Czy dług się przedawnił?

  • Autor wątku Autor wątku Quest-88
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Q

Quest-88

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
8
Witam

Wiele lat temu przyjaciel rodziny będący w ciężkiej sytuacji życiowej pożyczył sporą sumę pieniędzy, po czym zobowiązał się zwrócić 30 tys złotych. Po pożyczce wyjechał za granicę, gdzie z sukcesem ułożył sobie życie. Jego adres zamieszkania był nieznany, a kontakt z nim był sporadyczny i utrzymywany jedynie przez portale społecznościowe, gdzie zachowała się historia korespondencji.

Jak wygląda perspektywa dłużnika:
- pieniądze zostały pożyczone w latach 2002-2003.
- w roku 2009 przez portal społecznościowy upomniano się o zwrot jakichkolwiek pieniędzy, ale bez sukcesu. Dłużnik przyznaje się, że o nim "zapomniał" (dowodem jest historia korespondencji) i prosi o podliczenie, "ile jeszcze musi zwrócić". (nie zwrócił nic)
- część pieniędzy (17 tys) dłużnik zwrócił w latach 2015-2017 (są dowody w postaci przelewów i żadna ze stron temu nie zaprzecza). Jak się okazało, teraz (10.2018 ) dłużnik uznaje dług za spłacony w całości, o czym wcześniej nie było mowy.

Jak wygląda perspektywa wierzyciela:
- pieniądze zostały pożyczone w latach 2005-2008. Z racji tego, że była to pomoc udzielana przyjacielowi, nie sporządzono umowy.
- w roku bieżącym sprawa trafiła do sądu, gdzie zawnioskowano o wyrównanie różnicy do kwoty 30 tys + o odsetki
- pozwany wynajął radcę, który zawnioskował o odrzucenie oskarżenia z tytułu przedawnienia. Dla radcy dłużnika terminem wiążącym jest rok 2002-2003 + 10 lat.

Dla rodziny jest to przynajmniej rok 2008 (ostatni rok udzielania pożyczki na raty; jednak jest on nie do udowodnienia) lub rok 2009, gdzie jest ślad w postaci rozmowy na komunikatorze i upominanie się o zwrot. Daje to de facto czas do końca 2018/2019 roku.

I tutaj istotne pytanie: czy pozasądowe upomnienie się w 2009 roku przerwało bieg przedawnienia się?

Tutaj znalazłem taką informację:

Fakt, że nie spłacasz zaległego zobowiązania nie oznacza, że okres do przedawnienia biegnie od momentu, gdy miałeś je spłacić. Wystarczy bowiem, że wierzyciel wykona jakąkolwiek czynność związaną z tym długiem (np. po sześciu miesiącach złoży pozew w sądzie), żeby nastąpiło przerwanie początkowego okresu biegu przedawnienia.
Źródło: Przedawnienie długu - dowiedz się na czym polega i kiedy długi mogą ulec przedawnieniu - A.Wojtas

Ponadto dłużnik sam oddał część pieniędzy w latach 2015-2017. Po zwróceniu 17 tys, były prowadzone dalsze rozmowy i pytano, kiedy zwróci resztę. Ze strony rodziny jasno mówiono, że 17 tys to nie jest całość i wykazywano na to dowody. Dłużnik wówczas nie zaprzeczył; nie powiedział, że według niego dług został spłacony w całości, a stwierdził jedynie, że w tej chwili nie ma więcej pieniędzy i resztę może odda w przyszłości. Teraz w sądzie twierdzi coś całkowicie przeciwnego.

Tutaj drugie pytanie: czy jeśli dłużnik dobrowolnie spłacił część zadłużenia w ostatnich latach (2015-2017), a więc po spornym terminie przeterminowaniu się długu (2002/2003+10 lat (dłużnik); 2005/2008+10 lat (wierzyciel)), to czy mamy do czynienia z uznaniem długu i okres przedawnienia wydłużył się do 2025/2027?

Pytam o to, bo na innej stronie przeczytałem:

Kiedy bieg przedawnienia ulega przerwaniu ?

Krótkie terminy przedawnienia, dotyczące zwłaszcza roszczeń związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, stwarzają dla wierzyciela niebezpieczeństwo utraty możliwości dochodzenia swoich roszczeń. Warto więc pomyśleć o przerwaniu biegu przedawnienia. Na skutek bowiem określonych form aktywności wierzyciela (a niekiedy i dłużnika) termin przedawnienia liczony jest od początku. Co więc może przerwać przedawnienie? Między innymi każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwzięta bezpośrednio w celu dochodzenia, ustalenia, zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Czynnością taką jest chociażby wniesienie pozwu, zawezwanie przeciwnika do próby ugodowej, złożenie wniosku o nadanie klauzuli wykonalności lub o wszczęcie egzekucji czy zgłoszenie wierzytelności w postępowaniu układowym lub upadłościowym. Należy jednak pamiętać, że niewystarczające jest wystosowanie samego wezwania do zapłaty, co natomiast wierzyciele bardzo często czynią, licząc na przerwanie biegu przedawnienia. Przerwanie przedawnienia możliwe jest również przez wszczęcie mediacji, a także na skutek zachowania samego dłużnika – poprzez uznanie roszczenia.
Źródło: Czy wezwanie do zapłaty przerywa bieg przedawnienia ? - adwokat Jerzy Krotoski


Sposobem na przedawnienie długu i przerwanie jego biegu jest:

- każda czynność dokonywana przed sądem (najczęściej składany jest pozew);

- wszczęcie mediacji;

- uznanie roszczenia przez dłużnika.

