P
proIEktant
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2013
- Odpowiedzi
- 4
Witam, od kilku lat mieszkam i pracuję w Czeskiej Republice (wyjechałam na roczny kontrakt a obecnie jestem zatrudniona na umowie na czas nieokreślony). W czerwcu na świat przyszło moje dziecko. Przed urodzeniem nabyłam prawo do urlopu macierzyńskiego (na 6 tyg. przed rozwiązaniem). Miesiąc po urodzeniu dziecka przyjechałam do Polski gdzie spędziłam resztę urlopu macierzyńskiego. Obecnie przebywam już na urlopie "normalnym" zaległym wypoczynkowym po którym chcę nastąpić na urlop wychowawczy, który w Czechach jest płatny. (Do urzędu pracy złożyłam już dokumenty). Taki "zasiłek" przysługuje każdemu (bez względu na zarobki), a wypłaca go "krajski urząd".
Mimo posiadanej umowy najmu, zatrudnienia które wciąż trwa, wszelkich opiek medycznych, podatków - urząd zaczął się interesować gdzie spędzam większość czasu z dzieckiem bo jeżeli w Polsce to "zasiłek" mi nie powienien przysługiwać (ze względu na miejsce pobytu).
Pytanie:
- jeżeli mimo wszelkich zobowiązań i życia w Czechach zadeklaruję, że jestem z dzieckiem w Polsce podczas urlopu i urzędy porozumieją się w kwestii że nie pobieram ani nie pobierałam z Polski dopłat, zasiłków itp. to wg pani urzędnik pieniądze mi się należą i oni je wypłacą, jeżeli otrzymają potwierdzenie iż w Polsce nie mam prawa do takich zasiłków. Natomiast warunek jest jeden powinnam złożyć wniosek do odpowiedniego urzędu w Polsce ale jakiego? Ponieważ u nas nie ma czegoś takiego jak płatny urlop wychowawczy.
- ponieważ nabylam prawa takie jak pracownik czeski czy teraz mogę być zdyskryminowana. Czy ja musze dzień w dzień przebywac pod danym adresem i wyczekiwać kiedy i czy ktoś to skontroluje? nie mogę nawet jechać do rodziny?
Wszystko odbywało się do tej pory legalnie a czuję się jak wyłudzać.
Dodam, że cały urlop macierzyński w Czechach kończy się gdzie dziecko ma 4,5-5 misięcy i jest płatny 70% więc aktualnie prawo jest zupełnie inne i jak można teraz pomieszać międzynarodowo te dwa świadczenia. Nie jest to zbliżone ani czasowo ani finansowo.
Mimo posiadanej umowy najmu, zatrudnienia które wciąż trwa, wszelkich opiek medycznych, podatków - urząd zaczął się interesować gdzie spędzam większość czasu z dzieckiem bo jeżeli w Polsce to "zasiłek" mi nie powienien przysługiwać (ze względu na miejsce pobytu).
Pytanie:
- jeżeli mimo wszelkich zobowiązań i życia w Czechach zadeklaruję, że jestem z dzieckiem w Polsce podczas urlopu i urzędy porozumieją się w kwestii że nie pobieram ani nie pobierałam z Polski dopłat, zasiłków itp. to wg pani urzędnik pieniądze mi się należą i oni je wypłacą, jeżeli otrzymają potwierdzenie iż w Polsce nie mam prawa do takich zasiłków. Natomiast warunek jest jeden powinnam złożyć wniosek do odpowiedniego urzędu w Polsce ale jakiego? Ponieważ u nas nie ma czegoś takiego jak płatny urlop wychowawczy.
- ponieważ nabylam prawa takie jak pracownik czeski czy teraz mogę być zdyskryminowana. Czy ja musze dzień w dzień przebywac pod danym adresem i wyczekiwać kiedy i czy ktoś to skontroluje? nie mogę nawet jechać do rodziny?
Wszystko odbywało się do tej pory legalnie a czuję się jak wyłudzać.
Dodam, że cały urlop macierzyński w Czechach kończy się gdzie dziecko ma 4,5-5 misięcy i jest płatny 70% więc aktualnie prawo jest zupełnie inne i jak można teraz pomieszać międzynarodowo te dwa świadczenia. Nie jest to zbliżone ani czasowo ani finansowo.