czy można częściowo płatny serwis reklamowac jako "całkowicie darmowy"?

  • Autor wątku Autor wątku tamara1979
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tamara1979

Użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
101
Jedna z niemieckich firm dosyć prężnie działa na polskim rynku w branży gier on-line. Na portalu gry, oraz w spotach reklamowych w internecie wydawca reklamuje grę jako darmową.

Tymczasem okazuje się, że wiele funkcji w owej grze przeglądarkowej dostępnych jest wyłącznie za opłatą (wysłanie smsa lub przelew).

Jest możliwość gry "całkowicie za darmo" jak podaje operator, jednak w bardzo okrojonym zakresie, bez wielu funkcji.

Co na to prawo? Czy można reklamować produkt jako bezpłatny ale defacto czerpać ze sprzedaży zysk materialny?

Czy można reklamować "kawałek" gry .. ten bezpłatny bez pominięcia faktu, że część usług jest płatna?
 
Ostatnia edycja:
Moim zdaniem można o ile podstawowa ( darmowa ) funkcjonalność oprogramowania realizuje reklamowane funkcje.
 
xdcc napisał:
Moim zdaniem można o ile podstawowa ( darmowa ) funkcjonalność oprogramowania realizuje reklamowane funkcje.

Oczekiwałam raczej fachowej odpowiedzi a nie "moim zdaniem" ...
 
to sa tzw gry free2play , opcja premium nie jest koniecznym warunkiem gry ale mozliwoscia , jezeli regulamin gry nie zobowiazuje uzytownikow do uiszczania oplat czy kupowania premium pod kara blokady konta tzn ze kazdy moze grac za darmo a dodatki premium sa jedynie opcja , mozliwoscia.
 
tamara1979 napisał:
Jest możliwość gry "całkowicie za darmo" jak podaje operator, jednak w bardzo okrojonym zakresie, bez wielu funkcji.

Nic nie szkodzi - operator gry pewnie nie podaje też jakie funkcje w niej są (czyli formalnie nie wprowadza w błąd podając np funkcję, za którą musisz zapłacić jako "całkowicie darmową").

To tak samo jak z grami stacjonarnymi - masz np Neverwinter Nights, ale BEZ dodatków nie masz klas prestiżowych, o których w podstawowej grze można jedynie poczytać (i pisze, że dostępne po zainstalowaniu dodatków, które musisz kupić).
 
tamara1979 napisał:
Oczekiwałam raczej fachowej odpowiedzi a nie "moim zdaniem" ...
Rzeczywiście. Za mało zdecydowanie odpowiedziałem: pewna partia obiecywała 3 mln mieszkań, inna autostrady. I co ? Sama sobie zatem odpowiedz co są warte reklamowe obiecanki.
 
Powrót
Góra