J
JBJ
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 7
Witam.
Mój dobry kolega ma dość spory kłopot i przyznam się, że niebardzo wiem jak mu pomóc...
Mianowicie jeszcze niecałe 2 lata temu studiował na prywatnej uczelni. Oblał kilka egzaminów i w ten sposób nie zaliczył 2 semestru. Postanowił dać sobie spokój z dalszą nauką - jednak nie powiadomił o tym uczelni. Uczelnia wykręśliła go w listopadzie 2005 roku. Niedawno dostał wezwanie do uiszczenia zaległego czesnego + odsetki. Wszystko ok - wiem, że takie sprawy przedawniają się po 2 latach i przez to uczelnia zaczęła go własnie teraz ścigać. Z tego co wiem - płacił on czesne miesięcznie i tu pojawia się problem. Uczelnia nalizyła mu czesne od czerwca 2005 do listopada 2005 po 270zł za każdy miesiąc. Przyznam się, że nie widziałem jak narazie jakiejkolwiek umowy z ta uczelnią, ale dziwi mnie fakt, że policzono mu również czesne za miesiące "wakacyjne" - czyli lipiec, sierpień i wrzesień...
Wydaje mi się to niezbyt uczciwe. Czy Waszym zdaniem można z tym fantem coś zrobić?
Pozdrawiam
Mój dobry kolega ma dość spory kłopot i przyznam się, że niebardzo wiem jak mu pomóc...
Mianowicie jeszcze niecałe 2 lata temu studiował na prywatnej uczelni. Oblał kilka egzaminów i w ten sposób nie zaliczył 2 semestru. Postanowił dać sobie spokój z dalszą nauką - jednak nie powiadomił o tym uczelni. Uczelnia wykręśliła go w listopadzie 2005 roku. Niedawno dostał wezwanie do uiszczenia zaległego czesnego + odsetki. Wszystko ok - wiem, że takie sprawy przedawniają się po 2 latach i przez to uczelnia zaczęła go własnie teraz ścigać. Z tego co wiem - płacił on czesne miesięcznie i tu pojawia się problem. Uczelnia nalizyła mu czesne od czerwca 2005 do listopada 2005 po 270zł za każdy miesiąc. Przyznam się, że nie widziałem jak narazie jakiejkolwiek umowy z ta uczelnią, ale dziwi mnie fakt, że policzono mu również czesne za miesiące "wakacyjne" - czyli lipiec, sierpień i wrzesień...
Wydaje mi się to niezbyt uczciwe. Czy Waszym zdaniem można z tym fantem coś zrobić?
Pozdrawiam