Czy muszę należeć do wspólnoty mieszkaniowej?

  • Autor wątku Autor wątku Śliwczyński
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ś

Śliwczyński

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
5
Sytuacja jest taka: mieszkałem w budynku, którego mieszkańcy tworzą małą wspólnotę mieszkaniową (do 7 lokali). Oprócz mieszkania obok miałem warsztat murowany (odrębna własność, osobna księga wieczysta, grunt w wieczystym użytkowaniu) na gruncie należącym do tej wspólnoty. Sprzedałem mieszkanie, pozostał mi jedynie warsztat, którego nie mogę na razie sprzedać. Wspólnota każe mi nadal płacić na fundusz remontowy całej wspólnoty. Ja mogę płacić na koszty administracyjne wspólnoty (bo na jej terenie stoi mój warsztat), ale nie mam zamiaru płacić na fundusz remontowy budynku, w którym nie mam już mieszkania - jak mogę płacić na coś z czego nie korzystam i korzystać nie będę? Wszak wspólnota nigdy nie podejmie uchwały, aby wyremontować mój warsztat, bo zawsze ważniejsze będą remonty budynku głównego. W związku z tym mam pytanie - co mogę zrobić w tej sytuacji? Czy mogę na przykład całkowicie wystąpić z tej wspólnoty? Jeśli nie mogę wystąpić, to czy mogę zmusić wspólnotę, aby zrezygnowała z naliczania mi opłat na rzecz funduszu remontowego?
 
Czy ten warsztat jest wpisany jako odrębny lokal do księgi wieczystej całej nieruchomości gruntowej (upraszczając: do KW tego budynku z jego działką)?
 
Tak, ten warsztat jest odrębnym lokalem, ma własną księgę wieczystą
 
Jeśli nie tylko ma własną KW, ale jest też wpisany do KW nieruchomości gruntowej, na której stoi budynek, to ma Pan takie sama prawa i obowiązki, jak każdy inny członek wspólnoty - czyli każdy z właścicieli lokali wchodzących w skład tej nieruchomości. W szczególności ma Pan obowiązek ponoszenia opłat na fundusz remontowy i eksploatację. To, z czego Pan korzysta nie ma znaczenia. Istotne, że jest Pan współwłaścicielem nieruchomości wspólnej - np. klatek schodowych, instalacji wspólnych etc., ale także np. trawnika lub parkingu, jeśli takie się mieszczą na terenie nieruchomości.
Jeśli jest się czegoś właścicielem, to ponosi się koszty utrzymania tej własności. Dlatego np. osoby posiadające lokale na parterze są obowiązane płacić za konserwację windy, nawet jeśli z niej nie korzystają (odwrotnie niż np. listonosz, który z windy korzysta, nawet codziennie, ale za jej utrzymanie nie płaci, bo nie jest jej współwłaścicielem).
 
Dziękuję za wyjaśnienia. Ale najwyższą władzą we wspólnocie jest zebranie właścicieli wspólnoty, prawda? A skoro tak, to wspólnota ta może podjąć uchwałę o tym, że rezygnuje z pobierania opłat na fundusz remontowy od jednego z właścicieli, np. ode mnie? Ja zresztą mogę zrezygnować na piśmie z chęci korzystania kiedykolwiek z owego funduszu remontowego. Czy jeśli taką uchwałę podejmie cała wspólnota (jednogłośnie, bo to mała wspólnota, 7-osobowa), to taka uchwała będzie ważna i będzie podstawą do niepobierania ode mnie opłat na fundusz remontowy? Jestem skłonny płacić tylko na administrację wspólnoty, na koszty związane z opłacaniem zarządcy.
I druga sprawa - jeśli do uchwalenia takiej uchwały nie dojdzie, to jedyne co mogę zrobić wspólnocie, to blokować podjęcia jakiejkolwiek uchwały w sprawie przeznaczenia funduszu remontowego? Skoro uchwały muszą być podejmowane jednogłośnie...
 
To może być trudne, patrz art. 13 ust. 1 i art. 14 pkt 1 uwl. Ale jeśli jednogłośnie... Nie potrafię odpowiedzieć kategorycznie na to pytanie :)
 
Powrót
Góra