czy działanie prokuratora było legalne?

  • Autor wątku Autor wątku bartek30
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bartek30

Użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
31
X zgłaszając się z własnej inicjatywy do prokuratury w S. w trakcie przesłuchania w charakterze świadka zlożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez jednego z prokuratorów prokuratury w S. polegającego na złożeniu przez prokuratora W. propozycji przyjęcia korzyści majątkowej od X w kwocie 10.000zł w zamian za umorzenie postępowania prowadzonego przez B. przeciwko X i złożył tez zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez 2 policjantów(G i M) mających kupować alkohol z nielegalnego źródła.
Prokurator P. prowadzący przesłuchanie X w ten sam dzień w związku z charakterem stawianych zarzutów przekazał sprawę do dyspozycji jego przełożonego prokuratora rejonowego B.
Prokurator rejonowy B. w też tego samego prokuratotora W. i policjantów G i M do siebie.
Następnie okazał im treść protokołu przesłuchania X wraz z zawartym w nim wnioskiem o ściganie W,G i M, prosząc policjantantów o ustosunkowanie się na piśmie w formie oświadczenia co do jego treści a prokuratorowi W. wydając polecenie służbowe ustosunkowania się na piśmie do przedstawionych w/w protokole zarzutów dotyczących jej osoby.
W,G i M. napisali oświadczenia,że fakty podany przez X nie są prawdą i stanowi to znieważenie ich jako funkcjonariuszy publicznych.

Zarówno przed okazaniem protokołu przesłuchania X z zawartymi w nim zarzutami dotyczącymi W,G i M jak i po napisaniu przez W,G i M oswiadczeń nie zostali ono przesłuchani na okoliczność zarzucanych im przez X czynów.

Prokurator Rejonowy w ten sam dzień po okazaniu i napisaniu oświadczeń przez W,G i Ms kierował pismo do prokuratury okręgowej celem wyznaczenia innej prokuratury do prowadzenia postępowania na wskutek zawiadomienia X, wyłaczając w ten sposób prokuraturę w S. z prowadzenia tej sprawy.

Osoby W,G i M przesłuchano 3 tygodnie po opisanych wyżej wydarzeniach już w innej miescowości przez prokuratora prokuratury wyznaczonej przez prokuraturę okręgową do prowadzenia tej sprawy.

Pytania:
1.Czy prokurator rejonowy miał prawo nie prowadząc postępowania(bo przecież wyłączył się pismem skierowanym do prokuratury okręgowej) okazać potencjalnym podejrzanym wskazanym w ten sam dzień przez X protokół jego przesłuchania z zawartymi zarzutami dotyczącymi tych osób?
2.Czy osoby W,G i M powinny być przesłuchane przed okazaniem im w/w protokołu w charakterze świadków?
3.Czy prokurator rejonowy popełnił przestępstwo z art. 231 kk okazując osobom nieuprawnionym protokół przesłuchania X z zarzutami ich dotyczącymi?
 
Regulamin prokuratorski:
§ 104. 1. Prokurator, który został zawiadomiony o dokonanym przestępstwie, co do którego nie jest właściwy miejscowo, jest obowiązany zapewnić niezwłoczne dokonanie czynności niezbędnych dla zabezpieczenia śladów i dowodów przestępstwa, a następnie przekazać sprawę według właściwości.
 
[cytat="MMPM"]Regulamin prokuratorski:
§ 104. 1. Prokurator, który został zawiadomiony o dokonanym przestępstwie, co do którego nie jest właściwy miejscowo, jest obowiązany zapewnić niezwłoczne dokonanie czynności niezbędnych dla zabezpieczenia śladów i dowodów przestępstwa, a następnie przekazać sprawę według właściwości.[/cytat]
dziękuję, ale czy okazanie potencjalnym sprawcom (wskazanym przeze mnie) protokołu mojego przesłuchania tzn. zawiadominia o popełnieniu przestępstwa przez w/w osoby jest "niezwłocznym dokonaniem czynności niezbędnych dla zabezpieczenia śladów i dowodów przestępstwa"???
to jest tak- podam inny przykład-
np. ukradzino Ci rower, idziesz na policję zgłaszasz do protokołu,że rower ukradł Ci X bo widziałeś jak go ci kradł... a policjant po przesłuchaniu dzwoni np. do tego X żeby przyszedł na komendę, ten przychodzi a policjant pokazuje jemu protokół Twojego zawiadomienia o kradzieży i pyta-pan ukradł ten rower? a ten : Nie, policjant: to niech mi pan napisze oświadczenie,że nie a przesłuchamy pana za 3 tygodnie i może Pan iść do domu...
może przykład jest trochę przerysowany ale ale oddaje istotę problemu
czekam na dalsze wypowiedzi....
 
