2
212121gość
Stały bywalec
- Dołączył
- 12.2011
- Odpowiedzi
- 412
Sprawa o podwyższenie alimentów. Strona pozwana w odpowiedzi na pozew zawarła 99% nieprawdziwych informacji. Zarówno na temat własnych możliwości zarobkowych i stanu posiadania, strony powodowej, ale również osoby uprawnionej do alimentacji, jej potrzeb itp. Strona pozwana nie przedstawiła też, pomimo wezwania sądu, zaświadczenia o zarobkach/zatrudnieniu ani innych dokumentów mogących zweryfikować dochody/możliwości i ogólnie poziom/stan życia, tylko opisała swoją biedę i wezwała na świadka osobę (obcą), która miałaby to ubóstwo potwierdzić.
Wiadomo, papier przyjmie wszystko. Tylko, że w tej odpowiedzi na pozew zawarte są tak absurdalne (nieprawdziwe) informacje, że nie wiem, czy pisał to ktoś obcy na zasadzie napiszę cokolwiek aby było, czy strona pozwana ma jednak zaburzenia psychiczne.
Pisać tą odpowiedź do odpowiedzi, czy wstrzymać się z wyjaśnieniami do sprawy?
A do tej z całą pewnością szybko nie dojdzie. Z jednej strony nie chcę „zarzucać” sądu korespondencją, a z drugiej też nie chcę zaskakiwać na sprawie nagłym zwrotem sytuacji. Poza tym do pisma można by było dołączyć dokumenty (tak, są takie) potwierdzające absurdalność i kłamliwość odpowiedzi, tym samym podważyć wiarygodność strony pozwanej.
Wiadomo, papier przyjmie wszystko. Tylko, że w tej odpowiedzi na pozew zawarte są tak absurdalne (nieprawdziwe) informacje, że nie wiem, czy pisał to ktoś obcy na zasadzie napiszę cokolwiek aby było, czy strona pozwana ma jednak zaburzenia psychiczne.
Pisać tą odpowiedź do odpowiedzi, czy wstrzymać się z wyjaśnieniami do sprawy?
A do tej z całą pewnością szybko nie dojdzie. Z jednej strony nie chcę „zarzucać” sądu korespondencją, a z drugiej też nie chcę zaskakiwać na sprawie nagłym zwrotem sytuacji. Poza tym do pisma można by było dołączyć dokumenty (tak, są takie) potwierdzające absurdalność i kłamliwość odpowiedzi, tym samym podważyć wiarygodność strony pozwanej.