Czy da się udowodnić antydatowanie umowy?

  • Autor wątku Autor wątku HankaKaśka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

HankaKaśka

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
28
Dwie strony są w zmowie i twierdzą, że przed laty zawarły umowę. Przedstawiają dokument w formie pisemnej. Jestem pewna, że jest to blef. Data jest wpisana sprzed kilkunastu lat. Czy istnieje możliwość powołania biegłego, który w jakiś sposób wykaże fałszerstwo?

Papier może być stary, ale tusz na nim jest świeży! Czy dałoby się wykonać datowanie tego kiedy naniesiono druk i odręczne podpisy? A może jeszcze inaczej da się to udowodnić? Są biegli od tego? Jaki byłby koszt takiej ekspertyzy? Jestem na tyle pewna swego, że mogę w to włożyć kilka tysięcy.
 
Ostatnia edycja:
Witam, określenie wieku pisma nie jest takie proste. Nie dokonuje tego biegły. Dokument należy przekazać celem wykonania ekspertyzy do Laboratorium Kryminalistycznego. W Polsce znane mi jednostki, które dokonują takich ekspertyz to Centralne Laboratorium Kryminalistyczne KGP, Polskie Towarzystwo Kryminalistyczne, Uniwersytet Wrocławski. Jaki jest koszt nie potrafię określić. Badanie przeprowadza się w oparciu o współczynnik ubytku rozpuszczalnika. Dla długopisów najczęściej jest to 2-fenoksyetanol. Powodzenie ekspertyzy zależy w głównej mierze od składu chemicznego użytych materiałów piśmienniczych. Tak więc wynik ekspertyzy nie jest to przesądzenia z góry.
 
Dzięki za odpowiedź :). Cieszę, że jest szansa.

Fałszerze wiedzą o tych badaniach i starają się to uwzględniać czy raczej nie? (wiem, trzeba spytać fałszerzy)

Myślę, że te kilkanaście lat antydatowania służy także uniemożliwieniu kontrataku poprzez US (powstało zobowiązanie podatkowe).
 
Jeszcze może w umowie jest błąd. Miałem raz taką sytuację, że strony próbowały antydatować umowę, ale zaliczyły wtopę, bo w umowie wpisany był numer dowodu osobistego jednej ze stron wydanego pół roku później od rzekomej umowy. Umowa była z lipca 2007 roku, a dowód wydany w lutym 2008 roku, więc niemożliwe było sporządzenie umowy tej treści w podanym dniu.
 
HankaKaśka napisał:
Fałszerze wiedzą o tych badaniach i starają się to uwzględniać czy raczej nie?

Czy wiedzą to pytanie do nich. Natomiast z uwagi na procesy chemiczne istnieją oczywiście metody mające na celu "postarzenie dokumentu". Niemniej to już proces wymagający wiedzy i możliwości technicznych. Drobni fałszerze antydatujący dokumenty nie przewidują możliwości badania samego dokumentu.

Pozostaje też fakt okoliczności związanych z czynnością stwierdzoną w piśmie lub stosunkiem prawnym z niego wypływającym. Ponadto, jak trafnie wskazał przedmówca, mogą istnieć dokumenty powiązane, z których będzie można wysnuć wprost domniemanie faktyczne antydatowania.

Przykładem okoliczności jest np. umowa pożyczki, z której nie wynika pokwitowanie odbioru kwoty pożyczki, a ktoś przedkłada jakiś przelew bankowy z dużo późniejszą datą jako potwierdzenie wypłaty tego świadczenia. Duża rozbieżność w czasie nie wypływająca wprost z umowy może być poczytania jako brak związku pomiędzy czynnościami.

Tak więc znając bliżej sprawę związaną z przedmiotowym dokumentem można bliżej określić możliwości zbudowania domniemania faktycznego, bez konieczności przeprowadzania ekspertyzy na pisemnym dokumencie.
 
Dzięki jeszcze raz :)

Muszę się dowiedzieć, kiedy strona wymieniła dowód. To byłby numer :) Oczywiście pokazywanie niespójności w samym stosunku prawnym mam też w planie, ale chciałabym mieć coś twardego, stąd było pytanie o ekspertyzę.
 
Powrót
Góra