W mojej ocenie postępowanie prokuratora było prawidłowe.
Otrzymał zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez swojego podwładnego oraz osoby, nad którymi z racji pełnionej funkcji sprawuje pewien nadzór. Wg mnie powinien jak najszybciej podjąć działania zmierzające do wyjaśnienia tego, a wypadku potwierdzenia się - podjąć działania w kierunku zawieszenia w czynnościach. Dlatego wg mnie odebranie niezwłocznie oświadczeń było jak najbardziej uzasadnione (skoro nie mógł ich od razu przesłuchać). A skoro oni mieli złożyć oświadczenia, to przecież musieli wiedzieć, na jaki temat, a więc musieli zostać poinformowani, że pojawiły się do nich konkretne zastrzeżenia...
 
[cytat="MMPM"](skoro nie mógł ich od razu przesłuchać). [/cytat]
właśnie o to mi chodzi-o kolejnośc-dlaczego najpierw nie przesłuchał a potem dopiero nie okazał protokół zawiadomienia o popełnieniu przez nich przestępstwa-uważam,że mógł ich przecież przesłuchać...
poza tym skoro nie prowadził postepowania to nie mógł okazywać materiałów z niego bo to kompetecja prokuratora prowadzącego postępowanie-czy czynności sprawdzające można stawiać na równi z prowadzeniem postępowania...?
zarzut wobec prokuratora dotyczył akurat żądania przyjęcia przez niego korzyści majątkowej i po jego oświadczeniu, bez przesłuchania żadnych świadków nie zrobiono nic...
gdyby sprawa dotyczyła np. lekarza na pewno już by od 3 misięcy był profilaktycznie "przymknięty" z obawy matactwa.... a z dowodami przeciwko niemu (zeznaniami pokrzywdzonych) zapoznałby się i owszem... ale przy końcowym zapoznawaniu się z aktami...
a w przypadku gdy sprawa dotyczy kolegi po fachu-wszystko jest na odwrót-najpierw zapoznaje się go z aktami-daje czas na ewentualne mataczenie i na koniec po tygodniach przesłuchuje się w charakterze świadka na okoliczność tego z czym zapoznano go już wcześniej...
 
>dlaczego najpierw nie przesłuchał

Wg mnie nie powinien ich przesłuchiwać, w zw. z brzmieniem art. 41, 42, 47 kpk.
Tak jak w podanym przez ciebie wyżej przykładzie policjant nie powinien przesłuchiwać sprawcy kradzieży roweru, gdyby okazało się, że to inny policjant.

Zresztą nie wiem, dlaczego tak akcentujesz różnicę różnicę pomiędzy złożeniem oświadczenia a przesłuchanie w tym konkretnym wypadku. Jeśli by był przesłuchiwany - i tak przecież musiałby zostać poinformowany, na jakie okoliczności. Zatem i tak dowiedziałby się, co jest mu zarzucane. Co więcej, wtedy mógłby skorzystać z prawa do odmowy składania zeznań. A oświadczenie na poleceni przełożonego musiał napisać.

>poza tym skoro nie prowadził postepowania to nie mógł okazywać materiałów z niego bo to kompetencja prokuratora prowadzącego postępowanie-czy czynności sprawdzające można stawiać na równi z prowadzeniem postępowania...?

Patrz cytowany wyzej par. 104 regulaminu prokuratorskiego i art. 307 kpk.

>zarzut wobec prokuratora dotyczył akurat żądania przyjęcia przez niego korzyści majątkowej i po jego oświadczeniu, bez przesłuchania żadnych świadków nie zrobiono nic...

Jak nic? Sam wyzej napisałeś, że niezwłocznie poszedł wniosek o wyznaczenie innej jednostki do dalszego prowadzenia postępowania... Uważasz, że co jeszcze dodatkowo prokurator powinien zrobić, jeśli miał w ręku dwa sprzeczne oświadczenia, a sam nie mógł podjąć dalszych czynności w kierunku weryfikacji prawdziwości jednej z wersji?
 
