Czy komornik miał prawo nie powiadomić zakładu pracy?

  • Autor wątku Autor wątku ada4567
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ada4567

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2013
Odpowiedzi
4
Witam. Mój narzeczony ma komornika na alimentach. Alimenty te są zabierane co 3-4 miesiące z tzw nagród, pieniędzy dodatkowych. W tym miesiącu jest na 0 czyli ma uregulowane wszystkie alimenty. Rozmawiał dwa tygodnie temu z pracownikiem kancelarii a tu okazuje się wczoraj, że zakład pracy ma nieaktualne dane. Wczoraj były płacone nagrody . Na fiszce figuruje, że ma zaległość na alimentach 1900 zł więc pani wszystkie pieniadze 1500 zł nagrody przelała na konto komornika twierdząc że żadnego pisma nie otrzymała od komornika. Pracownik kancelarii uspokaja nas ,że odbije nam na konto te pieniądze. Nie podoba mi się to. Proszę o odp czy komornik ma co miesiąc powiadamiać zakład ile zadłużenia ma klient ? Wydaje mi się, że jeśli jest na zero to komornik powinien był wysłac pismo ,tym bardziej, że wiedzieli że będa lewe pieniądze. Zastanawiam się teraz kto zawalił, kto tego nie dopilnował. Taka sytuacja była też w sierpniu kiedy to nie było zadłużenia a zakład pracy przelał wszystko na komornika. Pani w zakładzie mowi, że na fiszce ma 1900 zaległosci czyli wygląda na to, że komornik od 3 m-cy nie powiadomił zakładu. Co powinnismy zrobić? Komornik jest nieuchwytny. Czy pisac do niego pismo czy złożyc na niego skargę. Dziekuję .
 
ada4567 napisał:
Zastanawiam się teraz kto zawalił, kto tego nie dopilnował.
No chyba Pani narzeczony, skoro sprawa trafiła do komornika?

A wracając do tematu, to trudno rozszyfrować Pani przekaz.
Rozumiem, że przeciwko narzeczonemu prowadzona jest egzekucja świadczeń alimentacyjnych?
Egzekucja jest skierowana do wynagrodzenia i zajęcie jest realizowane co kilka miesięcy, kiedy narzeczony dostaje premię (a dlaczego nie co miesiąc?)? Czy dłużnik, poza tym, dokonuje jakiś wpłat? Do kancelarii komornika? Bezpośrednio wierzycielowi? Jeżeli wierzycielowi, to czy on zawiadamia o tym niezwłocznie komornika?
Jeżeli dłużnik nie dokonuje żadnych innych wpłat, to w czym ma problem pracodawca?
Ma zajęcie? Ma!
Wie na ile opiewa? Wie!
Wie ile zostało potrącone i przekazane komornikowi? Wie!
No to ma wszystkie dane pozwalające ustalić ile zostało do potrącenia, a w razie wątpliwości zawsze może zadzwonić do komornika i je rozwiać.
Reasumując.
ada4567 napisał:
Proszę o odp czy komornik ma co miesiąc powiadamiać zakład ile zadłużenia ma klient ?
Nie. Jeżeli nie zaszły jakieś nieprzewidziane okoliczności, nie ma takiej potrzeby, a nawet jest niecelowe, gdyż naraża dłużnika na niepotrzebne koszty. Zakład pracy ma wszelkie dane aby móc poprawnie realizować zajęcie.
 
Witam. Dziękuję za odp. Piszę teraz z innego konta ponieważ nie pamiętam hasła. Alimenty są pobierane co miesiąc.Niestety kwota, którą potrąca zakład pracy na zajęcie komornicze jest niewystarczająca do zaspokojenia zasądzonej kwoty. Ale od pięciu miesięcy sytuacja uległa zmianie. Była partnerka mojego narzeczonego wpłaca bezpośrednio do komornika kwotę, która w pełni pokrywa zobowiązania alimentacyjne. Komornik posiada wiedzę na temat Jego aktualnych zobowiązań (mówiąc kolokwialnie facet jest co miesiąc na zero ). Czy w takiej sytuacji komornik powinien powiadamiać pracodawcę narzeczonego o jego aktualnej sytuacji? Pracodawca cały czas twierdzi, że gość jest "w plecy".
 
Przepraszam za zamieszanie z kontami, odzyskałam hasło. Mam jeszcze jedno pytanie do mojego sprostowania powyżej. Narzeczony na sprawie o majątek wygrał 15 tys i zgodził sie aby ona wpłacała to w ratach miesięcznych. Ona z kolei wpłaca to do komornika a nie na konto narzeczonego z powodu tego, że nie otrzymywała alimentów co miesiąc tylko co 3-4 m-ce. Ona więc wpłaca 500 zł do komornika a on księguje to na alimenty i narzeczonemu odciągają resztę której brakuje. Pytanie : w wyroku Sadu jest napisane, że ona ma spłacać 500 zł m-cznie , wpłacając to do komornika on pobiera sobie z tego 8 % więc de facto na dobro narzeczonego wpada 460 zł miesięcznie a nie 500 jak zasądził Sąd. Odda więc w finale 13800 a nie 15 tys. Czy skoro dała sobie sama do komornika to nie powinna ona kosztów ponosić ? Narzeczony będzie stratny na wygraniu sprawy o 1200 zł. Dziękuję
 
Jeżeli da mu do ręki 500zł a on odda komornikowi to straci 15% a nie 8%.
Jeżeli natomiast ona tylko poinformuje komornika, że on jej przekazał te 500zł bezpośrednio (a pieniądze przełoży z lewej kieszeni do prawej), wówczas dłużnik straci 5% bo tyle właśnie komornik naliczy sobie kosztów egzekucyjnych.
 
Powrót
Góra