Czy będą mi nadal przysługiwać alimenty?

  • Autor wątku Autor wątku ctpemc
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

ctpemc

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2017
Odpowiedzi
10
Dzień dobry,
mam pytanie, otóż tej chwili uczę się w szkole policealnej kierunku ekonomicznego, który bardzo mi się spodobał, dobrze sobie z nim radzę i dlatego chcę podjąć niestacjonarne studia na SGH w Warszawie. Niestacjonarne, ponieważ na stacjonarnych nie dałabym rady się utrzymać. I tutaj mam pytanie. Czy to, że podejmę PŁATNE studia będzie znaczyło, że ojciec już nie musi mi płacić alimentów? Teraz w zależności od odpowiedzi mam jeszcze jedno pytanko, które może z góry napiszę. Niestacjonarne mogą być weekendowe - co 2 tygodnie sobota, niedziela lub wieczorowe - pn-pt 15-21 bodajże. Czy jeśli wybrałabym pierwszą wersję - to jest studia niestacjonarne weekendowe i do tego szkołę policealną w Warszawie (lingwistyczną jeśli to ma znaczenie)również w takim systemie - co 2 tygodnie sobota i niedziela, do tego podjęła pracę na umowę na 1/4 etatu (bodajże 500zł przy alimentach można dorobić?)to czy nadal będą mi przysługiwać alimenty? I jeszcze jedno pytanie, na które może powinnam odpowiedzi poszukać gdzieś indziej, lecz może akurat ktoś coś będzie wiedział - chodzi o stypendium socjalne - czy do dochodu liczy się kredyt studencki i alimenty? Jeśli to ma znaczenie to ojciec nie płaci, pobieram pieniądze z funduszu. Z góry serdecznie dziękuję za podpowiedzi.
 
Alimenty to nie kieszonkowe.
Podejmując naukę 4 razy w miesiącu może Pani podjąć pracę nawet na ponad jeden etat. Sąd ocenia możliwości, a nie faktyczne podejmowanie pracy.
Należałoby poinformować ojca o sytuacji gdy zmieni Pani system nauki. To on zdecyduje czy podjąć kroki prawne czy nie. Zabezpieczy się Pani w ten sposób przed wnioskiem ojca o zniesienie obowiązku z datą wsteczna jeśli zaniechanie zlożenia pozwu wyniknie z jego wyboru. Pozostawić dowód na wysłanie listu i kopie listu.

Podejmując studia dzienne powinno nie być problemów z dalszą alimentacja. 500zl z FA, Kolejne 500zl może więcej od matki, stypendium socjalne to jakieś 200-400zl. Powinno starczyc na bardzo skromne życie. Dodatkowo jeśli nie przekroczy Pani dochodu można dorobic kilka groszy.
Dlaczego ojciec nie płaci?
 
Rozważam też wieczorowe - pn-pt 15-21.Od matki nie wezmę ani grosza.

Inne pytanie - czy mogę zawiesić alimenty na jakiś okres a później je ponowić? Załóżmy, że wyjadę zarobić na pierwszy rok studiów za granicę, ale później nie będę miała możliwości.
 
Matka i ojciec są zobowiązani do takiej samej alimentacji. Nie można sobie wybierac kto ma utrzymywac a kto nie.
Matka nie alimentuje już wychowaniem więc powinna spełniać obowiązek w formie finansowej.
Niestacjonarne - nie ma znaczenia czy weekendy czy wieczorowe - liczą się mozliwości utrzymania. Jedne i drugie są przewidziane dla osób pracujących czyli samodzielnych.
Nie ma czegoś takiego jak zawieszenie. To nie kieszonkowe! Sąd na wniosek zobowiazanego (którego powinna Pani powiadomić o zmianie swojej sytuacji zyciowej) uchyla obowiązek alimentacji. Ponownie może się Pani staranżacja już na zasadach niedostatku.
 
Powrót
Góra