H
Hania31
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2012
- Odpowiedzi
- 55
W 2014 roku zlozylam pozew o zachowek za posrednictwem adwokata. Byli przesluchiwani swiadkowie, biegli - bo zarzucono mi sfaluszowanie podpisu na dokumencie, co okazalo sie niepraawda, zmienilam adwokata, nastepne pismo-pozew o zmianie wysokosci zachowku, znow swiadkowie, przesluchania. Mnostwo klamstw pozwanego co bylo udowodnione. I tak 10 lat do 2024 roku. Wyrok sadu - owszem zachowek mi sie nalezy i to nawet jeszcze w wyzszej wysokosci ale NIE W TYM TRYBIE POSTEPOWANIA. to o co byly te wszystkie posiedzienia sadu przez 10 lat ? Oczywiscie wyrok- sprawa przegrana i wszystkie koszty musze ponosic JA Jestem zalamana. Mieszkam w Niemczech i wszystkie wyjazdy do Polski tez nie byly darmowe. Moi adwokaci tez nie pracowali pro bono
Moge sedzinie (mloda dziewczyna w wielu mojej corki 44 lata) jedynie zawdzieczac, ze dowiedzialam sie naprawde jaka jest suma spadku. Wyciagnela wszystkie dowody- wyciagi bankowe - z niezliczonych bankow w calej Polsce.
Moim zdaniem mogla juz na samym poczatku odrzucic zlozony pozew a nie ciagnac sprawe przez 10 lat !!!
Bardzo prosze o rade - co dalej ????? robic
Moge sedzinie (mloda dziewczyna w wielu mojej corki 44 lata) jedynie zawdzieczac, ze dowiedzialam sie naprawde jaka jest suma spadku. Wyciagnela wszystkie dowody- wyciagi bankowe - z niezliczonych bankow w calej Polsce.
Moim zdaniem mogla juz na samym poczatku odrzucic zlozony pozew a nie ciagnac sprawe przez 10 lat !!!
Bardzo prosze o rade - co dalej ????? robic