Czy doszło do naruszenia autorskich praw majątkowych?

  • Autor wątku Autor wątku jackstar
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jackstar

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2019
Odpowiedzi
4
Witam,
Kilka lat temu na zlecenie pewnej gminy wykonałem dzieło - mapę turystyczną, konkretnie plan miasta. Autorskie prawa majątkowe zostały za wynagrodzeniem X przeniesione stosowną umową na zamawiającego i obejmowały wszystkie pola eksploatacji, możliwości wprowadzania zmian, użyczania, najmu.. Generalnie wszystko. Z jednym wyjątkiem - z wyłączeniem odsprzedaży komercyjnej (tak wprost brzmi ten zapis). W toku negocjacji oferowałem pełnię praw, a więc też z wykorzystaniem komercyjnym za stawkę X razy 2, ale ostatecznie pozostał zapis z wyłączeniem.
Tymczasem ostatnio na jednej z ulic pojawiła się tablica z owym planem, kilkoma zdjęciami i ... płatnymi reklamami, które zajmują ok. połowy tablicy.
Jak się zorientowałem tablicę wykonała obca firma reklamowa, która mapę dostała nieodpłatnie od gminy, reklamy sprzedała reklamodawcom ("Umowa ... dotycząca wykonania i zamieszczenia reklamy na tablicy reklamowej z planem miasta...), tablicę nieodpłatnie postawiła i przekazała gminie.
Moim zdaniem dzieło jest ewidentnie wykorzystywane komercyjnie.
Teraz pytanie do Was - czy czy nastąpiło naruszenie prawa autorskiego i mam szukać prawnika, czy może gmina obeszła legalnie zapis umowy i dać sobie spokój.
Dodam, że beneficjentem jest firma reklamowa, która zarobiła jak szacuję 8-10 tys zł i gmina, która może się pochwalić tablicą promującą miasto, za która nic nie zapłaciła.
 
Do komercyjnego korzystania z Twojej mapy doszłoby w przypadku jej sprzedania, a jak sam napisałeś:
jackstar napisał:
... która mapę dostała nieodpłatnie od gminy, reklamy sprzedała reklamodawcom ...
.


W jaki sposób reklamy zostały umieszczone, obok mapy, na mapie?
 
Mapa jest w centrum, reklamy po lewej i prawej stronie.

Sprzedaż nie zawsze musi być za gotówkę, rozliczana w pieniądzu. Uważasz, że w tym przypadku nie mamy do czynienia z barterem? Gmina oddaje mapę firmie reklamowej, w zamian dostaje tablicę. Gmina ma korzyść w postaci za darmo zrealizowanego zadania w zakresie promocji, a firma reklamowa zarabia na reklamach. W umowie jest jeszcze jeden doprecyzowujący punkt:
"Zamawiający nie będzie odsprzedawał w celach komercyjnych innym podmiotom przedmiotu zamówienia".


Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin §8
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Skoro wiesz to co Ciebie powstrzymuje przed dochodzeniem roszczeń.
 
LeszsekS napisał:
Skoro wiesz to co Ciebie powstrzymuje przed dochodzeniem roszczeń.

Nie wiem. Gdybym wiedział, to bym nie pytał. Sprawa nie jest jednoznaczna, mam wątpliwości i liczę na opinię mądrzejszych ode mnie w tym temacie forumowiczów.
Ja piszę z mojego punktu widzenia, Wy możecie to ocenić obiektywniej, czy jest podstawa, sens i szansa na dochodzenie roszczeń.
 
jackstar napisał:
... Wy możecie to ocenić obiektywniej, czy jest podstawa, sens i szansa na dochodzenie roszczeń.
Nasza ocena tez może różnić się od oceny Sądu, liczą się szczegóły i każdy taki spór ma charakter indywidualny.
jackstar napisał:
... że w tym przypadku nie mamy do czynienia z barterem? ...
Musiałbyś udowodnić, że taki był cel nieodpłatnego przekazania Twojego utworu.


PS.

Następnym razem w umowie dokładnie opisuj zastrzeżenia, np.: przekazanie i odsprzedaż do celów komercyjnych.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
Nasza ocena tez może różnić się od oceny Sądu, liczą się szczegóły i każdy taki spór ma charakter indywidualny. Musiałbyś udowodnić, że taki był cel nieodpłatnego przekazania Twojego utworu.

Widzę, że jesteś jedynym specjalistą od prawa autorskiego na tym forum:smile:
Oczywiście wszystko zależy od sądu ale zakładając, że jesteś profesjonalnym prawnikiem podjąłbyś się tej sprawy czy uważasz, że nie ma sensu, bo marne szanse?
A wracając do meritum; fakt bezsporny, że gdyby gmina chciała sama wystawić taką tablicę, bez reklam, to musiałaby za nią zapłacić. W tym przypadku nie zapłaciła gotówką ale też nie dostała za darmo - zapłaciła mapą.
Czy Twoim zdaniem doszło do tansakcji, gmina uzyskała korzyść, mamy do czynienia z barterem, czy nie?
 
Skórka nie warta wyprawki szczególnie biorąc pod uwagę na Art. 6. Kodeksu cywilnego.



PS.
Równie dobrze Gmina mogła zlecić wykonanie tablicy z reklamami z umieszczoną na niej Twoją mapą. Efekt jest dokładnie ten sam i nie ma tutaj żadnej komercyjnej odsprzedaży.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra