G
glinka11
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2015
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
Przez swoje niedopatrzenie nakazałam synowi zaraz po maturze zarejestrować się w PUP ponieważ ubzduralam sobie ze nie będzie miał ubezpieczenia. Syn ukończył technikum informatyczne. Od października planuje pójść na zaoczne studia w w/w kierunku. Niestety właśnie otrzymał ofertę pracy na stanowisko technik handlowiec, a firma zajmuje się naprawa aut i sprzedażą części samochodowych, ogólnie rzecz biorąc motoryzacja. Syn udał się pod wskazany adres i tam otrzymał informacje iż miałby handlować częściami samochodowymi, jeździć 300/400 km dziennie, pracować w nieokreślonym godzinach, oraz w weekendy. Syn ma prawo jazdy od roku, nie ruszał się dalej niż 20km od miejsca zamieszkania, a mieszkamy w niewielkim mieście, nie jest zawodowym kierowca, nie ma bladego pojęcia o motoryzacji i częściach a przy tym praca w weekendy blokuje mu dalsze kształcenie, min przez 2 lata,ponieważ na taki okres miała by być umowa. Niestety Pan potencjalny pracodawca pomimo tego, że syn kompletnie nie stanowi części tej branży nie chce podpisać mu odmowy ponieważ jak to ujął "już kilku odmówił i jak podpisze synowi to PUP więcej mu nikogo nie da". Syn jest załamany i przerażony,od września próbuje zorganizować sobie staż w swoim kierunku i dlatego zależy nam żeby nie był wykreślona z rejestru PUP. Proszę mi poradzić czy jest jakaś szansa że można cokolwiek z tym zrobić? Będę wdzięczna
Przez swoje niedopatrzenie nakazałam synowi zaraz po maturze zarejestrować się w PUP ponieważ ubzduralam sobie ze nie będzie miał ubezpieczenia. Syn ukończył technikum informatyczne. Od października planuje pójść na zaoczne studia w w/w kierunku. Niestety właśnie otrzymał ofertę pracy na stanowisko technik handlowiec, a firma zajmuje się naprawa aut i sprzedażą części samochodowych, ogólnie rzecz biorąc motoryzacja. Syn udał się pod wskazany adres i tam otrzymał informacje iż miałby handlować częściami samochodowymi, jeździć 300/400 km dziennie, pracować w nieokreślonym godzinach, oraz w weekendy. Syn ma prawo jazdy od roku, nie ruszał się dalej niż 20km od miejsca zamieszkania, a mieszkamy w niewielkim mieście, nie jest zawodowym kierowca, nie ma bladego pojęcia o motoryzacji i częściach a przy tym praca w weekendy blokuje mu dalsze kształcenie, min przez 2 lata,ponieważ na taki okres miała by być umowa. Niestety Pan potencjalny pracodawca pomimo tego, że syn kompletnie nie stanowi części tej branży nie chce podpisać mu odmowy ponieważ jak to ujął "już kilku odmówił i jak podpisze synowi to PUP więcej mu nikogo nie da". Syn jest załamany i przerażony,od września próbuje zorganizować sobie staż w swoim kierunku i dlatego zależy nam żeby nie był wykreślona z rejestru PUP. Proszę mi poradzić czy jest jakaś szansa że można cokolwiek z tym zrobić? Będę wdzięczna