F
Feniks84
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2018
- Odpowiedzi
- 3
Witam
Od stycznia toczę wojnę z US, krótka historia. W kwietniu 2017 założyłem działalność zarejestrowałem się w VAT, w czerwcu zarejestrowałem kasę fiskalną i do dziś prowadzę działalność handlową.
W lipcu Urząd Skarbowy wysłał mi pismo że w związku z tym iż pracownik urzędu nie zastał nikogo pod wskazanym adresem prowadzenia działalności wyrejestrowują mnie z VAT. Złożyłem wyjaśnienia że nie mam obowiązku siedzieć 8h w siedzibie firmy, etc. (gdzie fizycznie nikt się nie pojawił, nie było żadnego powiadomienia etc.)
Pod koniec roku wybuchła afera, bo przez lipiec i sierpień nie byłem VATowcem i nie uznano mi kosztów zakupu towaru i prowadzenia działalności.
Naliczono mi 16tyś VATu do zapłaty, zaczęła się batalia.
Na dziś dzień komornik skarbowy pozajmował wszystkie konta.
Dziś byłem w US i dowiedziałem się że od stycznia znowu nie jestem VATowcem...
Wszystko to prowadzi do tego że zakładam iż nie wyplątam się z tego za szybko i moja jednoosobowa działalność padnie... Przez te zdarzenia już jest całkowicie sparaliżowana.
Zastanawiam się nad otwarciem spółki zoo, na którą chciałbym przenieść działalność, w spółce pracował bym jako członek zarządu.
Mam kilka pytań:
- czy będąc udziałowcem sp zoo, urząd skarbowy może zająć mi udziały? Jeśli tak, to czy może je w formie licytacji sprzedać, czy da się jakoś przed tym zabezpieczyć?
- czy komornik może zająć sprzęt oraz towar spółki zoo w której jestem udziałowcem?
- czy komornik może zająć konta spółki zoo w której jestem udziałowcem?
Proszę o pomoc i poradę w tej sprawie?
Od stycznia toczę wojnę z US, krótka historia. W kwietniu 2017 założyłem działalność zarejestrowałem się w VAT, w czerwcu zarejestrowałem kasę fiskalną i do dziś prowadzę działalność handlową.
W lipcu Urząd Skarbowy wysłał mi pismo że w związku z tym iż pracownik urzędu nie zastał nikogo pod wskazanym adresem prowadzenia działalności wyrejestrowują mnie z VAT. Złożyłem wyjaśnienia że nie mam obowiązku siedzieć 8h w siedzibie firmy, etc. (gdzie fizycznie nikt się nie pojawił, nie było żadnego powiadomienia etc.)
Pod koniec roku wybuchła afera, bo przez lipiec i sierpień nie byłem VATowcem i nie uznano mi kosztów zakupu towaru i prowadzenia działalności.
Naliczono mi 16tyś VATu do zapłaty, zaczęła się batalia.
Na dziś dzień komornik skarbowy pozajmował wszystkie konta.
Dziś byłem w US i dowiedziałem się że od stycznia znowu nie jestem VATowcem...
Wszystko to prowadzi do tego że zakładam iż nie wyplątam się z tego za szybko i moja jednoosobowa działalność padnie... Przez te zdarzenia już jest całkowicie sparaliżowana.
Zastanawiam się nad otwarciem spółki zoo, na którą chciałbym przenieść działalność, w spółce pracował bym jako członek zarządu.
Mam kilka pytań:
- czy będąc udziałowcem sp zoo, urząd skarbowy może zająć mi udziały? Jeśli tak, to czy może je w formie licytacji sprzedać, czy da się jakoś przed tym zabezpieczyć?
- czy komornik może zająć sprzęt oraz towar spółki zoo w której jestem udziałowcem?
- czy komornik może zająć konta spółki zoo w której jestem udziałowcem?
Proszę o pomoc i poradę w tej sprawie?