D
dlugi80
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2020
- Odpowiedzi
- 5
Witam,
moja sprawa dotyczy mnie samego. Zostałem oszukany na dość pokaźną sumę pieniędzy, którą przelałem do jednego z polskich banków pod wskazany przez oszusta numer konta. Jak się po jakimś czasie okazało konto było założone na przysłowiowego słupa i służyło do wyprowadzania pieniędzy. Złożyłem w moim banku reklamacje z prośbą o cofnięcie środków z przestępstwa ale jak się okazało, było już za późno. Pieniadze zostały wyprowadzone z konta. Zawsze w takich sprawach robię przelew aby mieć ślad w bankowości samej płatności. Pieniędzy nie ma jak i samego właściciela konta...
Moje pytanie dotyczy odpowiedzialności banku odbiorcy. Czy bank odpowiada za weryfikacje swoich klientów ? Jeśli tak to na jakich zasadach. W Polsce można założyć konto przelewając drobną sumę pieniędzy. System w takim wypadku pobiera dane z przelewu i na ich podstawie otwiera nowy rachunek. (to jest wg mnie jakiś totalny absurd) Jak się okazuje z tej prostej metody korzystają też przestępcy, którzy skutecznie omijają pełną osobista weryfikacje. Wystarczy, że w jednym banku jakaś zorganizowana grupa przestępcza założy jedno konto na słupa a na jego podstawie będzie mogła otworzyć kilka następnych służących do przestępczej działalności. Taki system stwarza możliwości okradania klientów banku poprzez brak ich odpowiedniej weryfikacji. Bank ufa bankowi i na podstawie informacji z przelewu zakłada konto ale co jeśli jakiś bank ma złe dane ? Kto wtedy odpowiada za skradzione pieniądze i brak możliwości weryfikacji właściciela konta ?
Przygotowuję się do pozwu przeciwko jednemu z największych polskich banków, gdyż uważam, że w takiej sprawie (mimo mojej winy, dałem się nabrać) bank ponosi odpowiedzialność jeśli jego klienci nie są w odpowiedni sposób zidentyfikowani a bank nie ma wpływu na monitoring przesyłanych pieniędzy.
W jakim stopniu bank odpowiada za utracone pieniądze jeśli posiada w swojej puli klientów niezidentyfikowane osoby tzw. słupy ?
Czy taki pozew ma sens w Polsce ?
Z góry dziękuje za wszystkie uwagi i opinie.
moja sprawa dotyczy mnie samego. Zostałem oszukany na dość pokaźną sumę pieniędzy, którą przelałem do jednego z polskich banków pod wskazany przez oszusta numer konta. Jak się po jakimś czasie okazało konto było założone na przysłowiowego słupa i służyło do wyprowadzania pieniędzy. Złożyłem w moim banku reklamacje z prośbą o cofnięcie środków z przestępstwa ale jak się okazało, było już za późno. Pieniadze zostały wyprowadzone z konta. Zawsze w takich sprawach robię przelew aby mieć ślad w bankowości samej płatności. Pieniędzy nie ma jak i samego właściciela konta...
Moje pytanie dotyczy odpowiedzialności banku odbiorcy. Czy bank odpowiada za weryfikacje swoich klientów ? Jeśli tak to na jakich zasadach. W Polsce można założyć konto przelewając drobną sumę pieniędzy. System w takim wypadku pobiera dane z przelewu i na ich podstawie otwiera nowy rachunek. (to jest wg mnie jakiś totalny absurd) Jak się okazuje z tej prostej metody korzystają też przestępcy, którzy skutecznie omijają pełną osobista weryfikacje. Wystarczy, że w jednym banku jakaś zorganizowana grupa przestępcza założy jedno konto na słupa a na jego podstawie będzie mogła otworzyć kilka następnych służących do przestępczej działalności. Taki system stwarza możliwości okradania klientów banku poprzez brak ich odpowiedniej weryfikacji. Bank ufa bankowi i na podstawie informacji z przelewu zakłada konto ale co jeśli jakiś bank ma złe dane ? Kto wtedy odpowiada za skradzione pieniądze i brak możliwości weryfikacji właściciela konta ?
Przygotowuję się do pozwu przeciwko jednemu z największych polskich banków, gdyż uważam, że w takiej sprawie (mimo mojej winy, dałem się nabrać) bank ponosi odpowiedzialność jeśli jego klienci nie są w odpowiedni sposób zidentyfikowani a bank nie ma wpływu na monitoring przesyłanych pieniędzy.
W jakim stopniu bank odpowiada za utracone pieniądze jeśli posiada w swojej puli klientów niezidentyfikowane osoby tzw. słupy ?
Czy taki pozew ma sens w Polsce ?
Z góry dziękuje za wszystkie uwagi i opinie.