***mod***
Dłużnik żyje za granicą już blisko dekadę i zarabia w euro. Do odzyskania jest jeszcze równowartość ok. 3 tys euro, jednak koszty radcy prawnego dłużnika (do pokrycia w przypadku przegranej) to równowartość blisko tysiąca euro. Czy sprawa jest do wygrania?




moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Wpłata przerwała bieg przedawnienia, jednak okres przedawnienia w przypadku umowy pożyczki wynosi 3 lata, a nie 10. Pozasądowe wezwanie nie przerwało przedawnienia, ale nie ma to znaczenia.
 
10 letni okres przedawnienia podał radca dłużnika.

Czyli jeśli ostatnia wpłata była w kwietniu 2017 r., rodzina może skutecznie procesować się o resztę pieniędzy?
 
Tak, a radca w ogóle nie jest na bieżąco, gdyż od kilku miesięcy jest 6 zamiast 10.
 
Otóż proszę zapoznać się z przepisami przejściowymi - jeżeli twierdzi Pan, że nie działa wstecz. W jaki dokładnie spór wprowadzam w błąd w pierwszej części?
 
Ostatnia edycja:
W jaki dokładnie spór wprowadzam w błąd w pierwszej części?
A na jakiej podstawie przedawnienie pożyczki miałoby wynosić 3 lata? Podstawa prawna. Bo tym właśnie wprowadzasz w błąd. Tak samo jak z kwestią przepisów przejściowych, radca ma rację. Nie można zastosować 6-letniego terminu przedawnienia, skoro upłynął 10-letni przed wniesieniem pozwu. Znajdziesz to w tych samych przepisach przejściowych. Wpłata także nie przerwała biegu przedawnienia, ponieważ zwrócono pieniądze w latach 2015-2017, a więc po upływie biegu przedawnienia, co tu przerywać, skoro nic nie biegnie?
 
Syphar, skoro dłużnik spłacił część zadłużenia, jego poczynanie można zakwalifikować jako uznanie długu. Czy w takim razie okres 10 lat zaczyna się liczyć od lat 2015-2017?
 
skoro dłużnik spłacił część zadłużenia, jego poczynanie można zakwalifikować jako uznanie długu.
Uznał dług do wysokości spłaty i ani grosza więcej.
perspektywa dłużnika:
- pieniądze zostały pożyczone w latach 2002-2003.

perspektywa wierzyciela:
- pieniądze zostały pożyczone w latach 2005-2008.
To nie wiesz kiedy pożyczałeś? A co z terminem wymagalności?

sprawa trafiła do sądu, gdzie zawnioskowano o wyrównanie różnicy do kwoty 30 tys + o odsetki
To znaczy jak? Był winien 27.650 zł ale dla równego rachunku, wniosłeś o 30 tyś? :D
 
Syphar, skoro dłużnik spłacił część zadłużenia, jego poczynanie można zakwalifikować jako uznanie długu.
Tak.

Czy w takim razie okres 10 lat zaczyna się liczyć od lat 2015-2017?
Nie. Bo bieg przedawnienia upłynął przed tą wpłatą, nie może zacząć biec na nowo. Uznanie długu przerywa bieg przedawnienia, a nie go powoduje. A tu juz nie było czego przerwać - bieg upłynął.
 
A czy jeśli mam udokumentowaną deklarację dłużnika z 2009 roku, że odda pełne 30 tys zł, rodzina można domagać się wyrównania do tej kwoty?
 
Brnij dalej w ślepą uliczkę.
Pożyczka powyżej tysiąca zł wymaga formy dokumentowej (zapis kodeksowy). Ciężar dowodu spoczywa po Twojej stronie. Aby mówić o przedawnieniu, najpierw należy ustalić dzień wymagalności ( zwrotu pożyczki). O ile dzień zwrotu nie został określony w samej umowie, to taką pożyczkę należy najpierw wypowiedzieć na zasadzie art. 723 kc. Dopiero od tego momentu będzie można mówić o przedawnieniu. Ty masz problem z określeniem zarówno dnia udzielenia pożyczki (piszesz o latach a nie o konkretnym dniu) oraz określeniem dnia zwrotu. Odnoszę wrażenie że unikasz odpowiedzi na te pytania.
 
Nie no @amadis może w tym
A czy jeśli mam udokumentowaną deklarację dłużnika z 2009 roku, że odda pełne 30 tys zł, rodzina można domagać się wyrównania do tej kwoty?
Określili termin zwrotu i kwotę, podpisali... Jak jest na piśmie to może coś z tego być.
 
Syphar napisał:
Określili termin zwrotu i kwotę, podpisali... Jak jest na piśmie to może coś z tego być.
Zobacz co pisze na początku :
kontakt z nim był sporadyczny i utrzymywany jedynie przez portale społecznościowe, gdzie zachowała się historia korespondencji.
Pisemnie z podpisem nie ma nic.
Wezwanie do zapłaty, to nie jest wypowiedzenie umowy. Wzywać można jeśli roszczenie jest już wymagalne.
 
Powrót
Góra