:
Dalej nie rozumiem pojęcia "gotowy tekst dzieła". Bo w chwili wysłania tekstu do wydawnictwa nie istnieje coś takiego, jak gotowy utwór. Zawsze wymagana jest korekta i redakcja wydawnictwa, nawet w powieściach Stephena Kinga. A ja ze swojej strony zrobiłam (zredagowałam, dokonałam korekty) jak umiem najlepiej. I rozumiem z umowy, że 6 miesięcy później od chwili wysłania, książka powinna być już gotowa do druku (czyli po redakcji i korekcie wydawnictwa).
 
Ostatnia edycja:
Davida napisał:
... Bo w chwili wysłania tekstu do wydawnictwa nie istnieje coś takiego, jak gotowy utwór. ....
Wybacz krótkie słowo, bzdura. Na temat korekt dostałaś odpowiedź w zeszłym roku.
 
Ostatnia edycja:
Dlatego zadałam pytanie w pierwszym poście. Bo osobiście jako "gotowy utwór" rozumiem tekst, który idzie do druku i potem trafia do księgarni, więc jest w pełni poprawny językowo. A tekst wysłany przez autora wydawnictwu nigdy poprawny językowo nie jest, dlatego wydawnictwo dokonuje redakcji i korekty. Zatem pojęcie "gotowy utwór" tu nie pasuje, bo jak może być coś gotowe, co zawiera błędy (a nie istnieje powieściopisarz, który wysłałby tekst pozbawiony błędów)?

I dziękuję za artykuł.

/W temacie chodzi wyłącznie o kilkusetstronicowy tekst.
 
Davida napisał:
... A tekst wysłany przez autora wydawnictwu nigdy poprawny językowo nie jest, ...
Taka sama bzdura jak poprzednio chyba, że odnosi się to wyłącznie do Twojej osoby.
 
Nie bzdura tylko fakt. Od 15 lat pracuję przecież jako redaktorka. Chyba że piszesz o książkach dla małych dzieci, gdzie treść ma 100 znaków.
 
Wydawcy umieszczając cytowany przez Ciebie zapis są całkowicie odmiennego zdania.
Davida napisał:
... Od 15 lat pracuję przecież jako redaktorka. ...
To po co zawracasz tutaj głowę.

PS.
Wróć do swojego poprzedniego tematu.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
To po co zawracasz tutaj głowę.

Na prawie się nie znam, tylko poprawianiu błędów w tekście. Dlatego tu zawracam głowę (jako moderator z tak długim doświadczeniem powinien Pan wykazać się większą ilością ogłady), bo chyba od tego jest to forum. Za odpowiedź dziękuję. A życiorysu swojego i historii zawodowej wypisywać nie muszę.
 
Ostatnia edycja:
Davida napisał:
Na prawie się nie znam, tylko poprawianiu błędów w tekście. ...
Zadajesz pytania i natychmiast negujesz odpowiedzi. Zdecyduj się, albo je przyjmujesz albo wiesz lepiej.
 
Powrót
Góra