Ja rozumiem monotonność, miałam już staże i praktyki w administracji (chociaż żaden nie był nawet w małym stopniu tak nudny i nieprzydatny jak ten). Ale ten staż podjęłam, ponieważ została mi zaoferowana ciekawa praca, w której się czegoś nauczę. A na razie potrafię z pamięci wyrecytować regułkę oferty i to by było na tyle czego się tu nauczyłam i nauczę. Zresztą słyszałam od współpracowników, że szef cieszy się z darmowej infolinii, bo dotychczas nikomu się po prostu tego nie chciało robić, a dostał stażystę, więc może mu zlecić co mu się podoba. Przykro mi po prostu z tego powodu, że dotychczas inne staże/praktyki jednak dawały mi jakieś doświadczenie i przyuczenie do zawodu.
Dziękuję za informacje, mam nadzieję, ze do czasu zakończenia stażu albo mi się bardziej on spodoba, ale znajdę jakąś pracę.
Pozdrawiam.
PS. A może podepnę się jeszcze z 1 szybkim pytaniem. W momencie gdybym już podpisała umowę, muszę iść na L4 (operacja). 2 lata temu leżałam w szpitalu ponad 10 dni. Czy mogę tak od razu po zatrudnieniu pójść na tak długie L4? Pytając w pracy usłyszałam, że można max 7 dni. A zakładając, że dostanę umowę zaraz po stażu, to operacja wypada po niecałych 2 tygodniach przepracowanych.