S
szymon009977
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 6
Witam.
Na allegro sprzedałem telefon.
Napisałem,że jest uszkodzony oraz jaki występuje problem.
Dopisałem,że nie jestem pewien działania innych funkcji tel. bo się nie włącza.
Po sprzedaży okazało się,że telefon ma coś uszkodzone w płycie głównej i jest to nie naprawialne.Oczywiście nie wiedziałem nic o tym.
Kupujący poszedł do rzeczoznawcy który wydał taką opinie.
Napisał do mnie wiadomość,że chce zwrotu towaru.
Zgodziłem się i zwróciłem nawet za obie wysyłki.
Niestety kupujący żąda także zwrotu 50zł za właśnie to orzeczenie o uszkodzeniu telefonu.
Nie zostałem nawet wcześniej poinformowany,że telefon zostaje wysłany do jakiegoś rzeczoznawcy itp.
Czy mam obowiązek zapłacenia tych 50zł?
Czy jest jakiś akt prawny,który mówi że nie mam takiego obowiązku?
Bardzo zależy mi na czasie a kupujący chce coraz to wiecej pieniędzy...
Na allegro sprzedałem telefon.
Napisałem,że jest uszkodzony oraz jaki występuje problem.
Dopisałem,że nie jestem pewien działania innych funkcji tel. bo się nie włącza.
Po sprzedaży okazało się,że telefon ma coś uszkodzone w płycie głównej i jest to nie naprawialne.Oczywiście nie wiedziałem nic o tym.
Kupujący poszedł do rzeczoznawcy który wydał taką opinie.
Napisał do mnie wiadomość,że chce zwrotu towaru.
Zgodziłem się i zwróciłem nawet za obie wysyłki.
Niestety kupujący żąda także zwrotu 50zł za właśnie to orzeczenie o uszkodzeniu telefonu.
Nie zostałem nawet wcześniej poinformowany,że telefon zostaje wysłany do jakiegoś rzeczoznawcy itp.
Czy mam obowiązek zapłacenia tych 50zł?
Czy jest jakiś akt prawny,który mówi że nie mam takiego obowiązku?
Bardzo zależy mi na czasie a kupujący chce coraz to wiecej pieniędzy...