Z
Ziomek64
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2023
- Odpowiedzi
- 5
Robię hobbystycznie aplikację, w której użytkownicy katalogują obejrzane filmy, seriale i gry — coś jak elektroniczna biblioteczka/lista własnych zbiorów. Oprócz samego katalogowania, użytkownicy mieliby możliwość oceniania pozycji, pisania recenzji i dyskutowania o nich z innymi. Nie jest to projekt na mój prywatny użytek — aplikacja będzie publicznie dostępna w internecie, z możliwością rejestracji dla dowolnej osoby. Nie planuję na niej zarabiać, ale to nie zmienia faktu, że nie jest to użytek osobisty ani ograniczony do wąskiego grona znajomych — będzie dostępna dla wszystkich.
Przy każdej pozycji chciałbym pokazywać jej okładkę/plakat, żeby łatwiej było ją rozpoznać na liście oraz w kontekście ocen i recenzji. Więc cel samych okładek jest tylko w celach łatwego rozejrzenia się przez użytkowników.
Okładki chcę pobierać z zewnętrznej, ogólnodostępnej bazy danych o filmach (rodzaj internetowego katalogu filmów, z którego korzysta wielu twórców podobnych aplikacji). W regulaminie tej bazy jest zapis, że udostępniają mi dane (tytuły, opisy itp.), ale same obrazy — jak zaznaczają — nie są objęte tą zgodą, i to ja mam się martwić o prawa do nich, jeśli chcę ich używać.
Mam świadomość, że formalnie oznaczałoby to konieczność zdobycia zgody od każdego studia filmowego, wydawcy gier czy innego posiadacza praw z osobna. Przy katalogu obejmującym tysiące pozycji z całego świata jest to w praktyce niewykonalne logistycznie — nawet przy założeniu, że dysponowałbym odpowiednim budżetem, nie ma realnej ścieżki do skontaktowania się i wynegocjowania indywidualnych umów z tak dużą liczbą podmiotów.
Pytania:
Będę wdzięczny za wskazanie, jak to wygląda w polskim prawie, najlepiej z odniesieniem do konkretnych przepisów.
Przy każdej pozycji chciałbym pokazywać jej okładkę/plakat, żeby łatwiej było ją rozpoznać na liście oraz w kontekście ocen i recenzji. Więc cel samych okładek jest tylko w celach łatwego rozejrzenia się przez użytkowników.
Okładki chcę pobierać z zewnętrznej, ogólnodostępnej bazy danych o filmach (rodzaj internetowego katalogu filmów, z którego korzysta wielu twórców podobnych aplikacji). W regulaminie tej bazy jest zapis, że udostępniają mi dane (tytuły, opisy itp.), ale same obrazy — jak zaznaczają — nie są objęte tą zgodą, i to ja mam się martwić o prawa do nich, jeśli chcę ich używać.
Mam świadomość, że formalnie oznaczałoby to konieczność zdobycia zgody od każdego studia filmowego, wydawcy gier czy innego posiadacza praw z osobna. Przy katalogu obejmującym tysiące pozycji z całego świata jest to w praktyce niewykonalne logistycznie — nawet przy założeniu, że dysponowałbym odpowiednim budżetem, nie ma realnej ścieżki do skontaktowania się i wynegocjowania indywidualnych umów z tak dużą liczbą podmiotów.
Pytania:
- Czy mimo braku takiej zgody mogę legalnie pokazywać te okładki w publicznie dostępnej aplikacji, skoro służą tylko do rozpoznania pozycji na liście oraz w sekcjach ocen/recenzji (jak w sklepie internetowym czy serwisach recenzenckich), a nie do niczego więcej?
- Czy skoro to nie jest ani użytek prywatny (bo aplikacja jest publiczna), ani działalność komercyjna (bo nie zarabiam) — to w jakiej w ogóle kategorii prawnej się to mieści?
- Czy obecność funkcji recenzji/ocen zmienia coś w ocenie prawnej wykorzystania okładek (np. w kontekście prawa cytatu przy recenzjach)?
- Jak w takim razie w praktyce działają podobne, znane serwisy (katalogi filmów/gier z okładkami, recenzjami) — czy one w ogóle mają zgody od wszystkich posiadaczy praw, czy opierają się na czymś innym?
- Jak duże jest w praktyce ryzyko, że ktoś (np. wytwórnia filmowa) miałby mi to zgłosić jako naruszenie, przy niewielkiej, hobbystycznej, ale publicznej aplikacji?
Będę wdzięczny za wskazanie, jak to wygląda w polskim prawie, najlepiej z odniesieniem do konkretnych przepisów.