K
Kapsel1337
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2023
- Odpowiedzi
- 1
Witam, otóż ostatnio na Orlenie trafiła mi się ciekawa sytuacja otóż całkiem nie świadomie najejechalem (delikatnie) na wąż od dystrybutora LPG, myślałem że najechalem na jakaś butelkę plastikowa... będąc w aucie rozejrzalem się czy nic nie uszkodzilem I faktycznie wydawało mi się że nic nie uszkodzilem po czym pomalutku odjechalem ze stacji.
Teraz orlen przysłał mi list że byłem sprawcą tego incydentu.
Moje pytanie brzmi czy jest szansa na umorzenie tego incydentu? Skoro wąż był źle odłożony Nie było tam nawet żadnej obsługi jeśli chodzi o dystrybutory a gdy jeszcze pomału odjeżdżałem (bo byłem pewny że nic się stało) to nikt nawet nie wyszedł ze stacji żeby mnie zatrzymać...
Można się powołać na jakieś zasady bezpieczeństwa Apropo tego źle odłożonego węża, przypominam że nawet nie tankowałem na tej stacji A nawet jeśli najechalem na ten wąż to naprawdę delikatnie na jakiś jego malutki fragment.
Teraz orlen przysłał mi list że byłem sprawcą tego incydentu.
Moje pytanie brzmi czy jest szansa na umorzenie tego incydentu? Skoro wąż był źle odłożony Nie było tam nawet żadnej obsługi jeśli chodzi o dystrybutory a gdy jeszcze pomału odjeżdżałem (bo byłem pewny że nic się stało) to nikt nawet nie wyszedł ze stacji żeby mnie zatrzymać...
Można się powołać na jakieś zasady bezpieczeństwa Apropo tego źle odłożonego węża, przypominam że nawet nie tankowałem na tej stacji A nawet jeśli najechalem na ten wąż to naprawdę delikatnie na jakiś jego malutki fragment.