R
rosalinda
Użytkownik
- Dołączył
- 05.2008
- Odpowiedzi
- 33
Witam Wszystkich!
mam do Was pytanie. Konkubent mojej przyjaciolki, trafil do wiezienia. generalnie dostal wczesniej wyrok w zawieszeniu. do konca zawieszenia zostal mu jeszcze rok. nie zaplacil grzywny i nie naprawil szkody, dlatego odwieszono mu wyrok. teraz odsiaduje wyrok 2 lat pozbawienia wolnosci. myslal, ze do naprawy szkod pozostal mu jeszcze ten rok, jednak tak nie bylo.
Sprawa sie komplikuje dlatego, ze byl on jedynym zywicielem rodziny. Maja razem trojke dzieci. dwoje z nich choruje. jedna corka na astme, druga jest alergiczka. dzieci sa w wieku 5,6 i 10 lat. pozostali teraz bez srodkow do zycia. dziewczynkom potrzebne sa leki. wynajmuja mieszkanie, ktore trzeba oplacac. problem w tym, ze nie ma teraz z czego, zyc, jesc tez trzeba miec za co.
co gorsze, to moja przyjaciolka nie moze liczyc na niczyja pomoc finansowa, czy w opiece nad dziecmi. do pracy przy trojce dzieci, w tym dwojce chorych tez jest naprawde bardzo ciezko.
rozumiemy, ze skoro sie "nabroilo", to trzeba za to zaplacic. ale czy jest jakis sposob, ktory pozwoli zawiesic kare czy wydostac znajomego z wiezienia, chociaz na czas by pozalatwial tutaj sprawy i zabezpieczyl jakos rodzine finansowo? nie mozna tego wyroku zamienic na prace w czynie spolecznym?
nie wspominam nawet o tym jak dzieci w tej sytuacji cierpia. potrzebuja wsparcia ojca. rodzina nie moze w pelni funkcjonowac.
bede bardzo wdzieczna za wszelkie podpowiedzi jak sobie z tym poradzic.
co robic?? jak mozna im pomoc?
mam do Was pytanie. Konkubent mojej przyjaciolki, trafil do wiezienia. generalnie dostal wczesniej wyrok w zawieszeniu. do konca zawieszenia zostal mu jeszcze rok. nie zaplacil grzywny i nie naprawil szkody, dlatego odwieszono mu wyrok. teraz odsiaduje wyrok 2 lat pozbawienia wolnosci. myslal, ze do naprawy szkod pozostal mu jeszcze ten rok, jednak tak nie bylo.
Sprawa sie komplikuje dlatego, ze byl on jedynym zywicielem rodziny. Maja razem trojke dzieci. dwoje z nich choruje. jedna corka na astme, druga jest alergiczka. dzieci sa w wieku 5,6 i 10 lat. pozostali teraz bez srodkow do zycia. dziewczynkom potrzebne sa leki. wynajmuja mieszkanie, ktore trzeba oplacac. problem w tym, ze nie ma teraz z czego, zyc, jesc tez trzeba miec za co.
co gorsze, to moja przyjaciolka nie moze liczyc na niczyja pomoc finansowa, czy w opiece nad dziecmi. do pracy przy trojce dzieci, w tym dwojce chorych tez jest naprawde bardzo ciezko.
rozumiemy, ze skoro sie "nabroilo", to trzeba za to zaplacic. ale czy jest jakis sposob, ktory pozwoli zawiesic kare czy wydostac znajomego z wiezienia, chociaz na czas by pozalatwial tutaj sprawy i zabezpieczyl jakos rodzine finansowo? nie mozna tego wyroku zamienic na prace w czynie spolecznym?
nie wspominam nawet o tym jak dzieci w tej sytuacji cierpia. potrzebuja wsparcia ojca. rodzina nie moze w pelni funkcjonowac.
bede bardzo wdzieczna za wszelkie podpowiedzi jak sobie z tym poradzic.
co robic?? jak mozna im pomoc?