R
rozoweroze
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
rzecz biorąc skończyłam szkołę lecz niestety nie mogę się pogodzić z tym faktem. A więc, moja przygoda z nauczycielem zaczęła się w 2 liceum gdy nauczyciel przy odpowiedzi ustnej, gdy zastanawiam się nad odpowiedzią zaczął mówić mi w jakim to ja sklepie nie kupuję ubrań itp. Incydent pojawił się poźniej lecz w innej formie gdy nie znałam faktycznie odpowiedzi i nauczyciel powiedział mi, że CENE danego ubrania w danym sklepie znałabym bez problemu. Na początku nie zdawałam sobie sprawy z tego co stanie się potem. Pod koniec 2 liceum okazało się że jestem zagrożona, oceny nie były wg. mnie takie złe sądząc po ocenach ze sprawdzianów (2-3) nie byłam dobrą uczennicą przyznam. Nauczycielka nie chciała mi pokazać ocen w dzienniku wiec poprosiłam wychowawcę o to żeby pokazał mi oceny, było pare ocen niedostatecznych które faktycznie górowały nad ocenami pozytywnymi. Poźniej pisałam sprawdzian na OCENĘ 2 ale nigdy nie zobaczyłam jego wyniku i miałam poprawkę w sierpniu którą zdałam na ok. 50 procent.
Zostałam w tej szkole stwierdziłam ze 3 klasa to klasa maturalna i że musze przyłożyć się do matury. Pierwszy semestr ocena 2 na półrocze. Drugi semestr był moim zdaniem lepszy, uczyłam się z przedmiotu bardzo dużo i przykładałam lecz dwa tygodnie przed zakończeniem szkoły rodzice dostali pismo ze mam ocenę niedostateczną. Dla mnie to było dość szokujące, bo nauczyciel mnie o tym nie poinformował wcale. Nikt w szkole nie udzielił mi pomocy. Wizyta rodziców też. A ponad to nauczyciel stwierdził że mam problemy ze sobą i że na maturzę mogę zrobić komuś krzywdę.
jeszcze w dodatku do mojego rodzica powiedziała, że dostaję za dużo pieniędzy.
Byłam cichą i spokoją uczennicą nie angażowałam się w życie klasy, pare razy płakałam na lekcji nauczyciela.
Czy mogę pozwać nauczycielę za nękanie czy coś takiego? Nie mogę się pogodzić z tym faktem, że nie pisałam matury.
rzecz biorąc skończyłam szkołę lecz niestety nie mogę się pogodzić z tym faktem. A więc, moja przygoda z nauczycielem zaczęła się w 2 liceum gdy nauczyciel przy odpowiedzi ustnej, gdy zastanawiam się nad odpowiedzią zaczął mówić mi w jakim to ja sklepie nie kupuję ubrań itp. Incydent pojawił się poźniej lecz w innej formie gdy nie znałam faktycznie odpowiedzi i nauczyciel powiedział mi, że CENE danego ubrania w danym sklepie znałabym bez problemu. Na początku nie zdawałam sobie sprawy z tego co stanie się potem. Pod koniec 2 liceum okazało się że jestem zagrożona, oceny nie były wg. mnie takie złe sądząc po ocenach ze sprawdzianów (2-3) nie byłam dobrą uczennicą przyznam. Nauczycielka nie chciała mi pokazać ocen w dzienniku wiec poprosiłam wychowawcę o to żeby pokazał mi oceny, było pare ocen niedostatecznych które faktycznie górowały nad ocenami pozytywnymi. Poźniej pisałam sprawdzian na OCENĘ 2 ale nigdy nie zobaczyłam jego wyniku i miałam poprawkę w sierpniu którą zdałam na ok. 50 procent.
Zostałam w tej szkole stwierdziłam ze 3 klasa to klasa maturalna i że musze przyłożyć się do matury. Pierwszy semestr ocena 2 na półrocze. Drugi semestr był moim zdaniem lepszy, uczyłam się z przedmiotu bardzo dużo i przykładałam lecz dwa tygodnie przed zakończeniem szkoły rodzice dostali pismo ze mam ocenę niedostateczną. Dla mnie to było dość szokujące, bo nauczyciel mnie o tym nie poinformował wcale. Nikt w szkole nie udzielił mi pomocy. Wizyta rodziców też. A ponad to nauczyciel stwierdził że mam problemy ze sobą i że na maturzę mogę zrobić komuś krzywdę.
jeszcze w dodatku do mojego rodzica powiedziała, że dostaję za dużo pieniędzy.
Byłam cichą i spokoją uczennicą nie angażowałam się w życie klasy, pare razy płakałam na lekcji nauczyciela.
Czy mogę pozwać nauczycielę za nękanie czy coś takiego? Nie mogę się pogodzić z tym faktem, że nie pisałam matury.