[cytat="MMPM"]Jeśli by był przesłuchiwany - i tak przecież musiałby zostać poinformowany, na jakie okoliczności. Zatem i tak dowiedziałby się, co jest mu zarzucane. Co więcej, wtedy mógłby skorzystać z prawa do odmowy składania zeznań. [/cytat]

Okoliczności przesłuchania podawane np. w pytaniach przez przesłuchującego, czy zarzut to nie to samo co poznanie treści dowodów obciążających. Istnieje jeszcze coś takiego jak dobro śledztwa, a zeznania świadka, co do zasady, nie powinny być udostępniane podejrzanym przed zaznajomieniem z materiałami postępowania na końcu dochodzenia lub śledztwa. Podobnie nie powinny w zasadzie być udostępniane innym osobom niż podejrzany.

Moim zdaniem ocena że prokurator przekroczył uprawnienia i działał na szkodę interesu publicznego (dobra śledztwa) nie jest a priori wykluczona. Wiele jednak zależy od wszystkich okoliczności sprawy.

W praktyce nie spodziewałbym się jednak zbyt surowych konsekwencji ;)
 
Ja zresztą nie wiem, skąd Bartek wie, że prokurator okazał podwładnemu i policjantom treść protokołu, a nie tylko poinformował, że wpłynęło takie zawiadomienie.

>Okoliczności przesłuchania podawane np. w pytaniach przez przesłuchującego,

Jeśli pada pytanie "Czy zaproponowałeś Bartkowi wręczenie korzyści majątkowej w zamian za umorzenie postepowanie", to sorry, ale wszystko jest jasne i nic nie trzeba dodawać. ;)
 
[cytat="MMPM"]Jeśli pada pytanie "Czy zaproponowałeś Bartkowi wręczenie korzyści majątkowej w zamian za umorzenie postepowanie", to sorry, ale wszystko jest jasne i nic nie trzeba dodawać. ;)[/cytat]

Naprawdę? Czy np. z takiego pytania wiesz na 100% że zeznał o tym Bartek a nie ktoś inny? Kiedy widzisz cały protokół tego co zeznał Bartek to już rzeczywiście niewiele można dodawać.
 
[cytat="MMPM"]Ja zresztą nie wiem, skąd Bartek wie, że prokurator okazał podwładnemu i policjantom treść protokołu, a nie tylko poinformował, że wpłynęło takie zawiadomienie.[/cytat]
wynika to z treści złożonych oświadczeń przez prokuratora i policjantów
 
[cytat="MMPM] Zresztą nie wiem, dlaczego tak akcentujesz różnicę różnicę pomiędzy złożeniem oświadczenia a przesłuchanie w tym konkretnym wypadku. Jeśli by był przesłuchiwany - i tak przecież musiałby zostać poinformowany, na jakie okoliczności. Zatem i tak dowiedziałby się, co jest mu zarzucane. Co więcej, wtedy mógłby skorzystać z prawa do odmowy składania zeznań. A oświadczenie na poleceni przełożonego musiał napisać.[/cytat]
1.oświadczenie jako takie nie ma żadnej mocy prawnej-jedynym dowodem jest protokół przesłuchania po pouczeniu o prawach i obowiązkach świadka bądź też oskarżonego co wynika z kpk
2.oświadczenie na polecenie przełożonego w przypadku prokuratora-zgoda
ale jakim przełożonym jest prokurator rejonowy w stosunku do policjantów aby wydawać im polecania służbowe...?
 
1. Jest takim dowodem, jak kazdy inny, ocenianym zgodnie z regułami art. 7 kpk.
 
[cytat="MMPM"]1. Jest takim dowodem, jak kazdy inny, ocenianym zgodnie z regułami art. 7 kpk.[/cytat]

Jeśli policjanci staną się podejrzanymi (ew. oskarżonymi) te oświadczenia będą miały tylko takie znaczenie dowodowe że będą dowodem na to, że doszło do takiego zdarzenia że oświadczenia złożono, natomiast ich treść nie będzie mogła być wprost wykorzystana w procesie. Trzeba będzie te treści "wprowadzić" do procesu poprzez ewentualne normalne przesłuchanie tych osób z okazaniem oświadczeń i wypytaniem o okoliczności ujęte w oświadczeniach, o ile zechcą złożyć wyjaśnienia. Jeśli tych wyjasnień np. nie złożą, treści oswiadczeń Sąd nie będzie mógł wykorzystać jako dowodu (naruszałoby to moim zdaniem co najmniej prawo oskarżonych do obrony)
 
[cytat="MMPM"]1. Jest takim dowodem, jak kazdy inny, ocenianym zgodnie z regułami art. 7 kpk.[/cytat]
nie zgadzam się!
a art.174 kpk.... :!: :?: :?: :?:
 
Powrót
Góra