C
ciekawski2010
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2010
- Odpowiedzi
- 1
Witam Szanownych Forumowiczów, jest to mój pierwszy post więc proszę o wyrozumiałość 
Otóż parę miesięcy temu aplikowałem do pewnej przygranicznej niemieckiej firmy zatrudniającej legalnie Polaków (wykorzystują jakieś kruczki prawne w tym celu).
W zeszłym tygodniu otrzymałem zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną w siedzibie firmy. Jednak z przyczyn niezależnych ode mnie odebrałem maila dzień po zaproponowanym terminie. Poprosiłem więc o wyznaczenie innego.
Jakież było moje ździwienie, gdy w odpowiedzi otrzymałem oficjalne pismo zawiadamiające, że firma serdecznie dziękuje mi za - uwaga - udział w rozmowie kwalifikacyjnej oraz życzy powodzenia przyszłym życiu zawodowym, gdyż - uwaga - inni kandydaci wykazali się umiejętnościami lepiej pasującymi do tego zajęcia.
Jest to moim zdaniem ewidentne kłamstwo, gdyż nie miałem szansy uczestniczenia w rzeczonej rozmowie. Gdybym taką szansę otrzymał i rekrutacja została by przeproowadzona uczciwie pracę miał bym jak w banku, gdyż jest ona znacznie poniżej moich kwalifikacji.
Nie znam niemieckiego prawa więc proszę o ocenę czy takie praktyki są dozwolone w Niemczech i czy jest sens pozywania tej firmy. Jak by nie było skłamali pozbawiając mnie szansy zarobienia całkiem sporej gotówki - jak na polskie warunki.
Otóż parę miesięcy temu aplikowałem do pewnej przygranicznej niemieckiej firmy zatrudniającej legalnie Polaków (wykorzystują jakieś kruczki prawne w tym celu).
W zeszłym tygodniu otrzymałem zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną w siedzibie firmy. Jednak z przyczyn niezależnych ode mnie odebrałem maila dzień po zaproponowanym terminie. Poprosiłem więc o wyznaczenie innego.
Jakież było moje ździwienie, gdy w odpowiedzi otrzymałem oficjalne pismo zawiadamiające, że firma serdecznie dziękuje mi za - uwaga - udział w rozmowie kwalifikacyjnej oraz życzy powodzenia przyszłym życiu zawodowym, gdyż - uwaga - inni kandydaci wykazali się umiejętnościami lepiej pasującymi do tego zajęcia.
Jest to moim zdaniem ewidentne kłamstwo, gdyż nie miałem szansy uczestniczenia w rzeczonej rozmowie. Gdybym taką szansę otrzymał i rekrutacja została by przeproowadzona uczciwie pracę miał bym jak w banku, gdyż jest ona znacznie poniżej moich kwalifikacji.
Nie znam niemieckiego prawa więc proszę o ocenę czy takie praktyki są dozwolone w Niemczech i czy jest sens pozywania tej firmy. Jak by nie było skłamali pozbawiając mnie szansy zarobienia całkiem sporej gotówki - jak na polskie warunki.