N
nsmarcin
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2011
- Odpowiedzi
- 19
Witam,
Zastanawiałem się ostatnio czy istnieje ordynacja wyborcza, która była by najbardziej sprawiedliwa. Podam na przykładzie. Powiedzmy, że w okręgu wyborczym jest 7 mandatów, kandydaci są ułożeni na listach poszczególnych komitetów, wyborcy głosują tylko na jednego kandydata, po zakończeniu wyborów kandydaci są układani w kolejności od największej liczby zdobytych głosów i mandat otrzymuje pierwszych 7 osób. O dziwo nie mogłem znaleźć systemu, który by temu odpowiadał a wydaje się on najbardziej naturalny.
Wg mnie było by to dużo bardziej sprawiedliwe rozwiązanie, teraz raczej głosuje się na partie, a nie na ludzi. Chociaż może najlepszym było by głosowanie bez podziału na komitety wyborcze chociaż wtedy wyborcy głosowaliby na tych, których znają czyli najpewniej na tych najlepiej reklamowanych, a wiadomo, że partie wydają pieniądze na reklamę tylko "baronów". Są co prawda systemy głosu alternatywnego co też jest ciekawe ale myślę (na podstawie ostatnich wyborów samorządowych), że jednak jeszcze część Polaków nie jest gotowa na tak "skomplikowane" wybory, które wymagają zrobienia czegoś więcej niż postawienie krzyżyka.
W każdym razie chętnie poznam waszą opinię na temat tego systemu, który opisałem na początku. Być może ma on jakąś nazwę.
Zastanawiałem się ostatnio czy istnieje ordynacja wyborcza, która była by najbardziej sprawiedliwa. Podam na przykładzie. Powiedzmy, że w okręgu wyborczym jest 7 mandatów, kandydaci są ułożeni na listach poszczególnych komitetów, wyborcy głosują tylko na jednego kandydata, po zakończeniu wyborów kandydaci są układani w kolejności od największej liczby zdobytych głosów i mandat otrzymuje pierwszych 7 osób. O dziwo nie mogłem znaleźć systemu, który by temu odpowiadał a wydaje się on najbardziej naturalny.
Wg mnie było by to dużo bardziej sprawiedliwe rozwiązanie, teraz raczej głosuje się na partie, a nie na ludzi. Chociaż może najlepszym było by głosowanie bez podziału na komitety wyborcze chociaż wtedy wyborcy głosowaliby na tych, których znają czyli najpewniej na tych najlepiej reklamowanych, a wiadomo, że partie wydają pieniądze na reklamę tylko "baronów". Są co prawda systemy głosu alternatywnego co też jest ciekawe ale myślę (na podstawie ostatnich wyborów samorządowych), że jednak jeszcze część Polaków nie jest gotowa na tak "skomplikowane" wybory, które wymagają zrobienia czegoś więcej niż postawienie krzyżyka.
W każdym razie chętnie poznam waszą opinię na temat tego systemu, który opisałem na początku. Być może ma on jakąś nazwę.